Głowa pełna marzeń
Emmanuel Twumasi, boczny obrońca Piasta, ma ciekawą przeszłość.
Emmanuel Twumasi jest wychowankiem znakomitej futbolowej Right to Dream Academy z Akry. Fot. Kacper Pacocha / Press Focus
PIAST GLIWICE
Coraz ważniejszą postacią Piasta jest pochodzący z Ghany Emmanuel Twumasi, który od momentu pojawienia się w śląskiej drużynie gra regularnie.
Z najlepszej akademii
– Dla nas teraz każde spotkanie jest ważne, w każdym chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Jeden czy drugi mecz nie zdecydują jeszcze o tym, jak ta cała runda się dla nas potoczy. Druga część sezonu jest bardzo wymagająca, ale jesteśmy dobrze przygotowani, żeby radzić sobie w kolejnych grach – podkreśla.
28-letni Twumasi większą część piłkarskiego życia spędził nie w ojczyźnie, lecz w Stanach Zjednoczonych, gdzie grał w wielu klubach – łącznie w aż dziewięciu. Ma rozegrane 103 spotkania w lidze MLS, gdzie występował w latach 2020-24 w barwach FC Dallas. Na niższym poziomie rozgrywkowym zaliczył w Ameryce 38 występów. Teraz jest w Piaście, gdzie regularnie występuje na boku obrony mistrza Polski z 2019 roku. Jak ocenia naszą ekstraklasę?
– To wymagająca liga, mającą jakość i wymagania. Przyznam, że niewiele wiedziałem o niej, trafiając tutaj. Wiele zespołów walczy o to, żeby mieć możliwość gry w europejskich pucharach, żeby być w czołówce. Mecze są wyrównane, zażarte, co czyni rozgrywki bardzo emocjonującymi. Cieszę się, że tutaj jestem – zaznacza.
Twumasi pochodzi z ludu Akan, największej grupy etnicznej w Ghanie, która ma niezwykłą historię i dorobek. Z Królestwem Aszantów nie radzili sobie europejscy kolonizatorzy. Obecny zawodnik Piasta jest wychowankiem znanej z dobrej pracy z młodzieżą futbolowej szkoły ze stolicy kraju Akry, Right to Dream Academy. – To najlepsza piłkarska akademia w Afryce Zachodniej! Daje szansę wielu młodym graczom, z których duża liczba kontynuuje potem karierę w zagranicznych ligach – tłumaczy Twumasi.
Faktycznie, gdy przyjrzymy się wychowankom akademii z Akry, to kończyły ją wielkie gwiazdy światowego futbolu: grający w Premier League Mohammed Kudus (obecnie West Ham) czy reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Simon Adingra (obecnie Monaco). Są też inni jak Ibrahim Sadiq z AZ Alkmaar, Kamaldeen Sulemana z Atalanty czy Gideon Mensah z Auxerre. W Piaście, który ma kłopoty ze szkoleniem swojego narybku, powinni podpytać Twumasiego, jak to się robi na szeroką i dobrą skalę w jego kraju…
Mają wiele jakości
Twumasi jest jednym z wielu piłkarzy z Czarnego Lądu, którzy występuje w naszej ekstraklasie. Z niej na ostatni Puchar Narodów Afryki do Maroka w grudniu i styczniu pojechała dwójka zawodników – obrońca Legii i zarazem rezerwowy defensor DR Konga Steve Kapuadi oraz napastnik Wisły Płock i Gwinei Równikowej Iban Salvador. Czy Twumasi może trafić do reprezentacji Ghany, która na ostatnim PNA nie grała, ale wystąpi za to latem na amerykańskim mundialu? – Nigdy nie wiesz, jak w futbolu się ułoży i co się stanie. Może któregoś dnia zadzwoni telefon i także ja dostanę szansę? To marzenie każdego zawodowego piłkarza: zagrać w reprezentacji swojego kraju. Zobaczymy, jak będzie w moim wypadku – mówi.
Selekcjonerem Czarnych Gwiazd z Ghany jest mający niemieckie korzenie Otto Addo. To były reprezentant jedenastki z Afryki Zachodniej, który jako piłkarz występował w takich klubach jak Hannover 96 czy Borussia Dortmund. – To dobry szkoleniowiec. W naszej reprezentacji jest wiele jakości, dobrych zawodników. Regularnie gramy w ostatnich latach w finałach mistrzostw świata. Czekamy więc na wszystko z niecierpliwością – zaznacza.
Na mundialu Ghana zagra w grupie z Panamą, Anglią i Chorwacją. To będzie występ nr 5 wśród najlepszych. Dotychczas z grupy udało się wyjść dwa razy: w 2006 była gra w 1/8 finału, a cztery lata później na południowoafrykańskim mundialu ćwierćfinał i pechowa porażka w karnych o czołową czwórkę z Urugwajem.
Michał Zichlarz
