Drugi upadek

Prawie pięć lat po zasłabnięciu w trakcie Euro, Christian Eriksen znów trafił do szpitala z powodu problemów kardiologicznych.

Uczestnicy meczu w Odense osłonili Christiana Eriksena od wzroku kibiców. Fot. PAP/EPA

DANIA

W 2021 roku zostałem wyznaczony do napisania relacji z meczu Dania – Finlandia podczas Euro. Nie sądziłem, że będzie to spotkanie, które zapamiętam na zawsze. Przecież miał to być jeden z wielu meczów podczas turnieju. Zresztą – rywalizacja dopiero nabierała tempa, więc nie spodziewałem się szalonych emocji związanych z meczem Duńczyków oraz debiutujących na mistrzostwach Europy Finów. Jak bardzo się pomyliłem! W pierwszej połowie zwykłe turniejowe spotkanie zamieniło się w horror. Nagle na murawę upadł Christian Eriksen. Błyskawicznie na pomoc ruszył kapitan Simon Kjaer. Refleksem wykazał się sędzia Anthony Taylor, szybko pojawili się ratownicy medyczni, którzy rozpoczęli reanimację. Kibice na stadionie i przed telewizorami z przejęciem obserwowali, co dzieje się na murawie. Eriksen został otoczony przez kolegów z zespołu, którzy starali się w ten sposób odgrodzić obserwatorów od wstrząsających scen na murawie. Przez kilkanaście minut nie wiedzieliśmy, co dzieje się na murawie. Wynik rywalizacji przestał mieć znaczenie. Liczyło się tylko ratowanie życia Eriksena. Szybka akcja służb medycznych sprawiła, że duński pomocnik opuścił stadion przytomny i trafił do szpitala.

Historia Eriksena z czasem stała się cudownie optymistyczna, bo przecież wszczepiono mu kardiowerter-defibrylator, który pozwolił piłkarzowi powrócić nie tylko do pełni sprawności, ale i do zawodowego uprawiania sportu. Eriksen, który w 2021 roku był zawodnikiem Interu Mediolan, zimą 2022 roku rozpoczął nowy rozdział w życiu. Wybrał Brentford, gdzie odbudował formę i po chwili trafił do Manchesteru United. Z kolei cały poprzedni sezon spędził w Wolfsburgu. Wydawało się, że jego problemy kardiologiczne minęły, że nic mu nie przeszkadza. Może część z nas zapomniała nawet o tym, że gra z wszczepionym monitorem rytmu serca? Zapomnieliśmy o tym aż do niedzielnego wieczora, gdy Dania mierzyła się w Odense z Ukrainą. Była druga połowa, wynik 2:1, aż nagle... Eriksen znowu zasłabł. Kilka minut wcześniej trzymał się za klatkę piersiową. Powtórzyły się sceny przed pięciu lat – znów został otoczony przez grupę piłkarzy, którzy odgradzali go od wzroku kibiców. Tym razem szybko odzyskał przytomność. Lekarz kadry Marten Boesen powiedział, że rozrusznik w jego organizmie zadziałał prawidłowo. Ostatecznie piłkarz zszedł z boiska o własnych siłach, a spotkanie zostało zakończone.

- Rozmawiałem z Christianem rano w poniedziałek, mówił czuje się dobrze. Jest z rodziną i w dobrym nastroju. Wkrótce zostanie wypisany ze szpitala i będzie mógł wrócić do domu – takie wieści przekazał Boesen. Czy to jednak oznacza, że Eriksen wróci wkrótce na boisko? Czy będzie jeszcze chciał ryzykować? Po raz drugi w karierze, po raz drugi w meczu reprezentacji - zasłabł. Jego życie było zagrożone, musiał zostać hospitalizowany. Cóż, zdrowia kupić się nie da... Dla Eriksena ważna jest jednak pasja. To dzięki miłości do futbolu postanowił powrócić na boisko w 2022 roku, szybko, biorąc pod uwagę okoliczności meczu z Finlandią. Czy kolejny upadek, kolejne zasłabnięcie sprawi, że 34-latek postanowi jednak zakończyć karierę? Jest świeżo po spadku z Bundesligi, więc może to kolejny sygnał, że należy jednak zawiesić buty na kołku?

Kacper Janoszka

Duńczycy z przerażeniem w oczach czekali na wieści w sprawie stanu zdrowia kolegi z zespołu. Fot. PAP/EPA

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się