Górnik versus Górnik bis
Marcin Brosz jako trener zespołu z Niecieczy, do tego w kadrze siedmiu graczy z przeszłością w zabrzańskim klubie. W piątek wieczorem przy Roosevelta będzie się działo!
Ceniony w Zabrzu Marcin Brosz znowu pojawi się na stadionie Górnika. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
W jednym z najciekawszych spotkań czwartej kolejki ekstraklasy Górnik zmierzy się u siebie z małopolskim beniaminkiem. W ekipie Bruk-Betu Termaliki nie brakuje osób z przeszłością w Zabrzu, żeby wspomnieć Marcina Brosz i jego sztab. Śląski szkoleniowiec z wielkimi sukcesami pracował w Górniku w latach 2016-21 – awans do ekstraklasy, miejsce w pucharach, spora liczba reprezentantów Polski w różnych kategoriach wiekowych. To najdłużej pełniący funkcję trenera zespołu w historii Górnika. Pobił rekord Gerarda Wodarza z lat 50.
Dodatkowa motywacja
Do tego w prowadzonym przez niego zespole roi się od zawodników, którzy grali w Zabrzu i robili to z powodzeniem, żeby wymienić Bartosza Kopacza, Rafała Kurzawę, Krzysztofa Kubicę, Macieja Ambrosiewicza, Kamila Zapolnika, Jesusa Jimeneza i Andrzeja Trubehę.
– Czy ten aspekt może mieć znaczenie w piątkowym meczu? Zawsze tak jest, że gdzieś tam w rywalizacji z przeciwnikiem, gdzie kiedyś byłeś, chcesz się pokazać z jak najlepszej strony – mówi nam pytany o wszystko Michal Gasparik. Trener Górnika dodaje: – My gramy w domu przed 18- czy 20-tysięczną widownią, bo liczymy, że tych kibiców na meczu u nas będzie jak najwięcej. To dla nas dodatkowa motywacja. Poza tym wiemy, jak wygląda sytuacja w tabeli. Nie jesteśmy zadowoleni po ostatnim meczu w Poznaniu, gdzie straciliśmy punkty, ale teraz z czterech nadchodzących spotkań trzy gramy w domu, a wiemy, jak jest w ekstraklasie pod tym kątem i jaka jest różnica, jak się wygrywa i zdobywa komplet punktów. Staramy się tak przygotować, żeby w meczu z drużyną z Niecieczy zdobyć trzy punkty, ale wiemy, że przed nami ciężki mecz. Jakąś rolę gra to, że wielu zawodników od nich grało wcześniej w Górniku – zaznacza Gasparik.
Zmiany w składzie
Szkoleniowiec Górnika mówi, że wszyscy trenują w komplecie. Ewentualne zmiany w składzie? – Mogą być – uśmiecha się Gasparik. – Zawsze staramy się coś tam zmienić. Co do składu, to dwa-trzy dni przed meczem piłkarze już wiedzą, kto zagra – tłumaczy.
Być może szansę od pierwszej minuty dostanie Ousmane Sow, który dał świetną zmianę w ostatnim meczu z Lechem (1:2). Senegalczyk wszedł na boisko w drugiej połowie i zdobył kontaktowego gola. O miejsce na skrzydle walczy Kamil Lukoszek i Roberto Massimo, który coraz pewniej czuje się w ekipie po transferze z Greuther Fuerth. Na kogo postawi trener Gasparik, przekonamy się w piątek o godzinie 20.30.
Michał Zichlarz
