¡El capitán!
Robert Lewandowski był prawdziwym liderem i poprowadził Barcelonę do 19. zwycięstwa w sezonie.
Robert Lewandowski zdobył 10. gola w tym sezonie w Primera Division. Fot. PAP/EPA
HISZPANIA
Po raz drugi w karierze Robert Lewandowski wyprowadził Barcelonę jako jej kapitan. Polski napastnik w meczu z Mallorcą przejął tę funkcję z powodu kontuzji Frenkiego de Jonga oraz Raphinhii, a także przez to, że Ronald Araujo rozpoczął mecz na ławce. Wcześniej Lewandowski opaskę kapitana założył w listopadzie 2025 roku, w starciu z Athletikiem Bilbao, w którym Duma Katalonii wygrała 4:0, a snajper raz wpisał się na listę strzelców. Wówczas pokazał, że presja związana z byciem liderem Barcelony nie jest mu straszna. Z kolei w minioną sobotę potwierdził to także zdobywając bramkę i prowadząc drużynę do wygranej 3:0 z przyjezdnymi z Balearów. Do siatki trafił w 29 minucie, otwierając wynik rywalizacji. Zachował spokój w polu karnym. Piłka spadła pod jego nogi po uderzeniu z dystansu Marcusa Rashforda. Reprezentant Polski nie spanikował, przyjął futbolówkę, przesunął się delikatnie, robiąc sobie miejsce na oddanie strzału i pokonał bramkarza Leo Romana.
Wśród najlepszych
Dzięki tej bramce Lewandowski dostał się już do top15 najlepszych strzelców w historii Blaugrany. Zdobył 114 bramkę w oficjalnych meczach, zrównując się z Estanislao Basorą. Dokonał tego, rozgrywając 175 spotkań. Przed nim w klasyfikacji jest Christo Stoiczkow, który zdobył 117 bramek i jego zapewne Polak wyprzedzi w niedalekiej przyszłości. Realnie do końca sezonu Lewandowski może wskoczyć do top10. Musiałby zdobyć jeszcze 15 bramek. Wówczas wyprzedziłby nie tylko Stoiczkowa, ale także Patricka Kluiverta (122), Carlesa Rexacha (123), Angela Arochę (128) i wyrównałby wynik Mariano Martina (129). Gdyby natomiast zdobył jednego gola więcej, awansowałby na ósmą pozycję, zrównując się z Samuelem Eto’o i Rivaldo. Liderem w tej klasyfikacji jest oczywiście Lionel Messi, który w barwach Dumy Katalonii zdobył 672 gole.
Premierowe trafienie
Lewandowski miał więc bardzo udany weekend, podobnie zresztą jak Marc Bernal. Nastolatek na początku poprzedniego sezonu stał się zawodnikiem pierwszego składu. Zyskał zaufanie trenera Hansiego Flicka i grał bardzo dobrze. Miał szybko stać się gwiazdą ligi, ale już w trzeciej kolejce zerwał więzadła krzyżowe. Do pełni sprawności powrócił we wrześniu poprzedniego roku, powrócił do kadry Barcy, ale niemiecki szkoleniowiec na razie daje mu tylko szanse z ławki. W sobotę wszedł na boisko na nieco ponad 20 minut meczu z Mallorcą i zdobył gola -premierowego w barwach pierwszej drużyny Barcelony. Zrobił to ze stoickim spokojem, ośmieszając obronę Mallorki. Był więc to wyjątkowy wieczór dla 18-latka, który jest wychowankiem Blaugrany. – Gdy trafiłem do siatki, myślałem o poprzednim roku, o tym, jaki był dla mnie trudny. Czuję ogromną satysfakcję. Stopniowo się rozkręcam i jestem już w znacznie lepszej formie niż na początku sezonu. Chcę wykorzystać każdą daną mi minutę – stwierdził po ostatnim gwizdku Bernal. – Wszyscy podnieśliśmy się z ławki i biliśmy mu brawo. To była wspaniała chwila, świetne przeżycie. Zdobył pierwszą bramkę na Camp Nou, a do tego była perfekcyjna. To jego kolejny krok do powrotu na najwyższy poziom – skomentował gola młodego pomocnika Hansi Flick.
