Dyskwalifikacja triumfatora
Domen Prevc miał za długie narty i odebrano mu zwycięstwo w Lahti, ale i tak zapewnił sobie Kryształową Kulę. Z Polaków najwyżej był Kamil Stoch.
Domen Prevc cieszy się z pierwszej w karierze Kryształowej Kuli. Fot. SPP/PressFocus.pl
SKOKI NARCIARSKIE
W piątek w fińskim Lahti odbył się nietypowy, bo składający się tylko z jednej serii konkurs Pucharu Świata, w zastępstwie za ten odwołany w listopadzie w Ruce. To miał być wielki dzień Domena Prevca. Lider Pucharu Świata nigdy wcześniej nie zajął nawet miejsca w czołowej „10” zawodów w tej miejscowości, ale tym razem jest tak w wielkiej formie, że był wielkim faworytem do wygranej. Byłoby to jego rekordowe, siódme pucharowe zwycięstwo z rzędu. Miał też zapewnić sobie zdobycie pierwszej w karierze Kryształowej Kuli. I tak też się stało, ale...
Prevc uzyskał 129 m, oddając najdłuższy skok w całym konkursie, i cieszył się z siódmego z rzędu zwycięstwa w zawodach PŚ, co nie udało się żadnemu skoczkowi przed nim. Niedługo po swoim skoku Słoweniec został jednak zdyskwalifikowany za zbyt długie - o 1 cm! - narty. W tej sytuacji zwycięzcą został Niemiec Philipp Raimund. Mistrz olimpijski z lutego z Predazzo, uzyskał 122,5 m i wygrał indywidualne zawody PŚ po raz pierwszy w karierze. Drugie miejsce zajął Austriak Daniel Tschofenig (124,5 m), a trzecie niespodziewanie Władimir Zografski (124,5 m). Bułgar, podopieczny trenera Grzegorza Sobczyka nigdy wcześniej nie stał na podium zawodów elitarnego cyklu.
Dorównał Nykanenowi
Prevc nie powiększył więc dorobku punktowego, ale wicelider klasyfikacji generalnej Japończyk Ryoyu Kobayashi był dopiero szósty i na siedem konkursów przed końcem sezonu traci do Słoweńca 721 punktów. To oznacza, że nie ma już nawet teoretycznej szansy na dogonienie lidera.
Domen zwyciężył w klasyfikacji generalnej PŚ po raz pierwszy w karierze, kontynuując sukcesy rodzeństwa. W sezonie 2015/16 Kryształową Kulę zdobył jego starszy brat Peter, a w czwartek po raz trzeci z rzędu to trofeum w rywalizacji kobiet wywalczyła jego niespełna 21-letnia siostra Nika. Co więcej, Słoweniec ma w tym sezonie pięć ważnych trofeów: zdobył złote medale mistrzostw świata w skokach i lotach, został mistrzem olimpijskim, triumfował w Turnieju Czterech Skoczni, a teraz dołożył do tego także Kryształową Kulę w Pucharze Świata. Przed nim takim osiągnięciem popisał się tylko jeden skoczek w historii - Fin Matti Nykanen (1987/88).
Z samolotu na skocznię
W Lahti wystąpiło sześciu Polaków, z których najwyżej na 10. miejscu uplasował się Kamil Stoch. Dopiero 24. był Kacper Tomasiak. Jego słabszą postawę tłumaczy jednak fakt, że do konkursu przystąpił prosto po długiej podróży. W czwartek 19-letni Polak wywalczył srebrny medal mistrzostw świata juniorów w Lillehammer, a w piątek rano wsiadł w samolot w Oslo i poleciał do Helsinek, skąd dojechał do Lahti. Nie wziął więc udziału w porannym treningu, podobnie jak Maciej Kot, który doleciał z kraju. Polska ekipa zwróciła się do organizatorów, żeby Tomasiak z Kotem wystąpili w roli przedskoczków, co miało im pozwolić zapoznać się ze skocznią. W takiej samej sytuacji był Austriak Stephan Embacher, mistrz świata juniorów, ale nikt nie otrzymał na to zgody.
Treningowe skoki Polaków były bardzo przeciętne. Najlepiej wypadł Stoch, skacząc 120 m, co dało mu 16. miejsce. Pół metra bliżej lądował Piotr Żyła i był tuż za naszym trzykrotnym mistrzem olimpijskim. 117 metrów dały Pawłowi Wąskowi 23. lokatę. Najgorzej wypadł Dawid Kubacki, który osiągnął zaledwie 106,5 m i zajął dopiero 44. lokatę
Najlepszy wynik Stocha
W rywalizacji konkursowej Stoch uzyskał 117,5 m i osiągnął swój najlepszy wynik w indywidualnych zawodach PŚ od 1 kwietnia 2023 roku, kiedy był także 10. w Planicy. Tomasiak skoczył 112 m i był 24. Kubacki - 31. (111,5 m), Kot - 32. (112,5 m), Wąsek 48. (106 m), a Żyła 56. (98 m). Gdyby więc w Lahti był normalny dwuseryjny konkurs, to do finałowej rundy zakwalifikowaliby się tylko Stoch i Tomasiak. Nie rokuje to za dobrze przed sobotnim indywidualnym konkursem oraz niedzielną rywalizacją duetów.
