Duńczyk nokautuje we Francji
Jonas Vingegaard wygrał piąty etap wyścigu Paryż - Nicea. Na mecie w Colombier-le-Vieux kolejnego kolarza wyprzedził o ponad dwie minuty!
Dwukrotny zwycięzca Wielkiej Pętli w wielkim stylu rozpoczyna sezon. Fot. Visma-Lease a Bike
KOLARSTWO
Utytułowany Duńczyk, który na koncie ma dwa triumfy w Tour de France, podobnie jak dzień wcześniej nie dał szans rywalom i tym samym umocnił się na pozycji lidera. Zawodnik grupy Visma-Lease a Bike na 20 km przed końcem udanie zaatakował, a następnie powiększał przewagę nad konkurentami. Próbowała go gonić grupa, w której był wicelider Kolumbijczyk Daniel Felipe Martinez (Red Bull-BORA-hansgrohe). Wyskoczył z niej Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), którego śmiały atak zakończył się powodzeniem. Francuz stracił do lidera nieco ponad dwie minuty, a trzeci linię mety kilkanaście sekund później minął Kolumbijczyk Harold Tejada (XDS Astana), za którym finiszowało kilku innych zawodników.
Po środowej jeździe w deszczu i chłodzie, która zakończyła się wycofaniem dotychczasowego lidera, Hiszpana Juana Ayuso (Lidl-Trek), i awansem Vingegaarda na pierwsze miejsce, peleton czekał co prawda słoneczny etap, ale pełen niespodzianek, z pięcioma punktowanymi podjazdami (z czego trzy w końcówce, co wykorzystał Duńczyk) oraz finałową wspinaczką. – Bardzo chciałem dziś wygrać etap i powiększyć przewagę. Miałem wrażenie, że kiedyś jechałem tą trasą i nawet miałem upadek. Fajnie, że teraz wszystko poszło zgodnie z planem. Wyścig nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Przed nami trzy etapy, na których wiele może się wydarzyć – powiedział Vingegaard, który powiększył przewagę nad Martinezem do 3.22 i dodatkowo objął prowadzenie w klasyfikacji punktowej.
Dwóch doświadczonych Polaków, którzy w tym wyścigu najwyższej kategorii (World Tour) skupiają się na pomocy swoim liderom, dotarło do mety z dużą stratą do zwycięzcy.
Wyniki 5. etapu, Cormoranche-sur-Saone - Colombier-le-Vieux (206,3 km):
1. Jonas Vingegaard (Dania, Visma-Lease a Bike) 4:29.012. Valentin Paret Peintre (Francja, Soudal Quick-Step) strata 2.02
3. Harold Tejada (Kolumbia/XDS Astana) 2.20
... 46. Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) 18.59, 73. Kamil Gradek (Bahrain-Victorious) 22.31.
Klasyfikacja generalna:
1. Vingegaard 17:22.062. Daniel Felipe Martinez (Kolumbia, Red Bull-BORA-hansgrohe 3.22
3. Georg Steinhauser (Niemcy, EF Education-EasyPost) 5.50
... 71. Kwiatkowski 48.16, 107. Gradek 58.42.
Dublet Holendra we Włoszech
Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) okazał się najszybszy na czwartym etapie wyścigu Tirreno - Adriatico, który prowadził z Tagliacozzo do Martinsicuro (213 km). Nowym liderem został Włoch Giulio Pellizzari (Red Bull-BORA-hansgrohe).
Holender, który wcześniej wygrał drugi odcinek, ogrywając w końcówce dwóch rywali, tym razem najlepiej finiszował z kilkunastoosobowej grupy. Drugie miejsce zajął Pellizzari, a trzeci był Norweg Tobias Johannessen (Uno-X Mobility). Dzięki bonifikacie Włoch objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Dotychczasowy lider, Meksykanin Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), który zajął w czwartek 10. miejsce, spadł na drugą pozycję i traci do Pellizzariego dwie sekundy. Trzeci jest Słoweniec Primoz Roglić (Red Bull-BORA-hansgrohe) ze stratą 21 sekund. Van der Poel, który słabo pojechał rozpoczynającą włoską imprezę „czasówkę”, zajmuje 15. miejsce (1.06). Ten start to dla Holendra przede wszystkim świetne przygotowanie do pierwszego w tym sezonie kolarskiego monumentu, Mediolan - San Remo, którye wygrywał już dwa razy – rok i trzy lata temu.
Polacy w tegorocznym wyścigu między morzami, zaliczanym do cyklu World Tour, nie startują. Siedmioetapowa impreza zakończy się w niedzielę.
(g)
