Dwa światy

Hutnik Kraków i GKS Tychy grają na tym samym poziomie, ale na wielu płaszczyznach funkcjonują w dwóch różnych światach.

Daniel Hoyo-Kowalski latem przeniósł się do GKS-u z Hutnika. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

BETCLIC 2. LIGA

Budżety i infrastruktura nie zawsze mają przełożenie na boisko. Jak będzie w sobotnie popołudnie?

Wyjątkowe spotkanie

Drużyny z Krakowa i Tychów dobrze zaczęły rozgrywki, ale muszą się mieć na baczności, bo dwa, trzy mecze bez zwycięstwa mogą diametralnie zmienić położenie w mocno spłaszczonej tabeli. Przed przerwą reprezentacyjną Hutnik przegrał z rezerwami Śląska Wrocław, a w trzech ostatnich meczach zdobył tylko punkt. Wyprzedzający go o dwa „oczka” GKS jest niepokonany, ale ma niedosyt po dwóch remisach z rzędu. W sobotę (początek o 15.15) Tyszan czeka wizyta na trudnym terenie – przed własną publicznością podopieczni trenera Krzysztofa Świątka wywalczyli 10 z 12 punktów i chwalą się bilansem goli 8:2. W zeszłym sezonie z kompletną zdobyczą z Suchych Stawów wyjechały tylko cztery ekipy. Spotkanie przyniesie odpowiedź na pytanie, który szkoleniowiec lepiej wykorzystał przerwę. – Spodziewam się intensywnego meczu. Ważne będzie wygrywanie pojedynków. Hutnik u siebie był i jest bardzo mocnym zespołem. Na pewno będzie to dla mnie wyjątkowe spotkanie, bo spędziłem tam łącznie cztery lata – mówi obrońca Daniel Hoyo-Kowalski, który latem do Tychów przeniósł się właśnie z Krakowa i gra niemal od deski do deski.

Większe możliwości

Latem głośno było o 11 milionach złotych straty GKS-u Tychy i pierwszym od ponad dekady poślizgu w wypłacie pensji. Spółka ma jednak większe możliwości finansowe od Hutnika, który na zawodowych piłkarzy nie z miejskiej kasy otrzymuje ani grosza. Większość udziałów w GKS-ie ma prywatny inwestor, ale samorząd posiada 20 procent akcji i też go dotuje. Śląski klub latem ograniczył do kilku dni letnie zgrupowanie, zaś drużyna ze stolicy Małopolski od kilku lat nie miała wyjazdowego obozu. Spadkowicz ma obecnie jeden z najwyższych budżetów w drugoligowej stawce (Max Kothny mówił o top 3), a Hutnik, utrzymywany przez Cognor Holding i mniejszych sponsorów, pod względem finansowym plasuje się w ogonie ligi. Trójkolorowi grają na nowoczesnym i ładnym stadionie, a Hutnik od dawna nie może się doprosić przebudowy obiektu; wykonywane są tylko kosmetyczne prace i ulepszenia, obecnie przy Ptaszyckiego czekają na powrót oświetlenia.

Tylko jedna odpowiedź

Temat nowego obiektu dla klubu z największej dzielnicy Krakowa wraca od wielu lat i jest też elementem kampanii wyborczej. W 2024 roku obiecywano działaczom i kibicom przełom, ale najlepszym określeniem jest stagnacja. Obecnie w mieście jest paraliż decyzyjny, bo od majowego referendum odwoławczego obowiązki prezydenta pełni komisarz. Druga tura wyborów jest zaplanowana na 11 października. Zapytaliśmy polityków, którzy powalczą o stanowisko - Monikę Piątkowską i Łukasza Gibałę - jak patrzą na przyszłość piłki w Nowej Hucie. Odpowiedziała tylko senatorka Koalicji Obywatelskiej. - Przebudowa stadionu Hutnika jest potrzebna. Nowa Huta zasługuje na stadion na kilka tysięcy miejsc, spełniający wymagania co najmniej drugiej klasy rozgrywkowej. Jeżeli chcemy, żeby Hutnik się rozwijał, musimy stworzyć mu do tego odpowiednie warunki. Patrzę też na ten obiekt szerzej. To powinno być miejsce służące nie tylko klubowi i kibicom, ale również mieszkańcom Nowej Huty. Bardzo zależy mi na tym, żeby dobra infrastruktura sportowa była dostępna również poza ścisłym centrum Krakowa – powiedziała Piątkowska. Nie kryje, że nie będzie to jedna z pierwszych pozycji na liście do zrealizowania, bo Kraków ma wiele innych potrzeb i musi się uporać z niemal 9-miliardowym długiem. – Najpierw trzeba określić zakres modernizacji, policzyć jej koszty, sprawdzić możliwość etapowania inwestycji i poszukać finansowania zewnętrznego. Chcę, żebyśmy przygotowali realny plan dla stadionu Hutnika i konsekwentnie go realizowali – podkreśliłakandydatka na prezydenta.

Michał Knura


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się