Gorzka pigułka
Bielszczanki potrafiły wygrać sety do 14 i 13, ale mecz przegrały.
Słabe przyjecie zagrywki to tylko jeden z problemów, z którymi bielszczanki muszą się szybko uporać. Fot. PAP/Mikołaj Kuras
TAURON LIGA
Metalkas Pałac ostatnio zanotował dobrą serię – pokonał Sokół & Hagric Mogilno i ITA Tools Stal Mielec, lecz to zespoły znacznie niżej notowane od BKS-u. A w Bielsku-Białej nikt nie ukrywa wysokich aspiracji i chęci gry o medale. Bydgoszczanki miały być więc dla niego tylko przystankiem w drodze po sukcesy.
Początkowo nic nie zapowiadało niespodzianki. Przyjezdne, jak przystało na faworytki, dominowały. Ich przewaga była ogromna. Były lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Grały szybciej, były dokładniejsze, dynamiczniejsze i skuteczniejsze. Miejscowe niewiele miały do powiedzenia. Z trudem uzbierały 14 punktów. Wydawało się, że mecz zakończy się szybko wysokim zwycięstwem bielszczanek. Tymczasem w kolejnych partiach zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Bielszczanki mocno spuściły z tonu. Nie miały przyjęcia, szwankowało rozegranie i atak. Jedynie Kertu Laak nie zawodziła. Też miała problemy, bo atakowała z bardzo trudnych piłek i kilka razy była podbita lub ryzykując nie trafiała w pole gry, ale ciągnęła grę BKS-u. Zawodziły natomiast Marta Orzyłowska i Martyna Borowczak.
Bydgoszczanki z kolei się rozkręciły. Udane akcje spowodowały, że uwierzyły w siebie. Nieoczekiwanie przejęły inicjatywę. Coraz lepiej spisywała się Eleni Baka, która spotkanie zaczęła fatalnie. Z Viktorią Foucher i Polą Nowakowską odmieniły losy meczu. Metalkas Pałac wygrał dwa kolejne sety. Przyjezdne, stojąc pod ścianą, przypomniały sobie jak się gra w siatkówkę. Zryw był jednak krótkotrwały. Rozbiły rywalki, doprowadzając do tie-breaka, ale w nimnie poszły za ciosem. Wróciły niemoc i marazm. Bielszczanki zaczęły decydującą partię od 0:4 i już się nie podniosły.
(mic)
◼ Metalkas Pałac Bydgoszcz – BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 3:2 (14:25, 25:21, 25:20, 13:25, 15:12)
BYDGOSZCZ: Łyczakowska (3), Baka (19),Witowska (10), Foucher (17), P. Nowakowska (15), Pol (8), Ziółkowska (libero) oraz Adamczewska, Głodzińska (3), Sobalska, Dębowska. Trener Martino VOLPINI.
BIELSKO-BIAŁA: Szewczyk, Borowczak (11), Orzyłowska (5), Laak (23), Bozoki-Szedmak (19), Gryka (17), Adamek (libero) oraz Suska (libero), Michalewicz (2), Podlaska, K. Nowakowska (3), Kecman. Trener Bartłomiej PIEKARCZYK.
Sędziowali: Michał Gruszczyński (Opole) i Aleksandra Szydełko (Kędzierzyn-Koźle). Widzów 960.
Przebieg meczu
I: 5:10, 7:15, 10:20, 14:25.
II: 10:9, 15:11, 20:16, 25:21.
III: 10:6, 15:14, 20:15, 25:20.
IV: 6:10, 10:15, 11;20, 13:25.
V: 5:2, 10:5, 15:12.
Bohaterka – Victoria FOUCHER.
