Dwie kontry, trzy punkty

Po niezłej grze Zagłębie Sosnowiec zasłużenie wygrało w Polkowicach.

Wynik meczu w Polkowicach otworzył Damian Tront. Fot. Zagłębie Sosnowiec

Zespół z Polkowic, który do wczoraj nie przegrał u siebie, rozpoczął od szturmu na bramkę Dawida Kudły. Miejscowym brakowało jednak wykończenia. Zagłębie natomiast czekało na kontrę i w 10 minucie wywalczyło po niej rzut rożny, po którym wyszło na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Patryka Gogoła do odbitej piłki doskoczył Damian Tront precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego umieścił ją w siatce. Gospodarze próbowali wyrównać, ale byli nieskuteczni. Dwoił się i troił zwłaszcza Szymon Skrzypczak, ale jego próby mijały cel. Zadowoleni z prowadzenia goście skupili się na defensywie i dobrze radzili sobie z rozbijaniem ataków miej.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Górnik szybko chciał zdobyć bramkę, ale ponownie nadział się na kontrę. Świetnym, prostopadłym podaniem popisał się Michał Barć, a Maksymilian Podgórski nie dał szans bramkarzowi, zapisując 5. trafienie w sezonie. Tym samym napastnik ten wysunął się na czoło klasyfikacji strzelców klubu z Sosnowca.

Drugi gol zupełnie podciął skrzydła Polkowiczanom, którzy kilkadziesiąt sekund po nim mogli, a nawet powinni przegrywać 0:3. Gogół świetnym zagraniem znalazł Szymona Jarka, ale ten przestrzelił z około 10 metrów. Goście całkowicie przejęli inicjatywę, grali na luzie i wypracowali kilka szans, ale Barć i Gogół spudłowali.

W końcówce Górnik - za sprawą Michała Nagrodzkiego - zdobył kontaktową bramkę, lecz na więcej nie było go stać. Dla Zagłębia to drugie z rzędu zwycięstwo, tym cenniejsze, że odniesione nad zespołem z czołówki tabeli, do której dołączyło.

- Mecz nam się doskonale ułożył, ale najważniejsze, że potrafiliśmy nim zarządzić i sięgnąć po cenne punkty. Ta wygrana pokazała, że idziemy w dobrą stronę, że jesteśmy w stanie wygrywać z najmocniejszymi drużynami w tej lidze - przyznał trener Tomasz Łuczywek.

Krzysztof Polaczkiewicz

◼ Górnik Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:1)

0:1 - Tront, 11 min, 0:2 - Podgórski, 52 min, 1:2 - Nagrodzki, 87 min

GÓRNIK: Furtak - Bogacz, Stawny, Kowalski-Haberek (80. Marcinkiewicz) - Soszyński (60. Strzelecki), Marszalik, Marcjan, Kotala (80. Jóźwiak), Sobczak (80. Zynek) - Skrzypczak (60. Baranowski), Nagrodzki. Trener Andrzej SAWICKI.

ZAGŁĘBIE: Kudła - Sikorski, Kośmicki, Gryszkiewicz - Krawiec (85. Predenkiewicz), Rodriguez, Tront, Jarek - Gogół (85. Kupidura), Barć (75. Madej) - Podgórski (75. Chmarek). Trener Tomasz ŁUCZYWEK.

Sędziował Bartłomiej Zywert (Konin). Widzów 800.

Żółte kartki: Sobczak - Tront, Barć.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się