Feta w Bydgoszczy!

Astoria w ekstraklasie po dramatycznym finale.

Ekstraklasa dla Bydgoszczy po 5 meczów finałowych z ŁKSem. fot. Facebook / Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz

I LIGA MĘŻCZYZN

W bydgoskiej Grupa Moderator Arenie rozegrano piąty decydujący mecz wielkiego finału pierwszej ligi. Stawka była ogromna - zwycięzca zapewniał sobie awans do Orlen Basket Ligi. Spotkały się Enea Astoria, która od lat budowała skład i już w poprzednich latach była blisko promocji do ekstraklasy, a z drugiej strony - ŁKS, który w trakcie tego sezonu dokonał ogromnych wzmocnień i liczył na szybki awans. Za Bydgoszczan kciuki trzymało 90 procent pozostałych pierwszoligowców i większość kibiców w Polsce, Łodzianie poprzez własną tegoroczną politykę zrazili do siebie wielu fanów basketu.

W środę na parkiecie to wszystko miało jednak drugorzędne znaczenie, liczyło się, kto lepiej wytrzyma presję, kto będzie miał mocniejszą głowę, bardziej precyzyjne oko i okaże się silniejszy pod koszem. Nikt nie chciał ustąpić - po pierwszej kwarcie był remis, w połowie co prawda o 3 oczka więcej mieli goście, ale zaraz po zmianie stron na tablicy wyników znów był remis. W połowie trzeciej kwarty oba zespoły nadal szły łeb w łeb.

Gospodarze zaczęli uzyskiwać przewagę pod koniec trzeciej ćwiartki, a 7 minut przed końcową syreną Astoria miała już 13 oczek zaliczki (77:64). Główna w tym zasługa Karola Kamińskiego oraz Martyce Kimbrougha, którzy zdobyli większość punktów zespołu. ŁKS po raz kolejny opierał się głównie na Jaquanie Carlosie. Amerykanin rzucał jak natchniony, zdobył 36 punktów. Ale to było za mało. Gospodarze utrzymali przewagę do końca, a potem w na parkiecie oraz na trybunach wybuchła ogromna radość. Był taniec radości, łzy szczęścia, lał się szampan. W nowym sezonie na parkietach Orlen Basket Ligi zobaczymy koszykarzy znad Brdy.


◼ Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - ŁKS Coolpack Łódź 96:87 (20:20, 18:21, 30:19, 28:27)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 3-2 dla Enea Abramczyk Astorii (awans: Astoria).

BYDGOSZCZ: Kamiński 34 (5x3), Kimbrough 27 (2x3), Gruszecki, Kemp 15, Andrzejewski 5 (1x3) – Chyliński 6 (2x3), Ptak, Nowakowski 9 (1x3), Jamiołkowski. Trener Grzegorz SKIBA.

ŁÓDŹ: Collins 4 (1x3), Ponitka 18, Motylewski 4, Kulon 10 (3x3), Lewandowski 5 – Urban 6 (1x3), Sewioł, Carlos 36 (3x3), Grudziński 4, Maćkowiak. Trener Nikola AVRAMOVIĆ.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się