Drugie zwycięstwo
W wyjściowym składzie Górników coraz więcej obcokrajowców. Polaków coraz mniej.
Górnik wygrał na obozie w Turcji z austriackim SV Ried. Fot. gornikzabrze.pl
GÓRNIK ZABRZE
Zabrzanie od 14 stycznia przebywają na obozie w Beleku. W sobotę rozegrali drugi tej zimy mecz kontrolny, a ich rywalem był piąty po pierwszej części rozgrywek zespół austriackiej Bundesligi - SV Ried. Beniaminek tamtejszej ligi ma w składzie kilku ciekawych graczy. Grają tam choćby Antonio van Wyk z RPA czy wypożyczony z Cagliari 23-letni Kingstone Mutandawa, który zaliczył dwa występy w kadrze Zambii.
Sporo Czechów
Dla Górnika mecz odbywający się w Kemeragzi - na obiekcie hotelu Miracle, gdzie grano na pięknym, zielonym boisku - był drugą grą sparingową Górnika w tym roku. W poprzedni weekend zawodnicy Michala Gasparika wygrali w Żylinie z tamtejszym MSK (1:0). Teraz też zaczęli bardzo dobrze, bo już po kilku minutach wykonywali rzut karny. Przez obrońców rywala faulowany był Jarosław Kubicki, a jedenastkę pewnie wykorzystał Erik Janża.
W wyjściowym składzie Górnika w starciu z wymagającym rywalem było kilku nowych graczy. Na prawej stronie występował Michal Saczek, który cały poprzedni rok stracił z powodu kontuzji. W środku pomocy grał jego rodak Lukas Sadilek. Gdy dojdą jeszcze Patrik Hellebrand, który wspólnie z rzecznikiem prasowym klubu Mateuszem Antczakiem komentował sobotni mecz dla telewizji Górnika, oraz młodzieżowy reprezentant Czech Lukas Ambros, to w składzie 14-krotnego mistrza Polski będzie więcej czeskich graczy niż polskich!
W starciu z Ried Biało-czerwonych było trzech: w bramce Marcel Łubik, na środku obrony Rafał Janicki i pomocnik Jarosław Kubicki. Z nowych piłkarzy od początku grał jeszcze Brandon Domingues. Spotkanie rozegrano w nietypowej formule 4x30 minut.
Potem pokazali się jeszcze inni, m.in. młodzi Kajetan Leszczyk, Dominik Skiba czy Filip Adamski. To 18-latkowie. Grał też bułgarski napastnik Borysław Rupanow. W 42 minucie gola zdobył Saczek, który wykorzystał centrostrzał dobrze spisującego się Janży.
Mecz pod kontrolą
W końcówce spotkania na murawie pojawił się też Lukas Podolski, który z powodów osobistych, śmierci babci, później dołączył do drużyny. Po wielu zmianach w ekipie wicelidera ekstraklasy, Austriacy mieli kilka sytuacji, ale dobrze między słupkami spisywał się Tomasz Loska. W ostatniej kwarcie Ried w końcu trafił jednak do siatki.
- Mieliśmy mecz pod kontrolą, niezłe tempo, do tego dobrze broniliśmy przy stałych fragmentach, nad czym mocno pracujemy – podkreślał komentujący spotkanie Patrik Hellebrand.
Reprezentant Czech być może pokaże się na boisku w ostatniej grze przed ligową inauguracją, przeciwko Slovanowi Bratysława. Ten mecz rozegrany zostanie w piątek, dzień przed powrotem do kraju. Coraz lepiej jest też z kurującym się Dominikiem Szalą, który z powodu urazu nie gra już od wielu miesięcy.
(zich)
◼ Górnik Zabrze - SV Ried 2:1 (1:0)
1:0 - Janża, 5 min (karny), 2:0 - Saczek, 42 min, 2:1 - Ablinger, 96 min
GÓRNIK: Łubik - Saczek, Janicki, Josema, Janża - Chłań, Donio, Sadilek, Kubicki, Domingues - Liseth. II połowa: Loska - Olkowski, Szcześniak, Pingot, Lukoszek - Leszczyk, Donio (93. Podolski), Skiba, Rakoczy, Adamski - Rupanow. Trener Michal GASPARIK.
Grano 4x30 minut
Błysk Jelenia
W weekend swój mecz sparingowy rozegrały też rezerwy Górnika. Zmierzyły się z drugim zespołem Zbrojovki Brno, której pierwsza drużyna walczy o powrót do czeskiej ekstraklasy. Zabrzanie wygrali 5:3, a trzy gole zdobył Jakub Jeleń, syn Ireneusza, byłego reprezentanta Polski. Po bramce zdobyli też doświadczony Marcin Wodecki i Samuel Quainoo.
