Energa na czysto
HOKEJ
No i kto mnie pokona? Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Torunianie nie zakwalifikowali się do finałowego turnieju o Puchar Polski, ale nie mają zamiaru rezygnować z walki o zaszczyty w lidze. Mecz z czystym kontem strat to zawsze powód do dumy, jednak Cracovia to już nie ta sama co kiedyś...
◼ Energa Toruń - Comarch Cracovia 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)1:0 - Syty – A. Jaworski – J. Lewandowski (24:10, w przewadze), 2:0 - Sedlak - Arrak (30:30), 3:0 - Sedlak - Arrak - Worona (41:42), 4:0 - M. Kalinowski - J. Lewandowski (54:36).
Sędziowali: Michał Baca i Patryk Kasprzyk - Grzegorz Cytawa i Maciej Byczkowski. Widzów 1200.
ENERGA: Svensson; Laitinen - A Jaworski (2), Zieliński (2) - Schafer, Kurnicki - Gimiński, Szotkiewicz; Baszyrow (2) - Syty - Denyskin (2), Worona - Arrak - Sedlak, M. Kalinowski - Fjodorows - Lewandowski, Napiórkowski - Maćkowski – Ziarkowski, Cybulski. Trener Sami HIRVONEN.
CRACOVIA: Lipiäinen; Jaśkiewicz – Kruczek (2), Jaracz - Hansson (2), Wajda - Michalski, Noworyta - Mętel; Mäki (2) - Bezwiński - Malasiński, D. Kapica (4) - Valtola - H. Karjalainen (2), Mocarski - Montgomery - Dziurdzia, F. Kapica (2) - Gumiński - Ślusarek. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
Kary: Energa - 8 min, Cracovia - 12 min.
