Gang emerytów bryluje

Trzy doby spędzi Wieczysta - z identycznym dorobkiem oraz bilansem bramek (7:2) z innym beniaminkiem z Grodziska Mazowieckiego - na pierwszym miejscu w tabeli, czekając na odpowiedź pierwszoligowców z czołówki.

Jacek Góralski (z lewej) prowadził beniaminka do drugiego zwycięstwa w sezonie. Fot. Norbert Barczyk/PressFocus

To efekt sensacyjnie dobrej postawy niepokonanego w trzech pierwszych seriach Betclic 1. Ligi krakowskiego beniaminka, który zostanie zluzowany z pozycji lidera w poniedziałek – tak wynika z matematyki - gdy kolejkę zakończy szlagier pomiędzy GKS-em Tychy a Wisłą Kraków, a więc zespołów z kompletem sześciu punktów w dwóch spotkaniach.

Zabiegali rywali

Rozgrywający swoje mecze na stadionie ArcelorMittal Park w Sosnowcu (ich stadion nie spełnia wymogów drugiego poziomu rozgrywkowego) podopieczni Przemysława Cecherza po remisie 1:1 we Wrocławiu ze Śląskiem i zwycięstwie 2:1 z Pogonią Siedlce, poszli za ciosem, gromiąc w piątek pruszkowski Znicz. 

- Odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo. Chłopcy zagrali na dobrym poziomie. Przeważaliśmy pod względem fizycznym i piłkarskim, wręcz zabiegaliśmy rywali. Muszę pochwalić też zawodników, którzy wchodzą, bo zmiany nam dużo dają, a charakter „zmienników” jest niesamowity. Czy dostają 2-3 czy 10-15 minut, walczą na całego. To pokazuje, jakim zespołem już jesteśmy – podsumował piątkowe spotkanie zadowolony z gry i wyniku szkoleniowiec Wieczystej. Jednocześnie podkreślił, że „bąbelki” nikomu w klubie nie grożą.

- Przed nami bardzo trudne mecze. Musimy cały czas być skoncentrowani, by nie popaść w samozadowolenie. Najtrudniej zarządzać zespołem, kiedy są zwycięstwa, więc dyscyplinę pracy trzeba zachować – zapewniał trener Cecherz, nie ukrywając, że tak dobra postawa jego zespołu, tylko podkręca atmosferę przed historycznymi derbami z Białą Gwiazdą, które odbędą się w drugim terminie na stadionie miejskim 6 września, w trakcie reprezentacyjnej przerwy. Wieczysta zagra na wyjeździe, na stadionie przy Reymonta, ale będzie gospodarzem wyjątkowego wydarzenia.

O derby walczyli wiele lat

- O to walczyliśmy przez tyle lat, by Wieczysta mogła rywalizować z Wisłą na równym poziomie – podkreśla Cecherz, tłumacząc dlaczego beniaminek zgodził się na opuszczenie swojej areny w Sosnowcu i rozegranie go w „jaskini” Białej Gwiazdy. - To będzie pierwsze takie święto w historii, nie można go zabrać ludziom. Wiem, że my na tym stracimy, bo będziemy grać na wyjeździe, będziemy mieć trzy wyjazdy z rzędu, ale piłka nożna jest dla ludzi. Jeśli w Krakowie są dwa zespoły rywalizujące na tym samym poziomie, to dajmy to kibicom zobaczyć. Dajmy im tę radość.

Gajos pomoże

Charyzmatyczny 52-latek, który niedawno przekonał wszystkich, że po prostu jest bardzo dobrym trenerem, odniósł się jeszcze do transferu – już ósmego latem (!) - kolejnego doświadczonego zawodnika, 34-letniego Macieja Gajosa. To zawodnik idealnie wpasowujący się do „Gangu emeryta”, bo taki przydomek nadano Wieczystej, gdy zaczęła się piąć ostro w górę klubowej hierarchii z piłkarzami mającymi najlepsze lata za sobą, za to mającymi bardzo mocne, nawet reprezentacyjne, futbolowe CV.

- Sezon jest bardzo długi, wiemy co nas czeka. Mamy mocną, wartościową drużynę i już jest ostra rywalizacja. Potrzebujemy jednak poszerzyć kadrę. Dziś nie mogli wystąpić Jakub Peszek, Chuma i już pojawił się problem z przodem, ze zmianami. Maćka doskonale znamy. Idzie za akcją, strzela z dalszej odległości. To klasyczna ósemka, choć uważam, że zagra też na dziesiątce, więc to tak wszechstronny, doświadczony środkowy pomocnik, pracujący od szesnastki do szesnastki, że na pewno nam pomoże.

Zbigniew Cieńciała

OCENA MECZU 

◼  Wieczysta Kraków - Znicz Pruszków 4:0 (1:0)

1:0 – Pestka, 16 min, 2:0 – Semedo, 60 min (głową), 3:0 – Łysiak, 78 min, 4:0 – Semedo, 88 min

WIECZYSTA: Mikułko – Pazdan, Góralski, Dankowski, Trąbka – Lopes (76. Swędrowski), Carlitos (63. Łysiak) – Pestka (83. Pietrzak), Donkor (63. Sandoval), Szymonowicz – Semedo. Trener: Przemysław CECHERZ.

ZNICZ: Napieraj – Pawlik, Sokół (71. Tabara), Ciepiela (58. Nadolski), Moskwik – Okronczuk (46. Karol), Kazimierczak (71. Mak), Borecki – Lorenc (79. Proczek), Nowakowski, Koprowski. Trener: Marcin MATYSIAK.

Sędziował Albert Różycki (Łódź). Widzów 821. Żółte karki: SemedoCiepiela, Nadolski.