Góralska lista życzeń
Pod Klimczokiem trwa budowanie składu na I ligę. Cel na okienko? Sześć wzmocnień.
Czy Goku wróci do Bielska-Białej? Fot. Mateusz Porzucek / Press Focus
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
W przyszłym sezonie Górale chcą spokojne utrzymać się na zapleczu ekstraklasy, ale po wywalczeniu awansu z kontraktami było zaledwie kilku piłkarzy, których policzyć można było na palcach dwóch dłoni. Automatycznie po awansie przedłużyły się umowy z Daliborem Takacem i Wojciechem Słomką, które obowiązują do końca sezonu 2026/2027, a w przypadku Oskara Tomczyka do końca 2027 roku.
Dwuletni kontrakt podpisał już Maksymilian Sitek, podobnie jak Lucjan Klisiewicz, który pod wodzą trenera Marcina Włodarskiego stał się ważnym ogniwem zespołu. Napastnik był najskuteczniejszym piłkarzem Podbeskidzia i zakończył sezon z dorobkiem 14 ligowych bramek, przy czym aż 11 z nich padło po zmianie na ławce trenerskiej. Ostatnie trafienie zanotował w finale baraży z Sandecją Nowy Sącz, otwierając wynik strzałem z rzutu karnego. Jednocześnie klub prowadzi rozmowy w sprawie przedłużenia wygasających umów z bramkarzem Konradem Forencem, obrońcą Kacprem Gachem oraz pomocnikami Marcinem Urynowiczem oraz Mateuszem Kizymą. Ten ostatni ma propozycję m.in. z Arki Gdynia oraz Pogoni Siedlce.
Kluczowym celem pozostaje zatrzymanie duetu wypożyczonego z Zagłębia Lubin – wahadłowego Krzysztofa Kolanki i Kamila Sochania. Obaj zawodnicy odegrali znaczącą rolę w wywalczeniu awansu, a trener Włodarski liczy na ich ponowne wypożyczenie lub wykupienie. Argumentem przetargowym ma być fakt, że piłkarze doskonale znają już klub, wymagania sztabu i mają szansę na regularną grę w Bielsku-Białej.
Równocześnie z klubem pożegnało się już czterech piłkarzy. Odszedł 36-letni napastnik Maciej Górski, który w 44 spotkaniach zdobył siedem bramek. Podbeskidzie podziękowało także Radosławowi Kanachowi, którego pozyskało w przerwie zimowej, Krystianowi Wieczorkowi, który w klubie spędził niemal całą juniorską karierę i zanotował szczeblu centralnym 10 występów ligowych. Klub opuszcza też Richard Nagy, którego pobyt w Bielsku-Białej ograniczył się do dziewięciu spotkań, co było efektem kontuzji i zabiegu artroskopii stawu skokowego, przez co wiosną obrońca występował tylko w rezerwach.
Podbeskidzie szuka wzmocnień na każdej pozycji. W orbicie zainteresowań jest 20-letni bramkarz Michał Matys, który po wypożyczeniu do Resovii wrócił do Zagłębia Lubin, a Włodarski współpracował z nim w kadrze Polski. Na liście życzeń jest 24-letni Toki Hirasawa, który wiosnę spędził na wypożyczeniu w KKS-ie Kalisz, a jego umowa z Jagiellonią nie zostanie przedłużona. Niewykluczone, że po trzech latach pod Klimczok wróci Goku. Umowa łącząca 33-latka z Wieczystą Kraków wygasła, ale w ostatnich miesiącach pomocnik leczył kontuzję i nie wiadomo, w jakiej jest dyspozycji. Jeśli nie Hiszpan, to bielski klub myśli o Kacprze Smolińskim. 26-latek w ostatnim sezonie rozegrał 12 spotkań w barwach Pogoni Szczecin.
(gru)
