Dzień zmian
Wczoraj odbyło się Nadzwyczajne Zebranie Akcjonariuszy KS Cracovia SA. Celem były zmiany w radzie nadzorczej.
Czy działalność Roberta Platka w Cracovii (na zdjęciu z córką Amandą) będzie kopią nieudanego czasu dla włoskiej Spezii? Fot. Tano Pecoraro/LaPresse/SIPA USA / Press Focus
CRACOVIA
Kibice Pasów nie poprzestali na oświadczeniu i napisali do właściciela list - w dwóch językach żeby na pewno zrozumiał.
Wszędzie źle
Sytuacja Cracovii nie jest dobra. Jeszcze niedawno po pasiastej stronie Błoń snuto marzenia o europejskich pucharach na 120-lecie, ale od początku roku jest tylko gorzej. Zawirowania związane z odwołaniem prezesa Mateusza Dróżdża, przejęciem jego funkcji przez mniejszościową akcjonariuszkę Elżbietą Filipiak i jej rezygnacją po półtora miesiąca i organizacyjny chaos idą w parze ze sportowymi problemami - nieprzyjętą rezygnacją trenera i niesatysfakcjonującymi wynikami. Obecnie pod Wawelem problemem nie jest to, że zespół może nie zakończyć sezonu w czołówce, tylko że po serii sześciu meczów bez wygranej wplącze się w walkę o utrzymanie. To wszystko wśród kibiców wzbudza niepokój i zniechęcenie do przychodzenia na stadion. W sobotni wieczór - jeden z najlepszych terminów na rozegranie meczu - klub zanotował drugą najgorszą frekwencję w sezonie. Przyszło 9,8 tys. osób, mniej było jedynie w pierwszy listopadowy piątek, gdy mecz zaczynał się o godz. 18.00.
Kibice piszą
Grupy kibicowskie działające przy pięciokrotnym mistrzu Polski starają się pokazać właścicielowi Robertowi Platkowi, że pod jego wodzą klub dryfuje w nieznane, a nie tego oczekiwali. Na trybunach wieszają wymowne transparenty (ostatnio o treści „Bez wizji, bez przywództwa, bez szacunku”), wydali także oświadczenie i napisali list do Amerykanina polskiego pochodzenia. „Stanowczo oczekujemy od właściciela Cracovii, Roberta Platka, natychmiastowych i konkretnych działań, które przywrócą normalne funkcjonowanie klubu (...). Cracovii brakuje jasnej wizji funkcjonowania i rozwoju oraz stabilnego zarządzania. Chaos organizacyjny oraz brak kluczowych osób odpowiedzialnych za zarządzanie klubem - w szczególności brak dyrektora zarządzającego lub prezesa – paraliżują podstawowe działania działu sportowego i powodują poczucie dużej niepewności wśród zawodników, jak i osób pracujących przy drużynie - wskazali. Dzień po meczu opublikowali list - po polsku i angielsku. Wyrazili w nim nadzieję, że adresat zapisze się w historii Cracovii po właściwej stronie. Oczekują spotkania i dialogu. „Prosimy pamiętać, że Cracovia to nie zwykła firma ani anonimowa inwestycja” - podkreślili.
Droga do wybrania prezesa?
Od trzech tygodni klub nie ma prezesa. Powołuje go rada nadzorcza, ale w dotychczasowym składzie - Wojciech Musialik, Klemens Budzowski, Wojciech Kucharczyk i Andrzej Matyja - była pod wpływem Elżbiety Filipiak, która za powód rezygnacji z funkcji prezesa podała narastające rozbieżności w sposobie zarządzania Cracovią. Wczoraj na stadionie odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie akcjonariuszy KS Cracovia SA, którego celem były zmiany w radzie. Takie, by to ludzie Platka mieli większość i realizowali jego pomysły, w tym zgodzili się na powołanie nowego prezesa, którego potrzebuje klub. Zebranie zwołała spółka MRKT Poland - podmiot kontrolowany przez Platka, zarejestrowany w ubiegłym roku w Krakowie, poprzez który w sierpniu nabył miesiąc później 80 proc. akcji klubu.
Michał Knura
