Gliwicki chaos

Myśleli, myśleli i... wymyślili. Sześciu piłkarzy już odeszło, nowych zawodników wciąż brak, a termin powrotu z urlopów został przesunięty o… tydzień.

Tych panów w Piaście już nie zobaczymy. Patryk Dziczek (z lewej) i Grzegorz Tomasiewicz wybrali oferty innych ekstraklasowiczów. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus.pl

PIAST GLIWICE

Stan ulgi po utrzymaniu szybko w Gliwicach zamienił się w niepokój przed nadchodzącym kolejnym sezonem. Widać to doskonale w mediach społecznościowych, gdzie pod każdym wpisem Piasta pełno jest komentarzy w stylu: „trener Myśliwiec nie będzie miał kogo trenować”, „gdzie jakieś wzmocnienia?”, czy „kto kolejny odejdzie?”. Choć mamy sezon urlopowy wśród ekstraklasowiczów, a do startu przygotowań jeszcze trochę czasu, to jednak głos fanów Piasta nie powinien dziwić.

Pasmo… problemów

Gliwicka drużyna ledwo utrzymała się w lidze, a gdyby nie ujemne punkty dla Lechii, to teraz przy Okrzei myślano by o pierwszoligowych zmaganiach. Kłopoty klubu, który jeszcze siedem lat temu świętował historyczny sukces, są widoczne od dłuższego czasu. Najpierw były problemy natury organizacyjno-finansowej,  strach o licencję i wprowadzenie programu naprawczego. Piast miał i nadal ma zarabiać na transferach, a zamiast drogich piłkarzy sprowadzać perspektywicznych i bardziej rozwojowych. Na razie jednak na transferach klub nie zarabia, a perspektywicznych piłkarzy jest jak na lekarstwo, nowych nie widać…

Lista się wydłuża

Co grosza, kołdra trenera Daniela Myśliwca na razie jest ultrakrótka. Frantisek Plach, Jakub Czerwiński, Jorge Felix, Patryk Dziczek, Michał Chrapek i Grzegorz Tomasiewicz – to była w poprzednim sezonie pierwsza szóstka zawodników z największą liczbą meczów rozegranych dla Piasta. Była, bowiem trzech z nich nie ma już w zespole. W sumie z zespołem pożegnało się aż sześciu piłkarzy. Kibiców najbardziej boli strata Grzegorza Tomasiewicza, który był wzorem pracowitości.

Przegapiona opcja?

Jak słyszymy w nieoficjalnych rozmowach, przy Okrzei mogą sobie sami pluć w brodę, bowiem przegapiono moment, w którym jednostronnie była możliwość przedłużenia umowy pomocnika. Potem trzeba już było się z zawodnikiem dogadać. Klub informował, że przedstawił Tomasiewiczowi ofertę nowego kontraktu, jednak pomocnik zdecydował się skorzystać z propozycji Śląska Wrocław. „Po czterech latach nadszedł moment mojego pożegnania. To były lata pełne ciężkiej pracy, emocji i niezapomnianych chwil, które zostaną ze mną na zawsze. Mam nadzieję, że zapamiętacie mnie jako zawodnika, któremu zawsze zależało na jak najlepszym wyniku. 142 mecze w tej koszulce to było dla mnie wyróżnienie. Życzę Piastowi wszystkiego, co najlepsze w przyszłości” - napisał w mediach społecznościowych Tomasiewicz.

Zmiana terminu powrotu

To nie koniec rozstań, bowiem wygasło wypożyczenie napastnika Giermana Barkowskiego, który wraca do Puszczy Niepołomice. Białorusin znalazł się na celowniku szkockiego Dundee United, ale zagraniczny klub też chciałbym go wypożyczyć, a Puszcza ma oczekiwać tylko transferu gotówkowego. 

Jeszcze gorsza od odejść z Piasta jest… cisza w kwestii ewentualnych wzmocnień. Nie tylko środek pomocy wymaga natychmiastowych uzupełnień. Do myślenia daje też fakt, że pierwotnie zawodnicy mieli wznowić treningi 15 czerwca, czyli w najbliższy poniedziałek. Teraz klub poinformował, że data się zmieniła i zespół letnie przygotowania rozpocznie tydzień później, czyli 22 czerwca. Na razie nie wiadomo, czym owe zamieszanie jest spowodowane i jak na całą sytuację reaguje trener Daniel  Myśliwiec. To okaże się po pierwszych treningach, ale na razie kolorowo przy Okrzei nie jest…

(KRIS)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się