Gong z głupoty

Sośnica trzeci raz z rzędu przegrała w identyczny sposób. Zamiast iść za ciosem, popełniła proste i niewymuszone błędy, oddając „swoje” punkty.

Kolejny mecz walki i kolejny wysiłek na marne... Fot. PressFocus

ORLEN SUPERLIGA KOBIET

Po zdobyciu parkietu w Gliwicach i 7. zwycięstwie w sezonie sensacyjnym wiceliderem tabeli została Piotrcovia. - Wracamy do domów szczęśliwe, ale spokojnie. To dopiero początek sezonu. Jesteśmy do niego bardzo dobrze przygotowane fizycznie, jest super atmosfera w drużynie, co przekłada się na boisko. Każda z nas marzy o medalu, ale jeszcze za wcześnie na takie prognozy - komentowała obrotowa, Patrycja Noga.

Sinusoida

Radość piotrkowianek była długo manifestowana z kibicami, bo był to ich najsłabszy mecz. Przebiegał sinusoidą. Ciężko było utrzymać równą przewagę. - W moim odczuciu był to dziwny mecz (3:3 w 7 min, 10:10 w 15 min, 11:14 w 18 min, 13:18 w 27 min - przyp. red.) – zgadzała się z taką oceną Katarzyna Kozimur. - Jak już coś nam wychodziło, to w drugiej połowie nie potrafiłyśmy przekroczyć granicy 2-3 bramek do rywalek (18:18 w 31 min, 20:25 w 36 min, 24:26 w 44 min, 27:29 w 55 min - przyp. red.). Znów często oddawałyśmy piłkę i rywalki rzucały do pustej bramki. Na razie nam nie wychodzi, ale liczę, że wkrótce coś „kliknie” i będziemy się odbijać. Mamy jeszcze mecz z Gnieznem i w przerwie reprezentacyjnej popracujemy nad tym, czego nam brakuje. Nie poddamy się. Tego nas uczono i tego się będziemy trzymać – zapewniła rozgrywająca Sośnicy.

Coś tu nie gra

W Gliwicach coś nie gra. Sośnica trzeci raz z rzędu przegrała w identyczny sposób, bardzo naiwnie. Walczy ambitnie, stawia się rywalkom, ma momenty na złamanie ich oporu, a gdy zwycięstwo jest blisko, marnuje „setki”, popełnia dziecinne błędy, marnując wysiłek. - Trzeci raz z rzędu przegraliśmy mecz, którego nie musieliśmy przegrać - potwierdza nasze spostrzeżenia trener Michał Kubisztal. - Nie uważam, że byliśmy słabszym zespołem, a porażka to wina naszych pomyłek, a nie super gry Piotrcovii. Dlatego tak to boli. Toczyliśmy równorzędną walkę, ale w decydujących momentach „dobiły” nas błędy w ataku, po których rywalki kontrowały. Gdy doszliśmy na remis, mieliśmy trzy piłki, by przełamać wynik, ale wtedy zrobiliśmy „ofens”, spudłowali ze skrzydła oraz środka i znów zrobiło się -3. To nas podcinało, bo gdy łapaliśmy flow, z własnej głupoty dostaliśmy kolejnego gonga.

Zbigniew Cieńciała

◼  SPR Sośnica Gliwice - MKS Piotrcovia 29:34 (17:18)

SOŚNICA: Glosar, Wawrzynkowska 1 - Dmytrenko 1, Mokrzka 2, Guziewicz 3, Strózik 4, Pilikauskaite 8, Andronik 10/7, Tukaj, Leśniak, Kaczmarek, Skubacz, Kozimur. Kary: 12 min. Trener Michał KUBISZTAL.

PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Królikowska 2, Domagalska 8/4, Sobecka 1/1, Noga 5, Roszak 7, Gadzina 9, Szczukocka, Grobelna, Byzdra 2, Pankowska, Polańska, Masna. Kary: 14 min. Trener Horatiu PASCA.

1. Zagłębie

9

27

336:229

2. Piotrcovia

8

21

250:207

3. Lublin

8

18

254:211 

4. Gniezno

9

15

269:245

5. Galiczanka

9

12

233:252

6. Koszalin

9

12

240:280

7. Kobierzyce

7

9

198:207  

8. Start

8

8

221:262 

9. Sośnica

9

4

261:298  

10. Ruch

8

0

209:280

10. seria - 12-16 listopada: Koszalin - Zagłębie, Start - Kobierzyce, Sośnica - Gniezno, Galiczanka - Piotrcovia; Ruch - Lublin przełożony.

(mar)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się