Po zawodach w Lahti do końca sezonu pozostanie jeszcze sześć indywidualnych zawodów: po dwa w Oslo, Vikersund i Planicy.
Wyniki: 1. Philipp Raimund (Niemcy) 129,3 pkt (122,5 m), 2. Daniel Tschofenig (Austria) 128,6 (124,5), 3. Władimir Zografski (Bułgaria) 127,2 (124,5), 4. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 126,7 (124,0), 5. Antti Aalto (Finlandia) 126,0 (123,0), 6. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 124,8 (122,0), 7. Maximilian Ortner (Austria) 120,3 (120,0), 8. Valentin Foubert (Francja) 119,0 (120,0), 9. Niko Kytosaho (Finlandia) 118,3 (120,0), 10. Kamil Stoch 118,2 (117,5)... 24. Kacper Tomasiak 107,7 (112,0), 31. Dawid Kubacki 102,6 (111,5), 32. Maciej Kot 102,3 (112,5), 48. Paweł Wąsek 91,5 (106,0), 56. Piotr Żyła 74,7 (98,0)
Klasyfikacja PŚ (po 23 z 30 zawodów): 1. Domen Prevc 1814 pkt - Kryształowa Kula, 2. Ryoyu Kobayashi 1093, 3. Ren Nikaido (Japonia) 921, 4. Daniel Tschofenig 899, 5. Philipp Raimund 898, 6. Anże Lanisek (Słowenia) 805, 7. Stephan Embacher (Austria) 779, 8. Jan Hoerl (Austria) 732, 9. Felix Hoffmann (Niemcy) 652, 10. Stefan Kraft (Austria) 538... 18. Kacper Tomasiak 349, 28. Kamil Stoch 182, 30. Piotr Żyła 151, 38. Maciej Kot 76, 41. Dawid Kubacki i Paweł Wąsek po 54, 66. Aleksander Zniszczoł 3, 67. Klemens Joniak 2
Puchar Narodów: 1. Austria 4593 pkt, 2. Słowenia 3473, 3. Japonia 3117... 6. POLSKA 1066
Prevcowi jeszcze daleko
Domen Prevc po raz pierwszy w karierze zdobył Kryształową Kulę. Do rekordzistów jeszcze mu daleko. Czterokrotnie po to trofeum sięgnął Adam Małysz - w latach 2001-2003 i w 2007 roku. Cztery razy dokonał tego także Fin Matti Nykaenen, a po trzy razy Austriacy Andreas Goldberger i Stefan Kraft. Dwukrotnie udało się to m.in. Kamilowi Stochowi - w 2014 i 2018 roku.
◼ Sobota, 7 marca : 15.30 - kwalifikacje mężczyzn, 17.00 - konkurs indywidualny mężczyzn◼ Niedziela, 8 marca : 14.00 - seria próbna, 15.00 - konkurs duetów mężczyzn
Nika śrubuje wynik
Słowenka Nika Prevc, która w czwartek zapewniła sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, odniosła kolejne zwycięstwo w zawodach tego cyklu. Po triumfie w czwartkowym konkursie była najlepsza także dzień później w Lahti. To 16. zwycięstwo 20-letniej Prevc w sezonie, co jest pobiciem rekordu Japonki Sary Takanashi (15 wygranych w 2013/14), i 38. w karierze. W piątkowym konkursie na dużej skoczni Słowenka uzyskała 130 i 128,5 m i zgromadziła o 14,5 pkt więcej od drugiej Norweżki Anny Odine Stroem, podwójnej mistrzyni olimpijskiej tegorocznych igrzysk Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Trzecie miejsce, z blisko 30 pkt straty do triumfatorki, zajęła Japonka Nozomi Maruyama.
Jedyna startująca w Lahti Polka, Anna Twardosz, zajęła 21. pozycję i zdobyła kolejne punkty w Pucharze Świata. Nasza zawodniczka oddała skoki na 111,5 i 113,5 m i do Prevc straciła 77,7 pkt.
W klasyfikacji generalnej PŚ Nika Prevc ma już 2296 pkt, druga Nozomi Maruyamą 1614 pkt, a trzecia jest Austriaczka Lisa Eder 1380 pkt. Anna Twardosz z dorobkiem 217 pkt zajmuje 24. miejsce. Pola Bełtowska ma 19 pkt i jest 51.
Kolejne zawody kobiet w tej dyscyplinie planowane są na 14 i 15 marca w Oslo.
____________________Słowenia ze złotem
MISTRZOSTWA ŚWIATA JUNIORÓW
Reprezentantki Słowenii w dwóch seriach zgromadziły 955,2 pkt i wygrały konkurs drużynowy pań na mistrzostwach świata juniorów w norweskim Lillehammer (HS98). Srebrne medale przypadły ex aequo Austriaczkom i Niemkom, które miał po 919,5 pkt. Kolejne miejsca zajęły: Finlandia, Japonia Włochy, Kazachstan, USA i Norwegia. Polki nie startowały.
W sobotę odbędzie konkurs drużynowy juniorów z udziałem, a w niedzielę zespołów mieszanych, oba z udziałem Polaków.
Andrzej Wasik
