Emocje Jaysona Tatuma

Knicks lepsi od Celtics w hicie Wschodu. Nowy Jork goni Boston na finiszu sezonu.

Weteran Draymond Green (Golden State) walczył za dwóch, ale punkty pojechały do Los Angeles. Fot. PAP/EPA

NBA

To już ostatnie dni sezonu zasadniczego. Kluby myślą już o turnieju play in oraz play offie.

W czwartkową noc w Nowym Jorku spotkały się czołowe ekipy Konferencji Wschodniej – Knicks i Celtics potraktowali starcie prestiżowo. Po zaciętym meczu górą byli gospodarze, którzy wygrali różnicą sześciu „oczek”. Po trzech kwartach prowadzili goście z Bostonu (83:81), ale Nowojorczycy odwrócili losy meczu w ostatniej części, którą wygrali 31:23. Dla zwycięzców Josh Hart zdobył 26 punktów (w tym 15 w czwartej kwarcie), a Jalen Brunson dołożył 25 punktów i 10 asyst. Jeremy Sochan cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Jayson Tatum wracał do Madison Square Garden z obawami, bo to właśnie w tej hali podczas ubiegłorocznego play offu zerwał ścięgno Achillesa. – Nie jestem zachwycony faktem, że muszę tam wrócić i zagrać. Ostatnim razem, gdy tam wystąpiłem, było to dla mnie traumatyczne przeżycie. Wiedziałem, że będę musiał pokonać tę przeszkodę i znów się tam pojawić – mówił przed spotkaniem. Tatum spisał się jednak bardzo dobrze i zakończył mecz z dorobkiem 24 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst.

Dzięki zwycięstwu Knicks (bilans 52-28) zbliżyli się na dystans dwóch meczów do Celtics (54-26) w walce o 2. lokatę na Wschodzie, przy dwóch pozostałych spotkaniach dla obu ekip. Nowy Jork ma lepszy bilans bezpośredni (wygrał serię sezonową 3-1). Przejmie więc 2. miejsce, jeśli wygra oba nadchodzące mecze przy dwóch porażkach Bostonu. Szanse na takie rozwiązanie to jednak czysta teoria, bo Celtics musieliby przegrać ze słabymi Pelicans oraz przeciętnymi Magic.

W San Francisco, w derbach Kalifornii, zabrakło gwiazd. Warriors wystąpili bez Stephena Curry'ego, a w składzie Lakers nie było kontuzjowanych Luki Doncicia i Austina Reavesa. Weteran LeBron James poprowadził gości do wygranej. 41-latek zanotował liczby zbliżone do triple-double (26 punktów, 11 asyst i 8 zbiórek), trafiając 11 z 17 rzutów z gry, w tym trzy „trójki”. Brandin Podziemski i Nate Williams zdobyli po 17 punktów dla Wojowników, którzy wystawili swoją 41. wyjściową piątkę w tym sezonie i mieli do dyspozycji tylko 10 zdrowych zawodników.

Było to ostatnie spotkanie Golden State w Chase Center w tym sezonie zasadniczym. Warriors szykują się na turniej play in, do którego przystąpią z trudnej, 10. pozycji w Konferencji Zachodniej.

Toronto – Miami 128:114, Washington – Chicago 108:119, Brooklyn – Indiana 94:123, New York – Boston 112:106, Houston – Philadelphia 113:102, Golden State – Los Angeles 103:119.

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się