Duży ruch w interesie

W ubiegłym tygodniu „Duma Pomorza” pozbyła się trzech kolejnych piłkarzy.

Rafała Kurzawy nie zobaczymy już w koszulce Pogoni. Fot. Rafał Rusek/PressFocus

POGOŃ SZCZECIN

W sobotę Olaf Korczakowski, Rafał Kurzawa i Mariusz Malec dowiedzieli się, że Granatowo-bordowi nie wiążą z nimi nadziei w nadchodzącym sezonie. Wiceprezes i dyrektor generalny klubu Tan Kesler poinformował, że wygasające z końcem czerwca ich umowy nie zostaną przedłużone. Ponadto działacz „Portowców” poinformował, że Wojciechowi Lisowskiemu, który ma jeszcze przez rok ważny kontrakt, zostanie zaproponowana opcja treningów i gry w drugim zespole „Dumy Pomorza”.

„Kulu” wciąż ma wzięcie

Wciąż niepewna jest przyszłość króla strzelców poprzedniego sezonu, Efthymisa Koulourisa. Grecki napastnik cały czas wzbudza zainteresowanie innych klubów, co nie powinno dziwić. Do Pogoni przed kilkoma dniami wpłynęła oferta zakupu piłkarza przez klub z Turcji. Zainteresowany transferem Greka jest Besiktas Stambuł, który zaproponował za przeprowadzkę nad Bosfor 2,8 mln euro. Taka oferta nie satysfakcjonuje działaczy Pogoni, którzy oczekują znacznie wyższej kwoty, bo „Kulu” jest gwarantem co najmniej 20 goli w sezonie. Jeden z greckich portali internetowych poinformował, że turecki klub zaproponował prawie cztery miliony euro! Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że Koulourisem interesują się kluby z Rosji oferujące znacznie wyższe kwoty, te tematy zostały jednak z miejsca odrzucone przez Pogoń.

Kolejna ciekawostka: angażem trenera Pogoni, Roberta Kolendowicza, była zainteresowana Legia Warszawa. Sam Kolendowicz - w tamtym czasie przymierzany także do Górnika Zabrze - od początku czekał na rozwój sytuacji w Pogoni. Trenerem Legii został Rumun Edward Iordanescu, więc jak zwykło się mówić: „nie ma tematu”.

Pryncypialny prezes

Prezes „Dumy Pomorza” Alex Haditaghi poinformował, że klub wypowiedział dotychczasowe umowy na prowadzenie stadionowego cateringu. „Od teraz zajmować się tym będzie klub z partnerami, nie podmioty zewnętrzne - stwierdził sternik klubu ze Szczecina. - W ramach naszej misji odbudowy i porządkowania, podjęliśmy śmiały krok: oficjalnie rozwiązaliśmy wszystkie umowy dotyczące żywności, napojów i usług cateringowych, w tym z Dragon Catering, ze skutkiem natychmiastowym. Koniec z kontraktami, które kosztują klub setki tysięcy miesięcznie. Teraz przejmujemy pełną kontrolę.Uruchamiamy Pogoń 1948 Catering, zupełnie nową firmę, w stu procentach należącą do klubu, w pełni poświęconą dostarczaniu najwyższej jakości jedzenia i napojów na stadion. Będzie ona prowadzona przez nasz zaufany wewnętrzny zespół i doświadczonych partnerów, którzy podzielają nasze standardy i ambicje.

Daniel Bizewski