Głodni sukcesu

Zebrała się fajna grupa, która chce wygrywać - przekonuje trener JKH GKS-u Jastrzębie, Rafał Bernacki.

Karolus Kaarlehto między słupkami odgrywa jedną z wiodących ról w THL-u. Fot. PressFocus

TAURON HOKEJ LIGA

Można przypuszczać, że jeżeli przed sezonem mielibyśmy wskazać zespoły, które zagrają w grudniowym finałowym turnieju Pucharu Polski w Krynicy-Zdroju, zaliczylibyśmy pudło. Któż mógłby przypuszczać, że w tym doborowym kwartecie zabraknie aktualnego mistrza Polski i obrońcy pucharu, GKS-u Tychy? To spora niespodzianka zwłaszcza dla kibiców tyskiego zespołu, którzy już od lat przyzwyczaili się do pucharowych eskapad. ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice (28.12.), JKH GKS Jastrzębie – Unia Oświęcim (29.12.) to pary półfinałowe. Zwycięzcy w przedostatnim dniu roku zagrają o cenne trofeum, które tym razem powędruje w nowe miejsce.

Ludzie bezdomni

JKH jest po 2. rundzie sezonu zasadniczego sprawcą największej sensacji. Hokeiści trenują i graja w Karwinie, ale na tę chwilę mają wszystkie zespoły, poza Zagłębiem, na rozkładzie.

- Z naszym mocno okrojonym budżetem (o ok. 50% - przyp. red.) trzeba było szukać zawodników z mniejszymi wymaganiami finansowymi – mówi wiceprezes JKH GKS-u, Jan Miszek. - Ale przyszli ci, którzy są kołem zamachowym i odpowiedzialnymi za zdobywanie goli nie tylko w formacjach specjalnych. To przede wszystkim zasługa dyrektora sportowego Leszka Laszkiewicza, który sprawnie się porusza w środowisku hokejowych agentów i zawsze trafia na właściwego zawodnika. Ponadto trenerzy też służyli radą i w sumie powstał ambitny zespół, walczący w każdym meczu. Nie jest wielką tajemnicą, że podstawą jest wartościowy bramkarz. Sprowadzenie Karolusa Kaarlehto było właściwym pociągnięciem. Fin w poprzednim sezonie miał problemy zdrowotne, ale spisuje się bez zarzutu. Frederik Forsberg strzela gole jak na zawołanie (11 bramek+9 asyst – przyp. red.), podobnie jak Riku Sihvonen (7+12 – przyp. red). Już doszły mnie słuchy, że są podchody do tych zawodników i mają ciekawe propozycje. Wszyscy się cieszymy z dotychczasowych dokonań, oby tylko omijały nas kontuzje. Do końca sezonu jeszcze daleko, dmuchamy na zimne. Może nie będziemy rywalizować o złoto, ale pragniemy zaakcentować swoją obecność w lidze. Trzeba przetrwać ten najtrudniejszy czas bez własnego domu, a potem powinno być coraz lepiej.

Bez tajemnic

Rafał Bernacki, 44-letni trener, przez 11 lat był asystentem Roberta Kalabera. Gdy słowacki szkoleniowiec odchodził, jego najbliższy współpracownik był głównym kandydatem na następcę. Bernacki długo zastanawiał się nad propozycją, jednak nie bał się pracy i kierowania zespołem, tylko warunków, w jakich przyszło przygotować drużynę.

- Udało nam się zebrać fajną grupę zawodników, którzy są głodni zwycięstw – mówi szkoleniowiec JKH GKS-u. - Przede wszystkim chcą trenować, podnosić umiejętności i wygrywać. Nie mają żadnych kompleksów, gdy wyjeżdżają przeciwko zespołom naszpikowanym obcokrajowcami czy reprezentantami kraju. Grają z pełnym zaangażowaniem.

Hokeiści z Jastrzębia pokonali dwa razy Unię 2:1 po dogrywce i 2:0, raz Katowice 4:3 po karnych i Tychy 5:4. Tylko z ECB Zagłębiem mają bilans ujemny, przegrali 1:3 i ostatnio 3:5, prowadząc 3:0.

- Na sosnowiecką drużynę przyjdzie jeszcze pora – dodaje z przymrużeniem oka trener. - Z Robertem nadal jest przyjaciółmi, choć wygraliśmy z Unią dwa razy. To ostatnie 2:0 było najlepszym spotkaniem w naszym wykonaniu, bo od 25 min prowadziliśmy 1:0 i graliśmy szalenie konsekwentnie, a na na kilkanaście sekund przed końcem zdobyliśmy drugiego gola. Kolejny mecz w Toruniu również w naszym wykonaniu był więcej niż dobry, choć musieliśmy odrabiać straty. Wygraliśmy w dogrywce, a wynik miał spory wpływ na rozstrzygnięcia... pucharowe.

W rozjazdach

Kadra JKH jest szeroka, sporo w niej młodzieży, więc ciężar odpowiedzialności spoczywa na graczach bardziej doświadczonych. Do takowych możemy zaliczyć kadrowiczów: Szymona Kiełbickiego i Jakuba Ślusarczyka. Czynią stałe postępy i odgrywają w klubie ważne role. - Po reprezentacyjnej przerwie będzie sporo grania. Jest Superpuchar Polski (25 listopada – przyp. red.) oraz mecz awansem, bo nasza najmłodsza część będzie jechała w grudniu na młodzieżowe mistrzostwa świata – wyjawia szkoleniowiec. - Cieszymy się, że jesteśmy w elitarnym gronie finalistów, ale nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Pytany o szanse zawsze powtarzam, że mecz zaczynamy od 0:0 i... – trener zawiesza głos.

Kilku zawodników rozjechało się na zgrupowania kadry seniorów (2) oraz młodzieżowców (6), zaś reszta otrzymała cztery dni wolnego i dopiero w piątek spotka się na zajęciach.

Włodzimierz Sowiński

4  RAZY hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie zdobywali Puchar Polski (2012, 2018-20) i dwa razy przegrali finał (2023-24).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się