To był błąd!
W fantastycznej formie strzeleckiej jest natomiast Lamine Yamal. Skrzydłowy w tym sezonie potwierdza, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. W ostatnich tygodniach jest postrachem golkiperów. I co z tego, że defensor Mallorki Johan Mojica przechwalał się, że nie przegrał ani jednego pojedynku z Yamalem („Ani razu mnie nie okiwał”), skoro ten i tak znalazł drogę do bramki. Uderzył z dystansu, piłka wylądowała przy słupku, nie do obrony dla golkipera. Dzięki temu zdobył gola w piątym meczu z rzędu (licząc też mecze w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów). Jest w znakomitej dyspozycji, a trenerowi Barcelony z tygodnia na tydzień brakuje już słów na opisywanie tego, jak dobrego ma zawodnika w swoich szeregach. – Jest fantastyczny – opisał go w żołnierskich słowach w sobotni wieczór. Trener Mallorki Jagoba Arrasate podkreślił, że występ Yamala był główną przyczyną porażki jego drużyny. – Skupialiśmy się na nim, a przez to do akcji łatwo podłączali się Marcus Rashford, Dani Olmo i Alejandro Balde na drugiej stronie boiska – podsumował.
Po zwycięstwie Barcelona utrzymuje się na pierwszym miejscu w Primera Division. Od czołówki oddala się natomiast Atletico Madryt, które niespodziewanie przegrało 0:1 z Realem Betis, z którym kilka dni wcześniej wygrało 5:0 w Pucharze Króla.
Kacper Janoszka
◾ Celta – Osasuna 1:2 (0:1)0:1 – Budimir (35), 1:1 – Iglesias (53, karny), 1:2 – R. Garcia (79)
◾ Barcelona – Mallorca 3:0 (1:0)1:0 – Lewandowski (29), 2:0 – Yamal (61), 3:0 – Bernal (83)
◾ Real Sociedad – Elche 3:1 (2:1)1:0 – Sucic (24), 2:0 – Oyarzabal (37), 2:1 – A. Silva (42), 3:1 – Oskarsson (89)
◾ Deportivo Alaves – Getafe 0:2 (0:0)0:1 – Vazquez (53), 0:2 – Arambarri (72, karny)
◾ Athletic – Levante 4:2 (2:0)1:0 – Guruzeta (29), 2:0 – Guruzeta (34), 2:1 – Elgazabal (81), 3:1 – Serrano (86), 3:2 – Olasagasti (90+4), 4:2 – Navarro (90+9)
◾ Sevilla – Girona 1:1 (0:1)0:1 – Lemar (2), 1:1 – Salas (90+2)
◾ Atletico Madryt – Real Betis 0:1 (0:1)0:1 – Antony (28)
◾ Mecz Rayo Vallecano – Real Oviedo został przełożony na inny termin z powodu obfitych opadów deszczu.
|
1. Barcelona |
23 |
58 |
63:23 |
|
2. Real M. |
22 |
54 |
47:18 |
|
3. Atletico |
23 |
45 |
38:18 |
|
4. Villarreal |
21 |
42 |
39:23 |
|
5. Betis |
323 |
38 |
37:28 |
|
6. Espanyol |
22 |
34 |
26:27 |
|
7. Celta |
23 |
33 |
30:25 |
|
8. Sociedad |
23 |
31 |
33:31 |
|
9. Osasuna |
23 |
29 |
28:28 |
|
10. Athletic |
23 |
28 |
25:33 |
|
11. Getafe |
23 |
26 |
18:27 |
|
12. Girona |
23 |
26 |
22:37 |
|
13. Sevilla |
23 |
25 |
30:38 |
|
14. Alaves |
23 |
25 |
20:29 |
|
15. Elche |
23 |
24 |
31:35 |
|
16. Mallorca |
23 |
24 |
28:37 |
|
17. Valencia |
22 |
23 |
23:35 |
|
18. Rayo |
22 |
22 |
18:30 |
|
19. Levante |
22 |
18 |
26:38 |
|
20. Oviedo |
22 |
16 |
12:34 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
STRZELCY22 – Mbappe (Real M.)
15 – Muriqi (Mallorca)
12 – F. Torres (Barcelona)
