Dwójka do usunięcia
Czy pierwszą decyzją nowego właściciela Górnika Lukasa Podolskiego będzie likwidacja rezerw klubu? Niestety, to możliwe.
Marcin Wodecki uważa, że nie należy likwidować trzecioligowych rezerw Górnika. Ma rację! Fot. Górnik Zabrze
Dziś o 14.00 w zabrzańskim magistracie rozpocznie się Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta zwołana na wniosek prezydenta Kamila Żbikowskiego. W porządku obrad znalazł się projekt uchwały dotyczący zgody na zbycie przez Miasto Zabrze akcji spółki Górnik Zabrze (miasto posiada pakiet 86,17 proc.). Zgoda radnych jest potrzebna do przygotowanej i wynegocjowanej już umowy, która może być podpisana jeszcze przed sobotnim meczem Górnika z Radomiakiem. Sprawa wydaje się przesądzona i wszystko powinno pójść po myśli zainteresowanych.
Tymczasem z klubu napływają nie do końca dobre wieści. Działacze rozważają wycofanie z trzecioligowych rozgrywek rezerw Górnika. Mówił o tym niedawno dyrektor klubu Łukasz Milik, a sprawę potwierdzają sami zainteresowani. Już kiedyś Górnik był bez rezerw - za mrocznych czasów rządów panów Koźmińskich (2005 rok). Potem jednak wszystko się odradzało i rezerwy grały z reguły na czwartym poziomie rozgrywkowym.
Teraz pojawia się ponownie pomysł ich likwidacji… Kiedy rozmawiamy z ekspertami, ludźmi będącymi w temacie i pracujący z młodymi zawodnikami, to mówią, że to nie byłaby dobra decyzja. Zresztą jeszcze nie zapadła i należy mieć nadzieję, że nie zapadnie, z korzyścią dla zdobywcy Pucharu Polski, u którego zdolnej młodzieży nie brakuje, tylko że… nie bardzo ma gdzie grać.
W poniedziałek Górnik poinformował o podpisaniu umowy partnerskiej z Puszczą Niepołomice. „Kluby będą kooperować na kilku płaszczyznach. Porozumienie obejmuje m.in. wymianę doświadczeń i filozofii pracy w zakresie szkolenia oraz scoutingu, a także współpracę transferową i rozwój młodych zawodników” – czytamy na stronie górniczego klubu.
To nie wszystko. Zza południowej granicy napływają informacje, że Górnik rozmawia na temat współpracy z jednym z tamtejszych klubów - FC ViOn Zlate Moravce. To klub z drugiego poziomu rozgrywkowego. Pisał o tym słowacki „Sport”, cytując też trenera Michala Gasparika, który powiedział: - Nie znam dokładnie całej sytuacji, ale może być to realne, również dlatego, że rezerwy Górnika grają w czwartej lidze, a to nisko...
(zich)
_________________________Rezerwy są potrzebne
Rozmowa z Marcinem Wodeckim, byłym ligowcem - 105 spotkań i 13 bramek w ekstraklasie - obecnie liderem trzecioligowych rezerw Górnika Zabrze
Czy likwidacja trzecioligowych rezerw Górnika jest już przesądzona?!
- Takie głosy do nas doszły, ale nie jest to jeszcze pewne. Na razie słyszałem, że klub nawiązał współpracę z Puszczą, a co do nas, to oficjalnie nic jeszcze nie wiemy.
Nikt tego jeszcze nie powiedział oficjalnie?
- Tak. Słyszeliśmy tylko, że są takie sugestie, ale nie na sto procent.
Jak pan, jako doświadczony zawodnik, na to patrzy?
- Uważam, że trzecia liga to dobre zaplecze. Zawodnicy z Akademii przychodzą, uczą się dorosłego grania, a potem - jak są dobrzy - idą wyżej. Nie wiem, czemu chce się to zmieniać. Wszyscy mają przecież rezerwy i dobrze to funkcjonuje.
Chyba lepiej ogrywać młodego zawodnika w seniorskiej piłce niż - z całym szacunkiem – w Centralnej Lidze Juniorów?
- Na pewno. Akademia jest po to, żeby młodzi zawodnicy, którzy się tam wyróżniają, szli do seniorskiego futbolu i tam, mówiąc po piłkarsku, wąchali dorosłą piłkę, łapali minuty, przekonywali się, jak twardo się tam gra. Mają zdobyć doświadczenie, a potem iść albo na wypożyczenie, albo do pierwszego zespołu. Jestem za tym, żeby rezerwy utrzymać, ale nie mnie o tym decydować; to kwestia działaczy.
Będzie pan chciał dalej grać? Zdobywa pan bramki, kieruje grą młodszych kolegów, co pokazał wasz niedawny mecz z pierwszym zespołem, w którym ulegliście minimalnie 1:2...
- Na pewno będę chciał grać, dalej mnie to cieszy. Widzę po sobie, że nie odstaję. Będę chciał zostać w Górniku jeżeli rezerwy będą, a jak nie, to zobaczę jak się sytuacja potoczy.
Rozmawiał Michał Zichlarz
