Dwie minuty, które wstrząsnęły mistrzem
Pablo Rodriguez osłabił Lecha, który jednak ostatecznie dał radę remis z Cracovią. W obu zespołach błysnęli rezerwowi.
Pablo Rodriguez nie utrzymał nerwów na wodzy i dokonał samosądu na krakowskim rywalu. Fot. PAP/Art Service
To nie sprawiedliwość, to samosąd!
Sędzia Damian Sylwestrzak od początku spotkania miał co robić. Lechici dali się na początku wyszumieć Cracovii, wykonali rzut rożny i dostali rzut karny! Arbiter z Wrocławia świetnie wychwycił z boiska, że Dominik Piła pociągał za koszulkę Mateusza Skrzypczaka. Do piłki podszedł Mikael Ishak i dał gościom prowadzenie. Następne minuty upływały pod dyktando mistrzów Polski, ale wtedy „popisał się” Rodriguez. Hiszpan był faulowany, sędzia Sylwestrzak odgwizdał przewinienie, ale pomocnik widząc nadbiegającego rywala wstał i go kopnął. Arbiter nie mógł postąpić inaczej i pokazał zawodnikowi drugą żółtą kartkę, tym samym odsyłając do szatni.
24-latkowi warto będzie wytłumaczyć, że faul na nim nie daje mu prawa wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. – Musimy unikać takich kartek, piłkarze mający upomnienie muszą być bardziej ostrożni, powinni kontrolować siebie oraz swoje emocje, powinni być odpowiedzialni – mówił po meczu trener Niels Frederiksen. Trudno się nie zgodzić; zanim Lech zorganizował się w osłabieniu, zamieszanie w jego polu karnym wykorzystał Mikkel Maigaard i głową doprowadził do wyrównania.
Gole prosto z... ławki
Druga połowa wyglądała tak jak można było się spodziewać. Cracovia utrzymywała się przy piłce i szukała swoich szans na zdobycie gola. Udało się w 79 minucie. Wprowadzony Mateusz Praszelik zauważył, że Bartosz Mrozek ustawiony jest przed linią bramkową i postanowił uderzyć. 25-latek nie dał rady obronić tego strzału. Wydawało się, że to koniec, nic więcej już się nie wydarzy, ale Lech wstał jak feniks z popiołów i doprowadził do wyrównania. Michał Gurgul z boku boiska wrzucił piłkę w pole karne, a rezerwowy Ali Gholizadeh z pierwszej piłki skończył tę sytuację.
Duma i rozzłoszczenie
– Mam mieszane odczucia po tym meczu. Jestem dumny z drużyny, bo pokazała kilka momentów dobrej piłki w obu połowach. Jestem jednak zły o stratę drugiego gola, bo stało się to w takim fragmencie meczu, w którym rywal był osłabiony, a my powinniśmy tylko dokończyć robotę i wygrać – komentował spotkanie szkoleniowiec Cracovii, Luka Elsner.
Miłosz Cebo
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Cracovia – Lech Poznań 2:2 (1:1)
0:1 – Ishak, 17 min (karny), 1:1 – Maigaard, 44 min (głową), 2:1 – Praszelik, 79 min (asysta Hasić), 2:2 – Gholizadeh, 81 min (asysta Gurgul)
CRACOVIA: Madejski 5 – Sutalo 4 (88. Zahiroleslam niesklas.), Piła 3 (57. Minczew 3), Henriksson 5, Wójcik 5, Perković 5 – Al Ammari 5 (72. Praszelik 1), Klich 5 – Hasić 5, Stolijković 3, Maigaard 6 (88. Kameri niesklas.). Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Ravas, Aleksić, Glik, Jugas, Knap, Olafsson, Rakoczy, Traore.
LECH: Mrozek 5 – Pereira 6 (76. Gumny niesklas.), Mońka 5, Skrzypczak 5, Gurgul 5 – Kouzbal 5, Rodriguez 0 – Bengtsson 3 (76. Gholizadeh 1), Palma 4 (42. Ouma 4), Ismaheel 3 (63. Lisman 4) – Ishak 6 (63. Agnero 5). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Bąkowski, Barański, Fiabema, Moutinho.
Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław) – 6. Asystenci: Paweł Sokolnicki (Warszawa) i Adam Karasewicz (Wrocław). Czas gry - 97 min (49+48). Widzów 14102. Żółte kartki: Piła (16. faul), Maigaard (73. faul), Hasić (89. faul) – Rodriguez (37. faul, 39. faul), Gurgul (84. faul), Ouma (86. faul). Czerwona kartka - Rodriguez (39. druga żółta).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| CRACOVIA | LECH | |
| 62 | posiadanie piłki | 38 |
| 7 | strzały celne | 6 |
| 9 | strzały niecelne | 3 |
| 7 | rzuty rożne | 5 |
| 20 | faule | 9 |
| 0 | spalone | 0 |
| 3 | żółte kartki | 4 |
| 0 | czerwone kartki | 1 |
