FERJANI SASSI
GWIAZDA
Fot. Zheng Huansong / Xinhua / Press Focus
Od lat to jeden z liderów narodowego zespołu i jego kapitan. Na dziś trudno sobie wyobrazić Orły Kartaginy bez jego osoby. Zbliża się do setnego meczu w reprezentacji. Ma ich już 95, do tego 9 bramek. Zaczął w 2013 roku. Trafił nawet na MŚ w meczu z Anglią w Rosji w 2018, ale jego zespół przegrał w Wołgogradzie pechowo 1:2, tracąc bramkę w doliczonym czasie po trafieniu Harry'ego Kane'a.
Doświadczenia mu nie brakuje. W Europie grał tylko sezon w Metzu, bo na ogół występował u siebie albo w innych arabskich zespołach, jak w saudyjskim Al Nassr, gdzie teraz są Sadio Mane czy Kingsley Coman, w egipskim Zamaleku czy teraz w katarskim Al-Gharafa, gdzie przed laty na testach był Dawid Janczyk.
33-letni Sassi jest mocny fizycznie, dobrze wyszkolony technicznie. Sporo sukcesów i trofeów ma już w karierze. Dwukrotnie był mistrzem Tunezji, najpierw z CS Sfaxien (2013), a potem dwa razy z Esperance (2017, 2018). Do tego mistrzostwo Egiptu z Zamalekiem i Puchar Konfederacji (odpowiednik Ligi Europy). W Katarze też miał sukcesy, bo mistrzostwo kraju z jego poprzednim klubem w tym kraju, Al-Duhail, i krajowy puchar. Z egipskimi Rycerzami z Zamaleku nie rozszedł się w dobrej atmosferze. Po tym, jak klub rozwiązał z nim kontrakt, oddał sprawę do Sportowego Trybunału Arbitrażowego, oskarżając pracodawcę, że jest mu dłużny ponad 0,5 mln euro. FIFA nałożyła za to na Zamalek karę zakazu transferów.
(zich)
