„Dzik” pociągowy

Dla Patryka Dziczka liczy się tylko najbliższy mecz, ale kolejny rok może być dla niego jeszcze lepszy! Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus


„Dzik” pociągowy

Patryk Dziczek niespodziewanie jest najlepszym strzelcem Piasta w tym sezonie.

 

Defensywny pomocnik w obecnym sezonie strzelił 5 goli w ekstraklasie i 2 w Pucharze Polski. Nie byłby to wielki wyczyn, gdybyśmy mówili o napastniku. Ale mówimy nie o pomocniku grającym w ofensywie, ale klasycznym środkowym pomocniku. Oczywiście rzuty karne robią swoje, ale warto prześledzić skróty meczów, by zobaczyć, do jak wielu sytuacji w polu karnym, zwłaszcza po stałych fragmentach gry, dochodził Dziczek.


Liczby nie porywały

Nic więc dziwnego, że spokojnie ten dorobek pięciu goli może zostać poprawiony. I to jeszcze w tym roku, bo przecież w poniedziałek Piast zakończy zmagania domowym meczem ze Stalą Mielec. Gdyby „Dziku” zdobył bramkę, to wyrównałby dorobek najlepszych strzelców gliwiczan sezonu 2021/22, gdy po 6 bramek mieli Damian Kądzior i Alberto Toril. Zresztą statystyki najlepszych strzelców Piasta w ostatnich latach nie powalają na kolana. W poprzednich rozgrywkach 9 goli strzelił Kamil Wilczek. W sezonie mistrzowskim (2018/19) Piotr Parzyszek również nie przekroczył pułapu 10 goli. Tak jak on, po 9 trafień zaliczyli we wcześniejszych sezonach Michal Papadopulos czy Gerard Badia.


Gotowy na baraże?

25-letni Dziczek oczywiście nie ma na sobie zbędnej presji, ale widać, że motywacja jest na najwyższym poziomie. Powrót do gry po półtorarocznej przerwie, szybkie wywalczenie miejsca w składzie gliwiczan i bycie czołowym graczem Piasta od dłuższego czasu. To tylko kilka punktów, które piłkarz osiągnął. Nie można zapomnieć, że Patryk Dziczek po objęciu stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski przez Michała Probierza, może liczyć na powołania. W październiku zaliczył debiut, a w listopadzie nie pojawił się na kadrze z powodu urazu. Można w ciemno przyjąć, że jeśli tylko zdrowie pozwoli, to na baraże Dziczek też otrzyma powołanie. Jaki może być kolejny etap dla pomocnika? Kiedyś w rozmowie ze „Sportem” zawodnik nie ukrywał, że będzie chciał jeszcze raz podjąć próbę zaistnienia w zagranicznej lidze. Czy ten moment się zbliża? Piłkarz na razie skupia się na mocnym zakończeniu roku z Piastem, a takowym byłyby dwa zwycięstwa z rzędu, co w tym sezonie jeszcze się nie udało. Wygrana w Poznaniu przed tygodniem mocno podbudowała gliwiczan. – To było ważne zwycięstwo na trudnym terenie. Najważniejsze jest to, że nastąpiło przełamanie i udało nam się zdobyć trzy ważne punkty. Cała drużyna na to zapracowała i chwała za to wszystkim chłopakom. Robimy wszystko, by jak najlepiej przygotować się do ostatniego meczu w tym roku – podkreśla Dziczek.

(KRIS)