Duża niepewność
Zwycięstwo nad Koroną przełamało bardzo złą serię.
Prawdą jest, że graliśmy z silnymi rywalami. Porażka to jednak porażka, a tych było aż za dużo. Szczerze mówiąc, miałem spore obawy przed starciem w Kielcach. Korona nie jest co prawda wielkim rywalem, nic jej oczywiście nie ujmując. Patrząc jednak z drugiej strony, to najmniej spodziewany przeciwnik może wyrządzić wiele szkód. Na szczęście tym razem się to nie sprawdziło. Pokonaliśmy ich, zainkasowaliśmy punkty i miejmy nadzieję, że kolejna taka seria nam się już w tym sezonie nie przydarzy.
W teorii powinno być w miarę łatwo. Lechia nie jest wymagającym rywalem, więc raczej powinniśmy sobie z nią poradzić. W kadrze jednak zabraknie między innymi Kuby Czerwińskiego. Owszem, możemy na niego narzekać. To nie jest idealny sezon w jego wykonaniu. Jest jednak kapitanem zespołu. Ma ogromne doświadczenie. Potrafi zespolić całą linię obrony. Jego nieobecność będzie, w mojej opinii, widoczna, co sprawia niestety, że będziemy mieć duży kłopot.
Szkoda także, że znów na ławce nie będzie trenera. Sam wspominał, że chciałby, aby taka sytuacja nie miała więcej miejsca. Ja również mam taką nadzieję, bo jednak szkoleniowiec przydałby się przy ławce rezerwowych. Szczególnie gdy dużą rolę w naszej grze odgrywa mental, którego symbolem jest szkoleniowiec. Miejmy nadzieję, że nie będzie to miało wielkiego wpływu na styl gry zespołu, który poradzi sobie w starciu z ekipą z Gdańska.
Czekają nas teraz intensywne dni. W końcu nie gramy tylko w lidze, ale i w Pucharze Polski. Mam pewne obawy przed meczem z Arką. Już nieraz okazywało się, że pierwszoligowcy potrafią sprawić niemiłą niespodziankę. Przekonały się o tym już inne kluby w ekstraklasie. Plusem jest to, że poza Radomiakiem najbliższe mecze do przerwy na reprezentację będziemy rozgrywać z beniaminkami. To daje nadzieję na dobre wyniki i szansę, by zbliżyć się do strefy dającej eliminacje do europejskich pucharów. Mimo złych wyników nadal mamy na nie szanse. Trzeba więc to wykorzystać.
