Dużo wiatru z Cesarem

Niebiesko-czerwoni kilka dni temu zgłosili do rozgrywek Kolumbijczyka, trenującego z nimi od kilku tygodni. Ma im dodać skrzydeł: dosłownie, bo gra na skrzydle bądź wahadle. I ponoć biega bardzo szybko.

Tu Cesar Peña (jeszcze w koszulce Stali Rzeczów) uchwycony statycznie. Największym jego atutem ma być jednak przyspieszenie i szybkość. Fot. Marta Badowska/PressFocus

POLONIA BYTOM

To jedna z najfajniejszych – i najchętniej wspominanych przez (nie tylko) bytomskich kibiców – anegdotek sprzed lat w ekipie Polonii. Michał Zieliński, dwudziestoparoletni wówczas napastnik Bytomian, po jednym z meczów, w którym zdobył gola i raz po raz uciekał defensorom rywali, na pytanie, jaki ma czas w sprincie na 100 metrów, wypalił bez zastanowienia: - Sześć sekund!

Kiedy dziś pytamy o największą zaletę zgłoszonego niedawno przez Polonię do rozgrywek Cesara Peñi, odpowiedź jest ciekawa. - Szybkość ma świetną. Biega prawie 36 km na godzinę – słyszymy (nieoficjalnie) przy Piłkarskiej. Jeśli to fakt, musi robić wrażenie. Do Usaina Bolta daleko (37,58 km/h to średnia na całym dystansie; ale na odcinku między 60. a 80. metrem potrafił osiągnąć nawet 44,72 km/h!), ale do rekordzistów polskiej ekstraklasy – całkiem blisko (patrz zestawienie poniżej).

Cesara Peñę w niebiesko-czerwonej koszulce wypatrzyliśmy tego lata w kontrolnym spotkaniu z Slezskym Opawa. Potem zagrał jeszcze przeciwko KSZO Ostrowiec Św. w potyczce bezpośrednio poprzedzającej rozpoczęcie rozgrywek ligowych. Przez dłuższy czas bezskutecznie szukaliśmy jego nazwiska w kadrze Bytomian na Betclic 1. Ligę. Jednocześnie Kolumbijczyk cały czas trenował z nimi. Dopiero w ostatnich dniach został jednak zgłoszony do rozgrywek – najpierw w drugiej drużynie, na karcie amatora, potem już w drużynie pierwszoligowej. W Polonii nie kryją, że „stosunek jakości do ceny” (a raczej – do jego apanaży, mieszczących się dużo poniżej ligowej średniej) w przypadku tego gracza jest bardzo atrakcyjny.

Dwa sezony wstecz Peña był podstawowym (32 mecze w 1. lidze)... zmiennikiem w rzeszowskiej Stali (tylko trzy mecze zaczął w wyjściowej jedenastce), zdobywając dla niej dwa gole i dodając dwie asysty. W poprzednich rozgrywkach, w drugoligowym Podhalu Nowy Targ, liczb właściwie nie było wcale (0-1), ale za to wskoczył do podstawowego składu (15 z 31 gier). W Bytomiu będą teraz liczyć na robiony przez niego „wiatr na skrzydle/wahadle”, bo właśnie tam ustawiany bywał najczęściej.

Warto przypomnieć, że Peña przyleciał do Polski (i grał z nim najpierw w Cosmosie Nowotaniec, potem w Stali Rzeszów) z Jesusem Diazem – tym samym, za którego ponad pół miliona euro zapłacił potem Raków Częstochowa. Diaz wrócił już do ojczyzny, a jego rodak wciąż próbuje sił na polskich boiskach. Może Polonia będzie dlań trampoliną do ekstraklasy?

(DaL)

Ekstraklasowi szybkobiegacze

Adriano Amorim (Raków)

35,59 km/h

(2025/26)

Damian Kądzior (Piast)

35,47 km/h

(2021/22)

Dennis Jastrzembski (Śląsk)

35,45 km/h

(2021/22)

Pontus Almqvist (Pogoń)

35,37 km/h

(2022/23)

Capita Capemba (Radomiak)

35,32 km/h

(2024/25)


Pucharowe zaległości

Poloniści nadrobią we wtorek (godz. 15.00) zaległości w Pucharze Polski. W I rundzie w ośrodku treningowym Łodziankaich rywalem będą rezerwy Widzewa, zajmujące 5. miejsce w grupie I Betclic 3. Ligi. Wśród podopiecznych Pawła Ściebury jest m.in. Marek Hanousek, który – po wiosennych występach w Dukli Praga – wrócił do Łodzi i zgodził się na rolę „mentora” młodzieży w drugim zespole. Podobną funkcję pełni też doskonale znany w Bytomiu (15 lat temu grał w Polonii w pierwszej lidze) Daniel Tanżyna.

(DaL)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Masz już dostęp? Zaloguj się