GieKSa w natarciu!

Ofensywa z Katowic znów nie zawiodła – Motor musiał pogodzić się z utratą trzech goli.

Eman Markovic po raz trzeci w sezonie ustrzelił dublet. Fot. PAP/Art Service

W pierwszym składzie GKS-u Katowice zabrakło Rafała Strączka. Bramkarz narzekał na ból barku, więc został zastąpiony przez Dawida Kudłę. I choć 27-latek nie mógł wystąpić, przekazał katowickim kibicom wieści w sprawie swojego kontraktu. Choć pojawiały się plotki o jego możliwych przenosinach do Lecha Poznań, Strączek podpisał nową umowę z GKS-em, która obowiązywać będzie do czerwca 2029 roku!

Od problemów związanych z bramkarzem mecz rozpoczął natomiast Motor. W wyjściowej jedenastce, jak zazwyczaj bywa, znalazł się Ivan Brkić. Pechowo został jednak staranowany przez Ilję Szkurina. Białorusin został delikatnie popchnięty przez Brighta Ede i wpadł na bramkarza. Brkić długo się nie podnosił, w końcu został zniesiony na noszach i zastąpił go Gasper Tratnik. W najgorszy możliwy sposób rozpoczął spotkanie, bo już przy pierwszym dośrodkowaniu z rzutu rożnego musiał wyciągać piłkę z siatki. Gola zdobył Eman Markovic, który jest w fantastycznej formie. Najpierw zdobył gola w pucharowym meczu z Rakowem (porażka po rzutach karnych), później ustrzelił dublet w starciu z Lechem (3:3), a w rywalizacji z Motorem popisał się znakomitym uderzeniem z woleja.

Gospodarze długo z prowadzenia się nie cieszyli, bo w 29 minucie - po dośrodkowaniu z lewej strony - Kudłę głową pokonał niezawodny Karol Czubak. Skoro jednak w meczach z Rakowem i Lechem GieKSa była w stanie zdobyć w sumie 7 bramek (i tyle samo straciła), mogliśmy oczekiwać kolejnych trafień. I otrzymaliśmy je jeszcze przed końcem pierwszej połowy. W 39 minucie pewnym uderzeniem popisał się Bartosz Nowak, a w doliczonym czasie po raz kolejny zabłysnął Markovic i było już 3:1. Ofensywna siła GKS-u musi budzić postrach u rywali, a Markovic po raz trzeci w ligowym sezonie ustrzelił dublet.

Gdy jednak rozpoczęła się druga część spotkania, do GieKSy powróciły demony z Częstochowy i Poznania. W dwóch poprzednich meczach zaraz po wyjściu z szatni podopieczni trenera Rafała Góraka stracili bramki (z Rakowem dwie, z Lechem jedną) i nie inaczej było w rywalizacji z Lublinianami. W 49 minucie straty zmniejszył Bartosz Wolski. Dla Katowiczan nie był to jednak koniec świata. Nadal prowadzili, ale musieli mieć się na baczności. Motor naciskał, GKS się bronił i z czasem zaczął odzyskiwać inicjatywę. Idealne okazje do zdobycia gola miał Szkurin. W sytuacji sam na sam, gdy miał mnóstwo czasu, zamiast uderzyć obok bramkarza, próbował go lobować. Próba była nieudana. Chwilę później otrzymał piłkę w polu karnym i zbyt długo szukał miejsca, żeby uderzyć. Skończyło się na stracie piłki, a trener Górak chwilę później zdecydował się na zmianę napastnika i na murawę wszedł Adam Zrelak.

Bramka gości wydawała się zaczarowana, bo swoich sił próbowali również Arkadiusz Jędrych, Nowak, rezerwowy Borja Galan, a także Zrelak. Ich uderzenia albo były blokowane, albo świetnie spisywał się Tratnik. Motor mylił się, popełniał błędy, dopuszczał GieKSę do tworzenia kolejnych sytuacji, ale nie został za to ukarany po raz czwarty. Wynik 3:2 utrzymał się do ostatniego gwizdka, a Katowiczanie znów straszą czołówkę ligi. Ich strata do podium zmniejszyła się do… zera. GieKSa ma tyle samo punktów co Jagiellonia.

Z bólem do końca meczu zmagał się Galan. GKS nie mógł już przeprowadzić zmiany, więc przez ostatnie minuty Hiszpan kuśtykał. Meczu nie dokończył Czubak, który w doliczonym czasie zobaczył drugą żółtą kartkę.

Kacper Janoszka

OCENA MECZU⭐

◼ GKS Katowice – Motor Lublin 3:2 (3:1)

1:0 – Markovic, 23 min (bez asysty), 1:1 – Czubak, 29 min (głową, asysta van Hoeven), 2:1 – Nowak, 39 min asysta Czerwiński), 3:1 – Markovic, 45+3 min (asysta Wasielewski), 3:2 – Wolski, 49 min (bez asysty)

GKS: Kudła 5 – Czerwiński 5 (87. Wdowiak niesklas.), Jędrych 5, Klemenz 5 – Jirka 5 (58. Galan 5), Milewski 5, Rasak 6, Wasielewski 6 – Markovic 8 (87. Wędrychowski niesklas.), Szkurin 4 (67. Zrelak 5), Nowak 7. Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Strączek, Pankowski, Błąd, Kokosiński, Kuusk, Łukasiak.

MOTOR: Brkić 5 (23. Tratnik 4) – Stolarski 4, Matthys 4, Ede 3 (46. Najemski 4), Luberecki 4 – Łabojko 3 (46. Samper 5) – Ndiaye 5, Rodrigues 6 (80. Scalet niesklas.), Wolski 5, van Hoeven 5 (73. Haxha niesklas). – Czubak 0. Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Bartos, Dadaszow, Karasek, Meyer, Wójcik.

Sędziował Tomasz Marciniak (Płock) – 5. Asystenci: Tomasz Listkiewicz (Warszawa) i Krzysztof Nejman (Płock). Czas gry 104 min (53+51). Widzów 12243. Żółte kartki: Klemenz (27. faul), Kudła (90. niesportowe zachowanie) – Luberecki (15. faul), Ede (34. faul), Stolarski (44. faul), Czubak (81. faul), czerwona Czubak (90+8. druga żółta).

 

MÓWIĄ LICZBY
GKS   MOTOR
45 posiadanie piłki 55
8  strzały celne  8
15  strzały niecelne  8
4  rzuty rożne  7
12 faule  13
0  spalone  2
2  żółte kartki  5
0  czerwone kartki  1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się