Gość, który robi zamach na Woronina

Oliwier Wdowik celuje w finał halowych mistrzostw świata, a przede wszystkim w prawie 40-letni rekord Polski!

Oliwier Wdowik chciałby wymazać z polskich tabel wyniki z „długą brodą”. Fot. PAP / Tytus Żmijewski

LEKKA ATLETYKA

Jednym z najciekawszych momentów halowych mistrzostw Polski w Toruniu był finał sprintu mężczyzn na 60 metrów, w którym triumfator Oliwer Wdowik uzyskał świetny czas 6,54 sek. Zawodnik Resovii znacznie wyprzedził Dominika Kopcia (Agros Zamość) - 6,62 i Mateusza Siudę (OŚ AZS Poznań) - 6,65.

Sezon halowy 2026 przyniósł mu już dwukrotnie poprawienie rekordu życiowego – po 6,55 w Dortmundzie w połowie lutego. - Nie zakładałem, iż pobiegnę tak szybko, ale na dystansie czułem się fenomenalnie. Ten palec w górze tuż przed metą pewnie nie był potrzebny, ale to było w geście emocji, spontanicznie. To mój trzeci tytuł z rzędu w tej hali. Nie spodziewałem się czasu 6,54. To jest fenomenalny wynik, ale za trzy tygodnie na mistrzostwach świata w tej samej hali będzie szybciej, jest jeszcze delikatny zapas – zapewnia mistrz kraju.

Urodzony w 2002 roku sprinter z Rzeszowa pierwszy międzynarodowy sukces odniósł w 2019 roku – wywalczył wówczas dwa medale olimpijskiego festiwalu młodzieży Europy. Dwa lata później wraz z kolegami z reprezentacji zdobył brązowy medal mistrzostw świata U-20 w sztafecie 4x100 m, okraszając ten sukces dwukrotnym poprawieniem rekordu Europy juniorów w biegu rozstawnym. Na tych samych zawodach Wdowik został pierwszym Polakiem, który wystąpił w finale globalnego czempionatu juniorów na 100 metrów.

Rezultat 6,54 jest tylko o 0,03 sek. gorszy od rekordu Polski. Marian Woronin podczas halowych mistrzostw Europy w Lievin pobiegł 6,51 – to był rok 1987, zatem ten wynik ma już całkiem długą, 39-letnią brodę…

– Mam w sobie taką świadomość, że to chyba ja jestem tym gościem, który to zrobi. Ta myśl towarzyszy mi cały czas. Chyba po to się urodziłem. Wydaje mi się, że nie mam jakoś wielu talentów, ale zostałem obdarzony darem szybkiego biegania. Staram się to pielęgnować, jak tylko mogę. Liczę, że będzie szybciej na mistrzostwach świata, gdzie stać mnie na miejsce w finale. Stawka na świecie jest bardzo wyrównana, więc będzie decydować dyspozycja dnia – podkreśla w rozmowie z pzla.pl podopieczny Janusza Mazura. Jego rezultat jest siódmym w Europie i… 33. na świecie. Najszybszy jest Amerykanin Anthony Jordan - 6,43.

W czerwcu 2025 lekkoatleta Resovii uzyskał na 100 m czas 10,10, zapewniając reprezentacji cenne punkty w drużynowych mistrzostwach Europy w Madrycie. Na jakie bieganie latem mogą przełożyć się znakomite wyniki z hali? – Mam wrażenie, że od mojego biegu w Madrycie coś zaskoczyło. Znalazłem – albo jestem bardzo bliski znalezienia – swojego optymalnego modelu biegu. Zrozumiałem, jak biegać szybko i jednocześnie luźno. To powoduje, że na tym dystansie odchodzę. Wydaje mi się, że jeżeli to zachowam i poprowadzę taką pracę do lata, to okolice dziesięciu sekund są w moim zasięgu – przekonuje Oliwier Wdowik. A równe 10 sekund to przecież krajowy rekord, który od 1984 roku dzierży oczywiście Woronin…

(ToM)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się