Działo się w sobotę!
Adrian Meronk trafił hole-in-one w Wentworth, a Dorota Zalewska wspięła się na drugą pozycję w La Sella Open.
Dorota Zalewska zagra w grupie finałowej La Sella Open. Fot. LET/Maria Beautell
Adrian wyszedł na pole raniutko, o 9.15. Zaczął spokojnie, notując trzy pary z rzędu. Na czwórce par 5 było rutynowe birdie, drugi dzień z rzędu. Na piątce miał jeszcze lepszy plan. Wyciągnął… piątkę żelazo i z niemal 190 metrów trafił pierwszym uderzeniem do dołka! Nie tylko zaliczył pierwszego w tym tygodniu hole-in-one – było to również pierwsze takie trafienie na DP World Tour czterokrotnego zwycięzcy w lidze.
Samochodu wiadomej marki jednak nie zainkasował, ponieważ ten wygrać można w tym tygodniu tylko na czternastce West Course. Pojazd, którego model zawodnicy wybierają na wszelki wypadek z listy jeszcze przed turniejem, wciąż czeka na śmiałka na tym dołku. Adrian choć szczęśliwy z powodu swojego pierwszego HIO w lidze, przechodząc obok kamerzystów, przekornie rzucił: „Gdzie jest samochód”?
Polak zakończył dzień na pozycji T43, z wynikiem -2 i rezultatem turniejowym -5. W niedzielę tak jak w sobotę ponownie wyjdzie na pole z Duńczykiem Niklasem Nørgaardem, o godzinie 10.15 czasu polskiego.
W tym roku Wentworth Club funduje kibicom sporo emocji. Po trzech rundach na czele tabeli wyników panuje niesamowity ścisk, a finałowa niedziela zapowiada się ekscytująco. Na prowadzeniu dość sensacyjny, europejski duet. Z wynikiem -13 pierwsze miejsce dzielą: Hiszpan Manuel Elvira po równej grze i sobotniej rundzie 68 oraz Włoch Filippo Celli – który dołączył na szczyt po kapitalnym finiszu, w postaci czterech birdie na ostatnich siedmiu dołkach!
Tuż za plecami liderów, ze stratą zaledwie jednego uderzenia, czai się groźne trio: Amerykanie - JJ Spaun i Johannes Veerman oraz Hiszpan Alejandro del Rey - ten sam, który na Challenge Tour może pochwalić się niesamowitą rundą 58. W 2022 roku zwyciężył on w dogrywce Green Big Egg German Challenge, pokonując tam Mateusza Gradeckiego i pośrednio zatrzymując go w ten sposób na drodze po pełne członkostwo DP World Tour w kolejnym sezonie.
Rory McIlroy w swoim stylu zaprezentował prawdziwe fajerwerki. Przez większość soboty walczył z trudnymi warunkami i silnym wiatrem, jednak końcówka w jego wykonaniu wprawiła publiczność w ekstazę. Trafił birdie na dwunastce i siedemnastce, a na finałowym dołku popisał się genialnym uderzeniem z 210 metrów 4-iron, sadowiąc piłkę niecałe dwie stopy od flagi. Zakończył rundę spektakularnym eaglem, co pozwoliło mu wskoczyć na szóste miejsce z wynikiem -11. Do liderów traci zaledwie dwa uderzenia i jest jednym z głównych faworytów do końcowego triumfu.
Razem z nim sklasyfikowani są inni wielcy gracze, w tym były mistrz turnieju Australijczyk Adam Scott oraz zawsze groźny Joaquin Niemann - przybysz z planety LIV Golf 1.0. Z kolei wschodząca gwiazda europejskiego golfa, Ludvig Åberg, traci tylko trzy uderzenia do lidera i z wynikiem -10 zajmuje jedenastą lokatę.
…
W torpedowanym pogodowo przez pierwsze dwa dni turnieju La Sella Open, Dorota Zalewska rozegrała w sobotę zaledwie dziewięć dołków, ale za to w jakim stylu. Jej karta była bardzo przejrzysta. Oprócz samych parów, na drugim dołku trafiła eagle, na szóstym birdie i po rundach 69-68 z wynikiem -7 zajmuje dzielone drugie miejsce w turnieju!
Rozpoczęła swoją rundę w piątkowe popołudnie, a zakończyła ją dopiero w sobotę, określając ją mianem… najdłuższej w swojej karierze. „Wyruszyłam na pole dziś rano o 8:30 w deszczu i praktycznie nie widziałam piłki”– powiedziała Doris. „Piłka leciała o 40 metrów krócej. Uderzyłam potężny drive i pomyślałam: „Co się dzieje?”. Potem grę przerwano i zeszłyśmy z pola”. To właśnie po wznowieniu gry trafiła długim puttem eagle, a później birdie. „To było ciekawe dziewięć dołków, ale jestem zadowolona z wyniku” – dodała. Zapytana o szansę na zdobycie w niedzielę swojego pierwszego tytułu w cyklu Ladies European Tour, odpowiedziała: „Tak, jestem podekscytowana. Oby tak dalej. To zwykły dzień, zwykła runda – zobaczymy, co się wydarzy”. Taki sam wynik jak Polka ma jeszcze Francuzka Maddison Hinson-Tolchard. Z -11 prowadzi Angielka Charlotte Heath, która dla odmiany miała wolne w sobotę, ponieważ była jedną z tych niewielu zawodniczek, która zdołała zakończyć drugą rundę jeszcze w piątek. W finałowej niedzielnej grupie zagrają razem zatem: Charlotte Heath, Maddison Hinson-Tolchard i Dorota! Z powodu zawirowań pogodowych turniej zredukowany został do 54 dołków.
Transmisja z Hiszpanii w Golf Zone. Finał BMW PGA Championship pokaże z kolei Polsat Sport Extra 3.
Emocje gwarantowane.
Kasia Nieciak
Adrian Meronk nie pozwala na nudę kibicom w Wentworth.
