Gorzkie zwycięstwo

Mistrzynie Polski pokonały Eczacibasi Stambuł, ale to rywalki po meczu były zadowolone.

Ebrar Karakurt na każdą udaną akcję reagowała bardzo emocjonalnie. Fot. cev.eu

LIGA MISTRZYŃ

Po porażce w pierwszym meczu w Turcji (1:3) przed Rzeszowiankami stało bardzo trudne wyzwanie. Aby awansować do Final Four musiały wygrać z Eczacibasi 3:0 lub 3:1 i do tego triumfować jeszcze w „złotym” secie. Każdy inny wynik premiował przeciwniczki. Mimo trudności stojących przed mistrzyniami Polski, własną postawą w pierwszym meczu rozbudziły nadzieje. Przegrały, ale długimi fragmentami toczyły wyrównany bój z jednym z topowych zespołów Europy. Przy większym szczęściu i zachowaniu zimnej krwi mogły nawet wywieźć ze Stambułu korzystniejszy wynik.

Zadanie okazało się jednak zbyt trudne. Eczacibasi, jak przystało na faworyta, sprawę awansu rozstrzygnęło w dwóch pierwszych setach. Przyjezdne zagrały dużo lepiej niż przed własną publicznością. Były skoncentrowane, pewne i skuteczne.

Oba sety miały podobny przebieg. Początek był wyrównany. Na ataki Magdaleny Stysiak, Ebrar Karakurt i Sinead Jack-Kisal odpowiadały Taylor Bannister oraz Nathalie Lemmens. Z czasem górę brała większa siła uderzeniowa ekipy znad Bosforu. Przyjezdne bezlitośnie wykorzystywały każdy błąd Rzeszowianek. A tych z każdą upływającą minutą przybywało. Przez problemy z przyjęciem zagrywki rozgrywająca Katarzyna Wenerska uprościła grę. To z kolei spowodowało, że jej zagrania były bardzo czytelne i skrzydłowe DevelopResu raz za razem nadziewały się na blok Eczacibasi. W połowie obu partii Turczynki przejmowały inicjatywę, a końcówki były ich popisem.

Gdy sprawa awansu do turnieju finałowego była rozstrzygnięta, Giulio Cesare Bregoli, trener Eczacibasi, posłał w bój rezerwowe. Dopiero wtedy do głosu doszły miejscowe i na otarcie łez pozostała im satysfakcja z pokonania topowej ekipy w Europie.

(mic)

◼ DevelopRes Rzeszów – Eczacibasi Dynavit Stambuł 3:2 (17:25, 17:25, 25:23, 25:15, 15:12)

DEVELOPRES: Wenerska (1), Piasecka (13), Lemmens (9), Bannister (6), Jansen (6), Heyrman (3), Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Jasper (1), Sieradzka (23), Dorsman (8). Trenerka Jelena BLAGOJEVIĆ.

ECZACIBASI: Sahin, Karakurt (7), Rettke (11), Stysiak (10), Erkek (7), Jack-Kisal (7), Akoz (libero) oraz Ozdemir, Ozel (libero), Smrek (8), Plummer (10), Diken (1), Aygun (3), Maglio (4). Trener Giulio Cesare BREGOLI.

Sędziowali: Michaiło Medwed (Ukraina) i Iorg Kellenberger (Niemcy). Widzów 3215.

Przebieg meczu
I: 8:10, 11:15, 15:20, 17:25.
II: 10:9, 11:15, 15:20, 17;25.
III: 10:7, 14:15, 20:17, 25:23.
IV: 10:7, 15:9, 20:14, 25:15.
V: 5:1, 10:6, 15:12.
Bohaterka – Oliwia SIERADZKA.

Pierwszy mecz 1:3. Awans ECZACIBASI.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się