Felix navidad

Święty Mikołaj był łaskawy dla Piasta, Legia zasłużyła na rózgę.

Choć pozornie nie wygląda to jak radosne pieszczoty, Jogre Felix naprawdę przyjmuje gratulacje od Adriana Dalmau! Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

W ostatnich meczach Piastowi brakowało skuteczności i szczęścia, na co przed meczem z Legią zwracał uwagę trener Daniel Myśliwiec. Choć w sobotnim spotkaniu gliwiczanie zagrali może nawet i gorzej niż z Widzewem czy Lechem, w końcu dopisało im szczęście i skuteczność, dzięki temu ostatni domowy mecz w 2025 roku dał fanom i piłkarzom sporo radości - Bardzo dawno temu tu nie wygraliśmy, więc założenie było proste: pożegnać się z kibicami tak, jak należy – powiedział po meczu Michał Chrapek, który okazał się bohaterem gospodarzy.

Bramkarze górą

Zanim jednak do tego doszło, wielki mecz grali obaj bramkarze. Kacper Tobiasz wybronił groźne strzały gliwiczan, a Frantiszek Plach wygrywał pojedynki z Miletą Rajoviciem czy Kacprem Chodyną. Zadania nie ułatwiała grząska i nierówna murawa, która - niestety - staje się znakiem rozpoznawczym jesienno-zimowego grania przy Okrzei. To jednak nie usprawiedliwia obu drużyn, które po przerwie… spuściły z tonu. Choć potrzebowały zwycięstwa jak tlenu, zaczęły sprawiały wrażenie, jakby brakowało im pomysłu i sił.

Trenerski nos

Wtedy jednak trener Myśliwiec dokonał – jak się okazało – dobrych zmian. Na boisku pojawili się m.in. wspomniany Chrapek oraz Jorge Felix. To oni sprawili, że fani zgromadzeni na trybunach oszaleli z radości. Najpierw „Chrapo” na wślizgu oddał strzał nie do obrony dla Tobiasza, a w doliczonym czasie Felix zdobył swoją 47. bramkę w barwach Piasta. „Feliz navidad” - życzą sobie Hiszpanie na grudniowe święta. W Gliwicach pewnie obowiązywać będzie wersja „Felix navidad”!

Gorycz po warszawsku

Gliwiczanie rzutem na taśmę zdobyli cenne trzy punkty, zbliżyli się do ligowej „kreski” oddzielającej strefę spadkową od reszty, a w dodatku zepchnęli do niej… Legię. – Niech ten rok się kończy. Potrzeba zmian, bo ja tego nie widzę. Wygląda to coraz gorzej. Przed każdym meczem mówimy sobie, że będzie dobrze, a potem mamy „sam na sam” i nie strzelamy – nie krył rozgoryczenia Rafał Augustyniak z Legii.

Brawa dla Fero za mecz „na zero”

W gliwickiej szatni humory były zgoła odmienne. – Bardzo zależało nam na wygranej. Chciałbym pochwalić Fero Placha, bo zagrał świetne zawody. W dużej mierze dzięki niemu nie straciliśmy bramki. Za styl nie dostaje się punktów; trzeba pokazać charakter i walczyć do samego końca – podsumował obrońca Jakub Czerwiński. Przed Piastem jeszcze jeden, zaległy mecz. W niedzielę zagra… przy Łazienkowskiej z Legią.

(KRIS)

Trudny czas

TRZY PYTANIA DO... JORGE FELIKSA, piłkarza Piasta Gliwice

1. Piast wygrał z Legią zasłużenie?

- Tak. Zagraliśmy dobry mecz, rozegraliśmy go tak, jak chcieliśmy. Byliśmy bardziej skuteczni niż rywale.

2. Czy Piast może uratować ekstraklasę?

- Ależ oczywiście! Nigdy nie zwątpiłem w mój zespół! Różnice punktowe są małe, zespoły są blisko siebie. Jeszcze wiele może się zmienić...

3. Po zdobyciu gola na 2:0 wyraźnie pan się wzruszył. Dlaczego?

- To jest dla mnie trudny czas. Moja mama umarła latem, ciągle to przeżywam... Po zdobyciu gola eksplodowały emocje.

Rozmawiał Paweł Czado

Ogłosił to sam

Jeszcze przed meczem z Legią gliwicki klub zapowiedział, że w przerwie spotkania Jakub Czerwiński będzie miał do przekazania ważną informację, a kibiców prosi się o pozostanie na miejscach. Fani obawiali się, że długoletni kapitan ogłosi swoje odejście po sezonie. Tymczasem stoper przedłużył umowę z Piastem do 2028 roku. Jeśli „Czerwo” wypełni umowę, będzie bronił barw gliwiczan przez 10 lat!

(KRIS)

GŁOS TRENERÓW

Daniel MYŚLIWIEC: - Mamy coś, czego bardzo pragnęliśmy, z czego bardzo się cieszymy. Coś, co mnie bardzo cieszy, to energia, jaką czuję od tej drużyny. Ci piłkarze tyrają i na szczęście dostali za to nagrodę. Do ciężkiej pracy dołożyli jeszcze nutkę jakości.

Inaki ASTIZ: - Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie decydował się w detalach, może stałych fragmentach gry. Broniliśmy całkiem dobrze, ale w drugiej połowie, szczególnie w końcówce, te detale spowodowały, że wynik jest po stronie Piasta.


OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Piast Gliwice – Legia Warszawa 2:0 (0:0)

1:0 – Chrapek, 85 min (asysta Drapiński), 2:0 – Felix, 90+3 min (karny)

PIAST: Plach 7 - Borowski 6 (81. Czerwiński niesklas.), Juande 6, Drapiński 6, Lewicki 6 – Jirka 6, Dziczek 6, Tomasiewicz 6 (73. Boisgard niesklas.), Vallejo 5 (60. Felix 6), Sanca 6 (81. Chrapek 1) – Barkowskij 5 (73. Dalmau niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: K. Szymański, Pitan, Lubowiecki, Mucha, Leśniak.

LEGIA: Tobiasz 6 – Stojanović 3 (46. Chodyna 2), Piątkowski 4, Kapuadi 4, Reca 4 – Arreiol 3 (75. W. Urbański niesklas.), Augustyniak 5 – Wszołek 4, K. Urbański 5 (87. Colak niesklas.), Krasniqi 3 (63. Żewłakow 3) – Rajović 5. Trener Inaki ASTIZ. Rezerwowi: Kobylak, Burch, Goncalves, Vinagre, Biczachczjan, D. Szymański.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok) – 6. Asystenci: Jakub Winkler (Toruń), Piotr Podbielski (Żary)Czas gry - 101 min (46+55). Widzów 5410. Żółte kartki: Jirka (6. faul). Borowski (71. faul) – Stojanović (25. faul), Kapaudi (59. faul), Żewłakow (74. faul), W. Urbański (84. faul)


MÓWIĄ LICZBY
PIAST   LEGIA
49  posiadanie piłki  51
6  strzały celne  7
3  strzały niecelne  4
5  rzuty rożne  2
3  spalone  1
13  faule  19
2  żółte kartki  4

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się