Duet do zastąpienia

W Lubinie lider ekstraklasy zagra bez dwóch kluczowych graczy: Rafała Janickiego i Patrika Hellebranda.

Kajetan Szmyt i Kryspin Szcześniak (z prawej) – takich pojedynków w piątek w Lubinie nie powinno zabraknąć. Fot. Tomasz Folta / Press Focus

GÓRNIK ZABRZE

W drugim meczu 15. kolejki ekstraklasy, w piątek wieczorem, Zagłębie podejmuje u siebie rewelacyjnego lidera z Zabrza.

Janicki wróci niedługo

Górnicy zagrają bez szefa linii defensywnej Rafała Janickiego oraz środkowego pomocnika Patrika Hellebranda. Ten pierwszy nabawił się kontuzji w pucharowym meczu z Arką w poprzedni czwartek, Z powodu urazu musiał opuścić boisko już po 20 minutach. Z powodzeniem zastąpił go jednak Kryspin Szcześniak. Nie tylko bez zarzutów spisywał się na środku defensywy, ale w końcówce zdobył gola na 2:1, który otworzył drużynie prowadzonej przez Michala Gasparika drogę do 1/8 finału Pucharu Polski. Szcześniak bez zarzutu zagrał także w ligowym meczu z Arką (5:1). Jak poważna jest kontuzja Janickiego? – Na szczęście nie jest to groźna sprawa – mówi krótko sam piłkarz. Po reprezentacyjnej przerwie powinien być już zdolny do grania.  

Szansa dla Francuza

Hellebrand nie może zagrać z powodu czterech żółtych kartek. Czech zaczął ostatnio łapać upomnienia: z Arką dwa razy został wykartkowany: w pucharze i w lidze. To oczywiście olbrzymie osłabienie, bo zawodnik zza południowej granicy jest w tym sezonie w wyśmienitej formie (prowadzi w naszym rankingu Złote buty), co potwierdził ostatnio bramkami zdobytymi w grach z Jagiellonią i Arką. Kto w jego miejsce? Po upomnieniu w ostatnim spotkaniu szybko został zmieniony, a  Michal Gasparik dał pograć Francuzowi Bastienowi Donio. – Patrik ma cztery kartki, dlatego Bastien pojawił się na boisku nieco wcześniej. Zobaczymy, kto teraz zagra na tej pozycji – tłumaczy szkoleniowiec górniczego zespołu.

O Francuzie Donio nie wiemy wiele. Pojawił się w Zabrzu latem, ale prawie w ogóle nie gra w ekstraklasie. „Pokazał” się za to ostatnio w trzecioligowych rezerwach: w meczu ze Skrą Częstochowa zobaczył czerwoną kartkę. 20-letni piłkarz nie ma wielkiego doświadczenia i z pewnością zastąpić Hellebranda nie będzie mu łatwo.

Górnicze łzy...

W Lubinie Górnik ostatni raz grał w połowie kwietnia. Świetnie w tym meczu pokazywał się Dominik Sarapata. Goście prowadzili do przerwy 1:0, żeby w drugiej połowie stracić dwa gole i polec 1:2. Po tamtym meczu dyrektor sportowy Łukasz Milik – co ważne: jako jedyny – widział rzekomo płaczących piłkarzy…  Kilkadziesiąt godzin później działacze zwolnili w skandaliczny sposób Jana Urbana.

... i górnicze triumfy

W Lubinie zabrzanie grywali dobre spotkania, żeby przypomnieć dwa zwycięstwa w ostatnich latach. W kwietniu 2022 roku zwyciężyli po znakomitym spotkaniu 4:2 (świetny mecz Dariusza Pawłowskiego, który strzelił jedynego gola w ekstraklasie). Rok później jedenastka z Zabrza zwyciężyła 2:0, a bohaterem był Daniel Bielica, który obronił karnego wykonywanego przez Filipa Starzyńskiego.

Jeśli chodzi o gry w Lubinie, Górnik jest w nich lepszy od Zagłębia! Zabrzanie wygrali 13 z 36 gier w stolicy Zagłębia Miedziowego, przy 11 zwycięstwach Pomarańczowych.  

Michał Zichlarz

LICZBY ZAGŁĘBIA I GÓRNIKA

74 PROCENT zawodników grających w tym sezonie u Miedziowych to Polacy. Lepszy od Zagłębia jest tylko GKS, ale nieznacznie, bo lokalni gracze stanowią tam 76 proc. ogółu.  

37 PROCENT graczy występujących w Górniku to miejscowi. Reszta to obcokrajowcy. Większy procent zagranicznych graczy w składach ma tylko pięć innych zespołów – Radomiak, Raków, Cracovia, Lechia i Pogoń (tylko 21 proc. u Portowców to Polacy).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się