Dwie uczty w jeden wieczór
Niemcy, Chorwacja, Dania, Islandia - spośród tych zespołów w najbliższą niedzielę wyłoniony zostanie mistrz Starego Kontynentu.
Emil Nielsen wyjdzie dziś na boisko solidnie nakręcony, bo będzie miał za sobą duńską publiczność.. Fot. PAP/EPA
MISTRZOSTWA EUROPY
Gdy mistrzostwa świata czy kontynentu wchodzą w decydującą fazę - niezależnie od dyscypliny sportu - porównuje się ją zwykle do... jedzenia. To mało wyrafinowana, ale jednocześnie najprostsza droga do podkręcenia atmosfery najważniejszych rozstrzygnięć. Nie ma co jednak ukrywać, że w piątek oraz w niedzielę czekać nas będą smakowite uczty z udziałem najlepszych z najlepszych.
Przystawka
Warto zaznaczyć, że wczoraj był dzień wolny od emocji, dzięki czemu europejska karawana mogła się przenieść do duńskiego Herning, gdzie rozegrane zostanie pięć najważniejszych spotkań turnieju. Przeprowadzka dotyczyła Chorwatów, Islandczyków i Szwedów. Do pokonania mieli 340 km na północny-zachód, jadąc od Malmoe. Podróż najmniej uśmiechała się tym ostatnim. Obwieszczeni największymi przegranymi turnieju zagrają tylko o 5. miejsce. Sprawę awansu do czwórki zawalili porażką (27:35) z Islandią i remisem (32:32) z Węgrami. Och, jak bardzo chcielibyśmy być na miejscu Szwedów i wraz z Portugalczykami być częścią przystawki przed najważniejszymi spotkaniami turnieju... Patrząc realnie, w najbliższym czasie na nasz udział w „meczu pocieszenia” się nie zanosi...
Zupa dnia
W pierwotnym planie jako drudzy na boisko mieli wybiec Duńczycy i Islandczycy, ale ci pierwsi skorzystali z przywileju współgospodarza, podejmując decyzję o przepuszczeniu przodem Niemców oraz Chorwatów. Czeka nas więc pojedynek zespołówprowadzonych przez islandzkich szkoleniowców, Alfreda Gislasona i Dagura Sigurdssona. Niemcy liczą, że poprawią 4. miejsce sprzed dwóch lat, kiedy organizowali turniej. Ostatni raz po złoto ME sięgnęli równo dekadę temu, w Polsce. W fazie zasadniczej przegrali tylko z Duńczykami (26:31), a wyrzucając za burtę obrońców tytułu i pewnych siebie Francuzów (38:34), dali do zrozumienia, że ich forma zwyżkuje. Czeka nas starcie charakterów oraz twardej i fizycznej gry. Chorwaci stosują agresywną obronę i kierują się impulsem, który w kluczowych momentach - tak jak w decydującym o awansie do półfinału meczu z Węgrami (27:25) - potrafi ich ponieść. Niemcy natomiast odpowiadają organizacją, głębią składu i konsekwencją w realizowaniu założeń taktycznych. - W półfinale nie wystarczy dobrze grać przez 40 minut. Trzeba być gotowym na walkę od pierwszej do ostatniej sekundy. Niemcy są bardzo zdyscyplinowani, ale mamy doświadczenie z takich meczów - podkreśla selekcjoner Chorwatów, którzy w półfinale zagrają po raz 10., trzykrotnie go wygrali (2008, 2010, 2020), lecz musieli zadowolić się srebrem.
- Wiemy, że zagramy z wicemistrzami świata, ale chcemy ich pokonać. Takie spotkania wygrywa się obroną i cierpliwością. Chorwacja żyje z emocji, a naszym zadaniem jest je zdusić - zapowiada trener Gislason, który chce zdjąć chorwacką klątwę - Niemcy na wygraną z piątkowym rywalem na Euro czekają 24 lata.
Danie główne
Drugi półfinał to starcie dwóch filozofii opartych na tempie, technice i inteligencji . Duńczycy imponują spokojem i powtarzalnością, a Islandczycy znani są z zespołowości oraz odwagi w podejmowaniu decyzji. - Islandia nie ma gwiazd w klasycznym wyobrażeniu, ale to bardzo niewygodny rywal. Każdy wie, co ma robić. Jeśli choć na moment stracimy koncentrację, zostaniemy ukarani - zaznacza trener Nikolaj Jacobsen, który dysonuje zespołem kompletnym. Jego drużyna na papierze jest faworytem i chce zaspokoić głód złota ME, bo czeka na nie od 2012 roku. Z kolei dla zespołu niezwykle impulsywnego Snorriego Steinna Gudjonssona będzie to pierwszy półfinał Euro od 2010 roku, w którym musiał uznać wyższość Francuzów, a w meczu o 3. miejsce pokonał... Polaków.
Ozdobą tego spotkania będzie pojedynek bramkarzy. Duńczyk Emil Nielsen (69 obron - 31,9%) zmierzy się z Viktorem Hallgrimssonem (66 obron - 27,6%).
Marek Hajkowski
O 5. miejsce◼ Portugalia - Szwecja, dziś, 15.00
Półfinały◼ Niemcy - Chorwacja, dziś, 17.45; Eurosport, TVP Sport
◼ Dania - Islandia, dziś, 20.30; Eurosport, TVP Sport
1 ZAWODNIK występujący w Orlen Superlidze dostąpi zaszczytu gry w półfinale. Jest to 32-letni chorwacki obrońca Orlen Wisły Płock, Leon Susnija.
