Faworyci robią swoje

Puchar Anglii wkracza w decydującą fazę, ale - mimo kilku niespodzianek – niewiele wskazuje na sensacyjne zakończenie.

Piłkarze Chelsea trochę dziwili się przebiegiem meczu, ale finalnie zrobili swoje. Joao Pedro ustalił wynik. Fot. News Images/SIPA USA/PressFocus

ANGLIA

W 1/8 finału najstarszych rozgrywek świata było kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. W niedzielę pożegnało się z nimi dwóch przedstawicieli Premier League, których wyrzuciły drużyny z niższych lig. Fulham „siedziało” na zeszłorocznym spadkowiczu Southampton od początku do końca, lecz nie potrafiło przebić jego zasieków. W doliczonym czasie drugiej połowy samo zaś popełniło błąd, prokurując karnego! Wykorzystał go Ross Stewart i to Święci zameldowało się w ćwierćfinale.

Po co nam ten awans?!

Jeszcze większą niespodzianką była wygrana trzecioligowego (League One) Port Vale z Sunderlandem, jednym z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu Premier League. Scenariusz był dosyć podobny – całkowita przewaga faworyta, ale gol padł wcześniej, bo jeszcze przed przerwą. No i Czarne Koty oddały ciut mniej uderzeń niż Fulham, bo jednak na co dzień koncentrują się głównie na obronie, zaś atak pozycyjny nie jest ich ulubioną częścią piłkarskiego rzemiosła. I w tym chyba leżał największy problem. 

Co jednak ciekawe, trener Port Vale Jon Brady... niespecjalnie cieszył się z pokonania Sunderlandu! – Szczerze mówiąc, to trochę uciążliwe – powiedział w nawiązaniu do tego, że jego zespół, beniaminek League One, jest bezapelacyjnie najgorszą drużyną tej ligi! – To tylko powiększa liczbę naszych meczów w sezonie (w ich lidze jest 46 kolejek – przyp. red.). Dodatkowo w Pucharze straciliśmy naszego czołowego obrońcę, Cama Humphreysa, a nie mamy jeszcze tak szerokiego składu, by radzić sobie z taką liczbą spotkań. To oczywiście przywilej, lecz... powoduje też pewne trudności – powiedział 51-latek z Australii, który już skupia się na walce o utrzymanie.

Chelsea miała problemy

Malutcy nie będą mieli jednak łatwo, aby dźwignąć upragnione trofeum. Zeszłoroczne rozstrzygnięcie, gdy triumfator, w postaci Crystal Palace, był nieoczywisty, raczej się nie powtórzy. Faworyci mają się bowiem dobrze. Liverpool ograł gładko Wolverhampton 3:1, Arsenal minimalnie, ale pokonał 2:1 Mansfield (dolne rejony League One), natomiast Manchester City odprawił z kwitkiem Newcastle, bijąc je 3:1. 

Najwięcej problemów miała Chelsea. Potrzebowała dogrywki, by pokonać walczącego o kolejny awans beniaminka Championship, Wrexham. The Blues dwukrotnie gonili wynik, ale w dogrywce nie dali już szans jednemu z głośniejszych projektów na Wyspach – w jeden z najstarszych klubów świata zainwestowali kilka lat temu aktorzy Rob McElhenney i Ryan Reynolds.

– W spotkaniach pucharowych panują zupełnie inne emocje. To da się wyczuć – tłumaczył ciężary Chelsea jej trener Liam Rosenior. – To bardzo specyficzne i trudne mecze. Nie jesteśmy pierwszym ani ostatnim zespołem z Premier League, który ma problemy z drużyną niższego szczebla. Rywal stawia wszystko na jedną kartę i trzeba znaleźć na to sposób – przyznał Anglik zatrudniony na Stamford Bridge równo dwa miesiące i jeden dzień temu. Bilans? 15 meczów, 10 wygranych, 3 porażki, 2 remisy, bilans goli 38:19.

Piotr Tubacki

Puchar Anglii - 1/8 finału

◾ Wolverhampton Wanderers – Liverpool 1:3 (0:0)

0:1 – Robertson (51), 0:2 – Salah (53), 0:3 – Jones (74), 1:3 – Hwang (90+1)

Mansfield – Arsenal 1:2 (0:1)

0:1 – Madueke (41), 1:1 – Evans (50), 1:2 – Eze (66)

Wrexham – Chelsea 2:4 (1:1, 2:2)

1:0 – Smith (18), 1:1 – Okonkwo (40, sam.), 2:1 – Doyle (78), 2:2 – Acheampong (82), 2:3 – Garnacho (96), 2:4 – Pedro (120+5)

Newcastle United – Manchester City 1:3 (1:1)

1:0 – Barnes (18), 1:1 – Savinho (39), 1:2 – Marmoush (47), 1:3 – Marmoush (65)

Fulham – Southampton 0:1 (0:0)

0:1 – Stewart (90+1)

Port Vale – Sunderland 1:0 (1:0)

1:0 – Waine (28)

Leeds United – Norwich City 3:0 (2:0)

1:0 – Longstaff (32), 2:0 – Gudmundsson (43), 3:0 – Piroe (85)

Poniedziałek: West Ham – Brentford (20.30)

Championship

Preston – Oxford 1:3, Blackburn – Portsmouth 1:1, Hull – Millwall 1:3, Bristol City – Coventry 0:2, Charlton – Birmingham 1:0, Derby – Sheffield Wed. 2:1, Ipswich – Leicester 1:1, Sheffield Utd – West Brom 1:1, Swansea – Stoke 2:0, QPR – Middlesbrough 0:4

Czołówka tabeli

1. Coventry

36

74

74:38

2. Middlesbrough

36

69

57:35

3. Millwall

36

65

50:41

4. Ipswich

35

64

61:35

5. Hull

36

60

57:52

6. Wrexham

35

57

54:45

SZKOCJA

Ucieczka nadal trwa

Hearts nie opuszczają fotela lidera szkockiej Premiership! Jedna z największych europejskich sensacji ma 5 punktów przewagi nad Celtikiem i 6 nad Rangersami. Do końca części zasadniczej sezonu zostały cztery kolejki, w których walcząca o mistrzostwo Szkocji trójka nie zagra ze sobą. Potem nastąpi podział tabeli na grupę mistrzowską i spadkową – po pół, czyli po sześć drużyn – gdzie każdy zagra z każdym po razie. Piłkarze z Edynburga nie mają już na głowie żadnych pucharów, Rangersi też, a tylko Celtic gra jeszcze w Pucharze Szkocji. Hearts mają więc realne szanse na tytuł!

St Mirren – Hearts 1:0, Hibernian – Dundee Utd 3:2, Livingston – Falkirk 1:2, Rangers – Kilmarnock 5:1, Aberdeen – Celtic 1:2, Dundee – Motherwell 2:1

Czołówka tabeli

1. Hearts

29

63

52:24

2. Celtic

29

58

53:31

3. Rangers

29

57

51:25

4. Motherwell

29

53

48:20

5. Hibernian

29

46

48:35

6. Falkirk

29

42

37:37

POLACY NA WYSPACH

Championship

Krystian Bielik (West Brom)

do 46 min

Michał Helik (Oxford)

90 min, gol, asysta

Olaf Kobacki (Sheffield Wed.)

poza kadrą

Przemysław Płacheta (Oxford)

kontuzja

Jakub Stolarczyk (Leicester)

90 min

Szkocja

Maksymilian Stryjek (Kilmarnock)

ławka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się