Faworyci w opałach
NHL
Josh Anderson dwa razy pokonał Frederika Andersena, jednak Montreal przegrał w drugim meczu z Caroliną... Fot. NHL.com
Finały obu konferencji nie toczą się po myśli teoretycznych faworytów i chyba zapowiadają długie serie. Hokeiści Colorado Avalanche, zdobywcy Pucharu Prezydenta za pierwszą część sezonu, po raz drugi przegrali na własnym lodzie z Vegas Golden Knights, tym razem 1:3 (1:0, 0:0, 0:3) i przegrywają w serii 0-2. To jednak nic nie znaczy, bo Lawinę stać na zdecydowanie lepszą grę.
O wygranej gości zadecydowała ostatnia tercja, w której zdominowali gospodarzy i w ciągu niespełna 12 min zdobyli trzy gole. Colorado prowadziło 1:0 po trafieniu Rossa Coltona (17 min) i przez prawie 33 min utrzymywał się ten wynik. W końcu Jack Eichel (50) przy pomocy asystentów Iwana Barbaszewa i Pawła Dorofiejewa doprowadził do remisu, a potem dwoma bramkami popisał się Barbarszew (52 i 59, do pustej) przy współudziale Eichela i Dorofiejwa.
- Wprawdzie w drugiej tercji obyło się bez goli, ale ona miała spory wpływ na końcowy rezultat. Trwała twarda walka i uwierzyliśmy, że możemy odnieść zwycięstwo. Jesteśmy w dobrej sytuacji, ale rywalizacja jeszcze się nie zakończyła – mówił trener Vegas, John Tortorella.
Jared Bednar, trener gospodarzy, jest przekonany, że straty można odrobić i potrzebne jest jedno zwycięstwo, by zespół uwierzył w swoje możliwości. To prawda, ale jak to uczynić skoro teraz są dwa mecze w Las Vegas. Ten pierwszy będzie miał kolosalne znaczenie.
W drugim półfinale w Raleigh Carolina Hurricanes wygrały z Montreal Canadiens 3:2 (1:1, 1:0, 0:1, 1:0) po dogrywce. Niewątpliwie bohaterem tej potyczki był30-letni Duńczyk Nikolaj Ehlers, który zdobył dwa gole (38 i 64 min).
Od początku była walka na całej długości i szerokości lodowiska. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Eric Robinson (3), ale potem Josh Anderson dwa razy (12 i 53) pokonał Frederika Andersena (10 obron). Jakub Dobes, jego vis-a-vis, miał zdecydowanie więcej pracy i 23 skuteczne interwencje. Obaj trenerzy, Rod Brind'Amour i Martin St. Louis, byli zgodni w ocenie i stwierdzili, że cienka była granica między zwycięstwem i porażką. Teraz rywalizacja przenosi się do Montrealu.
Półfinały Pucharu Stanleya
◼ Konferencja Zachodnia: Colorado – Vegas 1:3, w serii 0-2.◼ Konferencja Wschodnia: Carolina – Montreal 3:2 po dogrywce, w serii 1-1.
(ws)
