Gorąca rywalizacja o skład

W ogromnym upale Raków ograł 2:0 Piasta Gliwice na starcie przygotowań do sezonu. Z dobrej strony zaprezentowali się nowi zawodnicy.

Braut Brunes (z lewej) zaczął strzelanie już od pierwszego sparingu. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

RAKÓW - PIAST

Pierwszym zaskoczeniem sobotniego starcia, które mimo „patelni” lejącej się z nieba zgromadziło przy Limanowskiego blisko tysiąc kibiców (wszystkie darmowe bilety na spotkanie zostały pobrane z systemu), była obecność Kacpra Trelowskiego na… trybunie prasowej zamiast na boisku.

Konkurencja w bramce

– Na razie odpoczywam, jeszcze wiele meczów przede mną w sezonie – odpowiedział autorowi tego tekstu na pytanie o brak obecności na boisku, a po chwili dołączył do niego Tarik Karić, najnowszy nabytek Częstochowian. Sztab szkoleniowy zdecydował się bowiem w pierwszej połowie postawić na Wiktora Żołneczko, w poprzednim sezonie członka pierwszej drużyny, ale zdecydowanie częściej broniącego w IV-ligowych rezerwach. Młodziak pokazał się z dobrej strony, zachowując czyste konto, a w 32 minucie popisał się świetną interwencją po strzale Jasona Lokilo.

– Wielka przyjemność grać w takich warunkach to na pewno nie jest, ale trzeba wyjść na boisko i zrobić swoje. Najważniejsze, aby konkurencja przebiegała w zdrowym duchu. Starałem się być skoncentrowany cały czas. Tych groźnych sytuacji przeciwnika nie było za dużo, ale gdy się pojawiły, byłem przygotowany. Z Tarikiem już sporo rozmawialiśmy, to bardzo w porządku chłopak i szczerze cieszę się, że do nas dołączył. Co do mnie, to mam nadzieję, że to ten sezon, kiedy uda się zadebiutować w pierwszym zespole Rakowa. Wszystko zależy tak naprawdę ode mnie, jak się będę prezentował i jak przepracuję czas na treningach – oceniał swój występ już zejściu z boiska.

Brunes już w formie

Jak na warunki atmosferyczne (34 kreski na plusie) oraz moment przygotowań, obie drużyny utrzymywały niezłe tempo. Raków nacisnął na rywali od pierwszych minut, czego efektem była szybka bramka Jonatana Brunesa. Norweg, który z zazdrością może jedynie spoglądać na poczynania swojego kuzyna Erlinga Haalanda na mundialu, postanowił sam umieścić piłkę w bramce, w pewnym momencie ją stracił, ale dzięki temu, że pozostał w okolicach piątego metra – wróciła ona pod jego nogi i tym razem nie dał już najmniejszych szans Domenowi Grilowi.

Pod koniec pierwszej połowy powinien zdobyć drugiego gola, ale przedobrzył, przenosząc piłką nad poprzeczką. Tuż przed zmianą stron zalążek możliwości ostatniego podania zaprezentował sprowadzony z Polonii Bytom Oliwier Kwiatkowski, ale ani Brunes, ani Patryk Makuch nie skorzystali z jego dogrania.

Na drugą połowę Dawid Kroczek wymienił cały skład poza Jerzym Napierajem, który akurat występem przeciwko Piastowi bardziej oddalił niż przybliżył się do pierwszego składu. Sprawiał wrażenie bardzo spiętego, popełniając przy tym cztery poważne błędy w defensywie. Po jednym z nich Piast powinien zdobyć gola, ale w sytuacji sam na sam z Ivanem Limą poradził sobie sprowadzony z Bośni golkiper.

