Fenomenalna interwencja

Mecz w Hali Legionów dostarczył niewiarygodnych emocji i na 99 procent awans Industrii do kolejnej fazy elitarnych rozgrywek.

Wczorajszy wieczór należał do bramkarza Klemena Ferlina, ulubieńca kieleckich kibiców. Fot. Piotr Polak/PAP

LIGA MISTRZÓW

Z psychologiczną przewagą po zwycięstwie w pierwszym meczu przystąpili do rewanżu z mistrzem Rumunii piłkarze ręczni Industrii. To było bardzo ważne spotkanie, bo jak zapowiadał trener Tałant Dujszebajew: - J eśli wygramy, to na 99% awansujemy do fazy pucharowej. Przedostatnia w tym roku kolejka miała przynieść wielkie emocje, ale i pozytywne emocje, a tymczasem był... ogień do końcowej syreny.

Było plus 5 i nagle...

Mecz od początku był bardzo szybki, padało sporo bramek, także dlatego, że nie był to dzień bramkarzy. Vladimir Cupara po 30 minutach miał jedną (!) interwencję, Klemen Ferlin 4 (18% skuteczności), w tym 2 rzuty karne. Kielczanie kontrolowali przebieg gry. Po 10 minutach mieli 3 bramki przewagi, po 20 minutach 5 i było spokojnie, gdy nagle po trzech rzutach gości bez odpowiedzi i kilku prostych błędach w ataku przewaga stopniała do dwóch, a nawet do trafienia.

Kibice łapią się za głowy

Nastroje przed drugą połową były dobre, choć wynik nakazywał maksymalne zaangażowanie i koncentrację. Początek był podobny do otwarcia meczu, ale później błędy Żółto-niebieskich doprowadziły nie tylko do roztrwonienia przewagi, ale pozwoliły gościom objąć prowadzenie. W dodatku na 2 karne minuty odesłani zostali Theo Monar i Szymon Sićko. Gra stała się rwana, przerywana faulami, mecz zrobił się brzydki. W 40 minucie Rumuni poczuli krew, odskoczyli na 2 gole i kieleccy kibice łapali się za głowy. W dodatku z czerwoną kartką na trybuny odesłany został obrotowy Monar. Sytuacja się mocno skomplikowała i zapowiadała się nerwowa końcówka. Gdy kielczanie ponownie złapali kontakt, o kolejny czas poprosił szkoleniowiec Dinama, po którym z wyrównującego gola, a potem już z 2-bramkowego prowadzenia - po trzech (!) perfekcyjnie wykonanych rzutach karnych Piotra Jarosiewicza - cieszyli się kielczanie.

Co za końcówka!

Miejscowi wracali do gry, przebudził się Ferlin, a Hala Legionów znów miała skrzydła gotowe do odlotu. Przy ławce szalał trener Dujszebajew, nerwy puszczały rumuńskiemu sztabowi, Jarosiewicz, jakby pozbawiony nerwów po raz 4. trafił z 7 metrów, a na trybunach już nikt nie siedział. Na 60 sekund przed końcem w posiadaniu piłki byli goście, którzy na 37 sekund przed syreną poprosili o przerwę na przygotowanie ostatniej akcji. Wycofali bramkarza i nawet dobrze rozegrali piłkę, lecz Inoue Langaro obił poprzeczkę, a dobitkę z koła Miklosa Rosta fenomenalnie obronił Ferlin. Krytykowany do przerwy Słoweniec został - niepierwszy raz – bohaterem Kielc. Wicemistrzom Polski zostało 10 sekund i trener Dujszebajew poprosił o czas, a Dylan Nahi w ostatniej sekundzie przypieczętował wygraną. Industria odniosła trzecie zwycięstwo, dające najprawdopodobniej przepustkę do 1/8 finału.

Zbigniew Cieńciała

◼  Industria Kielce – Dinamo Bukareszt 34:32 (21:19)

INDUSTRIA: Ferlin - Moryto 3, A. Dujszebajew 5, Vlah 4, Monar 2 (CZK, 45 min - atak na twarz), Sićko 5/1, Nahi 3, Maqueda 1, D. Dujszebajew 4, Jędraszczyk, Latosiński, Karalek 1, Rogulski 1, Jarosiewicz 5/5. Kary: 12 min. Trener Tałant DUJSZEBAJEW.

DINAMO: Cupara, Iancu - Nistor 3/1, Dedu 1, Vujović 7/2, Buzle, Ladefoged, Veitia 1, Negru 1, Langaro 3, Stanciuć 1, Rosta 6, Akimenko 2, Pelayo 5/1, Lumbroso 2, Militaru. Kary: 10 min. Trener Paulo PEREIRA.

Sędziowali: Dimitar Mitrevski i Blagojeche Todorovski (Macedonia Północna). Widzów 4200.

Przebieg meczu: 1:0 (2), 1:2 (4), 5:3 (10), 7:4 (12), 9:5 (13), 11:8 (18.), 14:9 (20), 14:12 (22), 16:13 (25), 16:15 (26), 20:17 (29), 21:19 (30), 22:19 (31), 22:21 (33), 24:21 (36), 24:26 (40), 26:29 (48), 29:29 (51), 32:30 (55), 34:32 (60).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się