Galicyjskie Lwice na muszce Sośnicy

Szalejące Gliwiczanki z pełnym flow liczą na czwarte z rzędu zwycięstwo, mistrzynie Polski jadą „po swoje” do Elbląga, a Niebieskie - kosztem gnieźnieńskich Pszczółek - 10-procentowe akcje na utrzymanie zamierzają mocno podnieść.

Jeśli Sośnicy nie zawiedzie skuteczność, to kolejne zwycięstwo stanie się faktem. Fot. Orlen Superliga

ORLEN SUPERLIGA KOBIET

Przedostatnia, 17. seria będzie kontynuowana w weekend i składać się będzie z trzech meczów - środę Kobierzyce przegrały z Lublinem 24:32, a spotkanie Koszalina z Piotrkowem przełożono na 13 lutego - z udziałem zespołów zagmatwanych w coraz ciekawszą walkę o utrzymanie.

Skorzystać z okazji

Na plan pierwszy wysuwa się sobotni (16.00) mecz w Gliwicach, gdzie szalejąca ostatnio Sośnica ma ogromną chrapkę na czwarte zwycięstwo z rzędu. Jej przeciwniczkami będą Galicyjskie Lwice. - Grają ze sobą od dawna, więc siłą Lwowianek jest walczący zespół, a nie jednostki, choć na Dianę Dmytryszyn czy Swietłanę Hawrysz - liderkę klasyfikacji strzelczyń (134 gole - przyp. red.) - trzeba zwrócić szczególną uwagę - ocenia trener Michał Kubisztal i podkreśla, że ostatnie zwycięstwa jego podopiecznych miały solidny fundament; pokazały, że potencjał w drużynie jest spory. - Zagraliśmy całkiem solidne mecze. Złapaliśmy dobry flow, trzeba korzystać z niego garściami - akcentuje z energią „Kubeł”. - Chcemy utrzymać dobrą passę także dlatego, że mamy szansę przeskoczyć Elbląg. Z tej okazji musimy skorzystać, ale do tego potrzebne jest zwycięstwo z Galiczanką.

Sośnica zagra u siebie, a własny parkiet był ostatnio jej atutem. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra, natomiast Michał Kubisztal ostrzega przed innego rodzaju niebezpieczeństwem. - Trzeba podtrzymywać ten ogień i dalej ciężko pracować, by pokazać, że jest się lepszym zespołem. Jeżeli zagramy mocną obroną, zaprezentujemy swoją piłkę, to jestem pewien, że wygramy. Jeśli natomiast za szybko uwierzymy, że jest super, to Galiczanka nas skarci. Obyśmy więc nie musieli rozmawiać o takich rzeczach po meczu - dodaje trener szkoleniowiec Gliwiczanek.

Trochę za późno, ale...

Kolejne ważne spotkanie czeka również siódemkę z Kalisza, która w poprzedniej kolejce zaskoczyła zwycięstwem po serii rzutów karnych w Piotrkowie Trybunalskim. Dwa punkty przywróciły ostatnim w tabeli Niebieskim nadzieję, że jeszcze się mogą utrzymać, aczkolwiek ta misja wciąż ma niewiele przesłanek na pozytywne zakończenie. Pozostało bowiem już tylko 8 spotkań na odrobienie 8-punktowej straty do Sośnicy i 9-punktowej do Startu. - Gdyśmy się „poskładali” 10 kolejek wstecz, mielibyśmy 15 punktów i spokojnie grali o coś więcej niż o uniknięcie spadku. A tak nadal mamy może 10 procent szans na utrzymanie i to pod warunkiem, że będziemy wygrywać. Oczywiście, walczymy dalej, nikomu nie odpuszczamy i zobaczymy, dokąd takie nastawienie nas doprowadzi - studzi emocje Ivo Vavra, trener kaliskiej siódemki, którą w sobotę (18.00) czeka domowy pojedynek z gnieźnieńskimi Pszczółkami.

Nie do wygrania

Energa Start Elbląg nie ma już nawet matematycznych szans na awans do grupy mistrzowskiej, a przed drużyną Magdaleny Stanulewicz jeszcze dwa ważne spotkania... nie do wygrania, bo z mistrzyniami Polski i liderkami z Lubina (w niedzielę o 16.00) oraz rozpędzonymi wicemistrzyniami z Lublina. - Jedziemy do Elbląga po 3 punkty, to jest nasz cel,choć na pewno nie będzie to łatwy mecz. Każdy zespół chce z nami zapunktować, zwłaszcza widząc nasz okrojony skład (kontuzje wciąż leczą Patricia Matieli, Mariane Fernandes i Malena Cavo, na co klub zareagował, sięgając po Adrianę Cardoso oraz Julię Pietras - przyp. red.). W Starcie grają ambitne zawodniczki, które będą walczyć, bo punkty są im bardzo potrzebne - zapowiedziała Kinga Jakubowska, trzecia w klasyfikacji strzelczyń (104 bramki) prawa rozgrywająca Miedziowych.

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się