Drobne zakłócenia
NHL
Hokeiści z Minnesoty w dwóch meczach u siebie zdobyli trzy punkty. Fot. NHL
Zespół Minnesota Wild po raz kolejny funduje swoim kibicom nadzieję na emocje w dalszej części sezonu. Na razie wszystko idzie wedle założeń - jest miejsce w czołówce, ale przecież wszystko rozstrzyga się w play offie, a ta część rozgrywek od kilku sezonów nie jest zbyt łaskawa dla Dzikich. Na razie prowadzą w Konferencji Zachodniej z 28 pkt, wyprzedzając Edmonton o „oczko”, ale zagrali mecz więcej niż Nafciarze.
Podczas weekendu Dzicy najpierw wygrali z San Jose Sharks 4:1 (1:0, 1:1, 2:0), ale w kolejnym meczu zdobyli tylko punkt, bowiem przegrali z Tampa Bay Lightning 3:4 (2:0, 0:1, 1:2, 0:1) po dogrywce. Dodatkowego czasu można było uniknąć, bo gospodarze w 47 min prowadzili już 3:1, ale nie zdołali utrzymać korzystnego rezultatu.
Kiriłł Kaprizow, najlepiej opłacany napastnik NHL (8-letni kontrakt na 136 mln USD, 17 mln rocznie) utrzymuje się w znakomitej formie. W meczu z Rekinami zdobył gola (8 min, w przewadze) oraz zaliczył trzy asysty przy trafieniach Maksima Szabanowa (35, w przewadze), Quinna Hughesa (47) i Zacha Bogosiana (54). Rosjanin wraz z Leonem Draisaitlem (Edmonton) prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców - po 16 bramek - natomiast w klasyfikacji kanadyjskiej zgromadził już 31 pkt i zajmuje 3. miejsce za Connorem McDavidem – 47 i Draisaitlem – 34. W potyczce z Rekinami dzielnie sekundował mu najstarszy z braci Hughesów, Quinn, który nie tylko zdobył gola, ale również zaliczył dwa podania. Quinn uchodzi za najbardziej ofensywnego obrońcę w NHL i w tej chwili ma już 25 pkt (6 goli+19 podań). Bramkę dla gości zdobył Macklin Celebrini (33), zaś Jarosław Askarow obronił 25 strzałów. Dla San Jose to była czwarta porażka z rzędu i zajmuje 13. lokatę ze stratą 13 pkt do Dzikich.
W kolejnym meczu z Błyskawicą gospodarze w niespełna 3 min prowadzili już 2:0 po bramkach Blake'a Colemana (1) i Maksima Szbanowa (3, w przewadze). Ten ostatni podwyższył na 3:1, ale Dzicy nie potrafili utrzymać korzystnego wyniku. Dla gości gole w regulaminowym czasie zdobywali Jake Guentzel (36, w przewadze i 54) oraz Charle-Eduard D'Astous (59, w przewadze). Ten pierwszy asystował przy zwycięskim golu Nikity Kuczerowa (64, w przewadze). Mimo porażki trener gospodarzy, John Hynes docenił wysiłek zespołu, wszak mieli dwa wymagające spotkania z rzędu. Tampa Bay solidnie punktuje - ma 24 pkt i traci 6 „oczek” do lidera Konferencji Wschodniej, Caroliny.
Piątek. Minnesota - San Jose 4:1, Buffalo – Columbus 5:3, Calgary – Anaheim 3:5.
Sobota.: Minnesota – Tampa Bay 3:4 i NY Islanders – New Jersey 4:5 oba po dogrywkach, Colorado – Detroit 4:0, Washington – Florida 4:3, Carolina - Chicago 9:2, Dallas – San Jose 4:3, Nashville – St. Louis 3:1, Seattle – NY Rangers 3:4, Los Angeles – Pittsburgh 2:5, Toronto – Montreal 2:4, Ottawa – Utah 4:2, Edmonton – Vancouver 4:2.
(ws)