Gliwiczanie w drugiej części wyglądali zdecydowanie lepiej, ale gola ustanawiającego wynik w 54 minucie zdobył dla Rakowa Max Pawłowski, efektownie... kolanem finalizując dogranie Jeana Carlosa. – Bardzo pożyteczny sparing. Obie drużyny postawiły na intensywność, to się mogło podobać. Bardzo solidna nasza pierwsza połowa, dobre działania z piłką, tworzyliśmy dużo sytuacji i trochę szkoda, że nie strzeliliśmy więcej bramek. Druga część bardziej wymagająca dla nas, więcej czasu przebywaliśmy w obronie niskiej, ale w większości skutecznie. Trochę zabrakło utrzymania się przy piłce – podsumował pierwsze letnie granie trener Dawid Kroczek.

Czekając na transfery

Kogo wyróżnił szkoleniowiec, który w sezonie 2026/27 dostanie możliwość poprowadzenia czwartej drużyny poprzedniego sezonu ekstraklasy? – Na plus nowi, czyli Max Pawłowski, Adam Basse, Nikodem Całko dobrze funkcjonował jako półprawy. Tarik pokazał się z dobrej strony kibicom, prezentując przy tym dużą pewność siebie, ale na pochwałę zasłużył też Żołneczko. Zachował czujność, a to nie jest takie proste, gdy dominuje się na boisku. Oliwier Kwiatkowski wdraża się z każdym treningiem, jest coraz bardziej pewny siebie, idzie w dobrym kierunku. Oczywiście czekam na kolejne transfery, będziemy wzmacniali rywalizację na wszystkich pozycjach, bo tego wymaga gra na trzech frontach. Musimy trochę przyspieszyć tematy transferowe, bo to rozwija drużynę i daje więcej komfortu mi jako trenerowi. Mam nadzieje, ze już podczas obozu w Arłamowie ta kadra się poszerzy – zakończył szkoleniowiec Rakowa.

Mariusz Rajek

Piast musi się zgrać

Piast jest w mocnej przebudowie i widać było to na boisku. Gliwiczanie mieli dobre momenty w ofensywie, ale obiektywnie w przekroju całego spotkania mocno ustępowali rywalom z Częstochowy. – Ciężko było złapać rytm, trzeba było raczej szanować piłkę, żeby nie biegać za nią za dużo. Nie zawsze nam się to udawało, często było dużo faz przejściowych, co bardzo mocno męczyło. To dopiero początek przygotowań, te pierwsze dni były intensywne. Każdy podczas tego sparingu dostał 45 minut i na pierwsze wnioski przyjdzie czas. Jest sporo młodzieży i kilku nowych zawodników, jak ja. Teraz jest czas na to, żeby się zgrać, poznać i wdrożyć w nową taktykę. Przed nami 10-dniowy obóz, więc na nim będziemy jeszcze bardziej doskonalić wewnętrzne elementy. W zeszłym sezonie pod wodzą trenera Daniela Myśliwca Piast dobrze punktował, więc jeśli będziemy kontynuować tę serię punktową, to nadchodzący sezon powinien być obiecujący – podsumował występ nowy nabytek Piasta, w przeszłości gracz Rakowa, Jakub Łabojko.


◼ Raków Częstochowa – Piast Gliwice 2:0 (1:0)

1:0 – Brunes, 12 min, 2:0 – Pawłowski, 54 min

RAKÓW: Żołneczko - Tudor, Mosór, Napieraj - Ameyaw, Repka, Koczergin, Otieno - Kwiatkowski, Makuch - Brunes. II połowa: Karić - Całko, Racovitan, Napieraj - Pawłowski, Bulat, Ojo, Jean Carlos - Mircetić, Pieńko – Basse. Trener Dawid KROCZEK.

PIAST: Gril (32. Grelich)- Twumasi, Drapiński, Rivas, Kostek, Maziarz, Boisgard, Kucharski, Katsantonis, Lokilo, Vallejo. II połowa: Grelich (61. Mendes-Dudziński) - Czerwiński, Pitan, Borowski, Lewicki, Łabojko, Mucha (74. Souare), Leśniak (74. Gapiński), Lima, Dalmau, Felix. Trener Daniel MYŚLIWIEC.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się