Dzikie Knury z TikToka

Zaczynali od nagrywania zabawnych filmików, a po 2,5 roku ich twórczość zdobyła prawie 5 milionów polubień.

Michał Kowalczyk założył i wspólnie z kolegami wypromował zespół Dzikich Knurów. Fot. Dzikie Knury

Dzikie Knury to drużyna założona przez młodych chłopaków z Rudy Śląskiej. Sama nazwa to zbieg okoliczności. W trakcie udziału w turnieju dzikich drużyn musieli podać nazwę. Ktoś rzucił Dzikie Knury i tak zostało. Początkowo stanowili grupę znajomych, którzy zgłosili się do chorzowskiej ligi piłki 6-osobowej, w której występuje 16 drużyn; na wiosnę 8 najlepszych zagra w Ekstralidze, gdzie powalczą o miano mistrza chorzowskiej ligi i prawo do uczestnictwa w eliminacjach mistrzostw Polski socca.

Coś więcej niż drużyna

Pasja do piłki nożnej skłoniła ich również do innego rodzaju działania. - Zaczęło się od prześmiewczych postów, które trafiały głównie do znajomych - wspomina pomysłodawca projektu, Michał Kowalczyk. - Później dołączyło do nas kilku influencerów i nasze social media zaczynały nabierać tempa. Chcieliśmy pójść za ciosem i stworzyć coś ogólnopolskiego. Od tamtego momentu rozwijamy się nie tylko jako drużyna.

Tworzenie treści na platformach społecznościowych przyniosło im popularność. Prześmiewcze filmiki o tematyce sportowej trafiają do milionów widzów, a TikTok z parodią Tymoteusza Puchacza trafił do samego zainteresowanego, który docenił pomysł twórców. Wzbudzili też zainteresowanie sponsorów. Wśród nich był Superbet, angażując w kolejne projekty. Dzięki temu Dzikie Knury miały okazję nagrać kulisy meczu Górnik Zabrze - GKS Katowice. - To niesamowite przeżycie móc chodzić tak blisko murawy i obserwować nie tylko zmagania zawodników, ale również oglądać i relacjonować oprawy kibicowskie - mówi nam Kowalczyk.

Ogromne wyróżnienie

27 sierpnia Polska Federacja Socca ogłosiła, kto otrzyma „dziką kartę” na największy europejski turniej klubowy w piłce 6-osobowej - Tui Champions League. Rozgrywki organizowane przez TUI Group i International Socca Federation w tym roku odbyły się na Krecie. Prestiżowe wyróżnienie przypadło Dzikim Knurom - zostały docenione za aktywność w mediach społecznościowych oraz promowanie tej niszowej odmiany piłki nożnej. - W naszej grupie wybuchła euforia, bo wzięcie udziału w takim turnieju było naszym marzeniem - dodaje Michał Kowalczyk. W imprezie wzięło udział 100 zespołów z 35 krajów, a rudzianie dotarli do 1/32 finału, przegrywając z Chorwatami 1:3. Ze zwycięstwa cieszyła się jednak drużyna z Polski - EXC Mobile Ochota Warszawa, która w finale pokonała Eintracht Spandau Berlin 2:0.

Ogromna przyjemność

Chłopaki bardzo aktywnie angażują się w popularyzację sportu w swoim mieście. 6 lipca zorganizowali Dzikie Knury Cup. To była 1. edycja charytatywnego wydarzenia pod patronatem miasta Ruda Śląska, z udziałem 35 drużyn z okolicznych miast. Była dobra zabawa, rywalizacja, a przede wszystkim szczytny cel. - Chcemy, aby był to turniej cykliczny. Z wiadomości, które do nas docierają, możemy stwierdzić, że nie tylko my uważamy go za sukces, ale również mieszkańcy i władze miasta. Udało się bowiem zebrać ponad 3000 złotych, które trafiły na konto Fundacji Przyjaciół Świętego Mikołaja - zdradzają nam pomysłodawcy inicjatywy.

Czas na Spodek Super Cup

Dzięki owocnej współpracy ze sponsorami, Dzikie Knury zostały zaproszone do udziału w styczniowym Spodek Super Cup. Wystąpią pod szyldem drużyny Superbetu, a naprzeciwko stanie zespół artystów i sportowców. - Nigdy nie było nam dane zagrać przy tak wielkiej publiczności. Myślę, że najlepszymi słowami, które mogą opisać nasze podejście do tego wydarzenia są... podekscytowanie i lekki stres - mówi nam na koniec Michał Kowalczyk.

Mateusz Świerczyński

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się