Drużyna o dwóch twarzach

Biało-czerwoni po raz drugi pokonali Łotyszy i to oni powalczą w maju z Austriakami o awans na przyszłoroczny mundial w Niemczech.

Powracający do kadry Szymon Syprzak błysnął 100-procentową skutecznością. Fot. PAP/ Tomasz Wojtasik

ELIMINACJE MŚ 2027

Jak to dobrze, że mecz piłki ręcznej trwa 60, a nie 30 minut - tak można podsumować rewanżowe starcie 2. rundy eliminacji mistrzostw świata 2027 w Łotwą w Ostrowie Wielkopolskim. Świetna oprawa, głośny doping, a na boisku mizeria.

Samo się nie wygra

Bezpieczna, 9-bramkowa zaliczka z czwartkowego spotkania najwyraźniej uspokoiła naszych reprezentantów, którzy liczyli, że na luzie, na stojąco i na pół gwizdka drugi raz rozgromią rywali. - Najwyraźniej zostaliśmy w szatni - powiedział Michał Olejniczak, pełniący w tym dwumeczu funkcję kapitana i trudno z jego opinią się nie zgodzić. Początek nie zapowiadał katastrofy, bo jak inaczej można określić odsłonę przegraną trzema trafieniami z praktycznie zespołem młodzieżowym europejskiego „trzecioligowca”? Polacy budowali akcje, nieźle na lewym rozegraniu spisywał się Wiktor Tomczak, który po trzech bramkach... usiadł na ławce. Nieco kuriozalna decyzja selekcjonera Joty Gonzaleza zdezorganizowała poczynania jego zespołu, który z każdą minutą gasł w oczach. Liczne kary dwuminutowe zmuszały do gry siedmiu na sześciu, co kończyło się rzutami Łotyszy do „pustka” przez całe boisko. Na specjalistę w tym elemencie wyrósł... bramkarz Ritvars Putra, autor trzech goli. To on wykorzystywał błędy techniczne Biało-czerwonych, pieczętując sensacyjne prowadzenie swojego zespołu.

Wejście Zembrzyckiego

Przecierając oczy ze zdumnienia, sięgnęliśmy do regulaminu i zaczęliśmy się zastanawiać, co będzie jeśli rywale wygrają 9 bramkami, ale początek drugiej odsłony przerwał te dywagacje. W znacznej części przyczynił się do tego Mateusz Zembrzycki, który wręcz zamurował bramkę. Jego koledzy przestali kombinować, wybyli się chaotycznych „krzyżówek” i po zacieśnieniu szeregów obronnych zaczęli odrabiać straty. Przeciwnicy nie bardzo wiedzieli co się dzieje, gdy na ich bramkę sunął atak za atakiem. Na wyrównanie trzeba było czekać 3 minuty, a na objęcie prowadzenia 7. Proste środki, odwaga rozgrywających, coraz lepiej współpracujący z nimi Kamil Syprzak, szybcy skrzydłowi - to wszystko złożyło się na opanowanie sytuacji i budowanie bramkowej przewagi. Wspomniany Zembrzycki był skupiony, odbijał sporo piłek i chyba nie pamięta, czy brał udział w meczu, w którym przez 17 pierwszych minut skapitulowałby zaledwie dwukrotnie, a w ciągu dwóch kwadransów zaledwie 7 razy. - Wykorzystałem szansę, którą dostałam. Granie w klubie to jedno, ale gra dla reprezentacji to uczucie nie do opisania. Udowodniłem trenerowi, że może na mnie stawiać - powiedział golkiper gdańskiego Wybrzeża, broniący z blisko 60-procentową skutecznością.

Skończyło się na lekkim strachu, ale też planowym zwycięstwie i awansie do 3. rundy eliminacji mundialu, w której rywalami będą Austriacy. Decydujący o awansie dwumecz odbędzie się między 13 a 17 maja.

Marek Hajkowski

◼ Polska - Łotwa 33:25 (15:18)

POLSKA: Wałach, Zembrzycki - Szyszko 3, Tomczak 6, Jędraszczyk 3, Syprzak 5, Pietrasik, Czapliński 6/3, Jankowski, Olejniczak 2, Jarosiewicz 1, Mielczarski, Przytuła 2, Widomski 3, Kaczor, Michałowicz 2. Kary: 18 min. Trener Jota GONZALEZ.

ŁOTWA: Putra 3, Lagzda - Misulis, Kalnins 7, L. Valkovskis 6/4, Rogonovs 4, Serafimovics, Suharevs 1, Vilsons, Borisovs 3/2, Pancenko 1, Snepsts, Meiksans, Vidzis. Kary: 8 min. Trener Margots VALKOVSKIS.

Sędziowali: Davor Loncar i Zoran Loncar (Chorwacja). Widzów 2152.

Przebieg meczu: 1:0 (2), 5:3 (5), 6:4 (8), 7:5 (11), 8:8 (14), 10:10 (17), 12:10 (22), 13:13 (25), 15:15 (28) 15:18 (30), 16:18 (32), 19:18 (37), 21:19 (40), 24:20 (43), 27:20 (47), 28:23 (51), 29:24 (54), 32:24 (57), 33:25 (60).

W pierwszym meczu - 33:24; awans - Polska

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się