Doświadczenie ze szczyptą Meksyku
Opolski zespół jest największą niespodzianką pierwszej części sezonu. Tauronligowe parkiety podbiła Meksykanka Uxue Guereca.
Uxue Guereca okazała się strzałem w dziesiątkę. Fot. Tomasz Chabior/tauronliga.pl
UNI OPOLE
Siedem zwycięstw z rzędu, 21 punktów w dziewięciu kolejkach i drugie miejsce w tabeli – siatkarki z Opola swoją rewelacyjną postawą podbiły Tauron Ligę. Są największym zaskoczeniem, bo nie były wymieniane w gronie kandydatek do miejsce w czołówce. Wyżej oceniano m.in. BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała, ŁKS Commercecon Opole czy Moya Radomkę. Dla Uni rezerwowano walkę o awans do play offu. Tymczasem opolanki rozbiły BKS i to w Bielsku-Białej oraz w Łodzi kandydata do złota, PGE Budowlanych. W ostatniej kolejce o ich sile przekonał się z kolei #VolleyWrocław, który w Opolu nie ugrał nawet seta. - Zespół z Wrocławia jest naprawdę dobry, ma duży potencjał. Napsuje dużo krwi innym drużynom. Zdobyte trzy punkty są dla nas bardzo cenne. Nie było nam łatwo przełamać rywalki, głównie zagrywka pomogła to zrobić – podsumował spotkanie Bartłomiej Dąbrowski, szkoleniowiec UNI, który wrocławską drużynę zna znakomicie, bo w poprzednim sezonie ją prowadził.
Co ciekawe, w każdym z setów gra do 20 punktu była wyrównana. Wrocławianki miały nawet przewagę. Miejscowe końcówki rozgrywały jednak po mistrzowsku. To największa zmiana w porównaniu z pierwszymi kolejkami, w których przegrały z ŁKS Commercecon Łódź i DevelopResem Rzeszów. Wówczas w decydujących momentach pękały. – Po prostu zapłaciliśmy frycowe. W nich nie domykaliśmy setów. Jednak krok po kroku się rozwijamy. Gramy lepiej, dojrzalej. Wierzę bardzo, że do końca sezonu tak będzie – podkreślił Dąbrowski, dla którego tak dobra postawa jego podopiecznych nie jest żadną niespodzianką. – Prezes bardzo często mówi, że play off to jest nasz cel. Ja wierzę w to bardzo mocno, że możemy robić bardzo duże rzeczy z tym zespołem. Mamy bardzo duży potencjał, tylko potrzebujemy łapać doświadczenie, żeby w przyszłości, mam nadzieję niedalekiej, końcówki rozstrzygać na swoją korzyść – mówił po przegranej z DevelopResem opolski szkoleniowiec.
Liderką zespołu jest Katarzyna Zaroślińska-Król. Doświadczona atakująca rozgrywa kapitalny sezon, gra jak za najlepszych lat, gdy była w reprezentacji Polski. Jest najlepiej punktującą całej ligi. W dziewięciu spotkaniach i trzydziestu setach zdobyła aż 159 punktów. Drugą Aleksandrę Kazałę wyprzedza o osiem punktów, lecz zawodniczka ITA Tools Stali Mielec rozegrała 37 setów. Prawdziwym objawieniem jest jednak Uxue Guereca.
- Szukaliśmy zawodniczek mieszczących się w naszym budżecie, który nie jest wielki. Przeglądaliśmy różne ligi i Guerecę znaleźliśmy w greckiej. Pomogła nam Meggi Speaks, która też grała w Grecji, ale w innym zespole. Rywalizowała z Uxue i poleciła nam ją. Pomyśleliśmy, że może to być strzał w dziesiątkę – zdradził w rozmowie z portalem Tauron Ligi Dąbrowski.
Meksykanka zawojowała Turon Ligę. Gra wyśmienicie. Jej bardzo mocna stroną jest zagrywka. Zaserwowała już 21 asów! To najlepszy wynik w lidze. Trzy razy też wybierana była najlepszą zawodniczką meczu (MVP). Pierwszy raz wyróżniona została za spotkanie z ITA Tools Stalą Mielec (19 pkt, pięć asów, 3 bloki) - Jestem naprawdę szczęśliwa z powodu zwycięstwa. Kilka zawodniczek wypadło, ale czuję, że reszta zespołu stanęła na wysokości zadania. Mamy świetną drużynę, w której siatkarki mogą wejść z kwadratu i zagrać niesamowicie. Dlatego jestem bardzo podekscytowana tym, co wydarzy się w kolejnych spotkaniach – mówiła po otrzymaniu wyróżnienia.
Meksykance nie wyszły – zresztą jak całej drużynie – jedynie dwa pierwsze spotkania. Potem każdy mecz kończyła z dwucyfrową zdobyczą punktową, najwięcej – 20 – wywalczyła z starciu z Sokołem&Hagric Mogilno. 25-latka do Uni trafiła z greckiej drużyny AO Markopuolo Revoli. Grała też w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech. Mierzy zaledwie 178 cm, ale jest bardzo skoczna i zwinna. W siatkówkę gra od piątego roku życia, wciągnęła ją mama, która również była siatkarką. - Zdecydowanie jestem siatkarką dzięki mojej mamie. Ona uwielbia siatkówkę i ja też upodobałam sobie właśnie tę dyscyplinę sportu. Od 14. lub 15. roku życia grałam już w reprezentacji narodowej. O polskiej lidze nie wiedziałam za dużo, ale słyszałam, że jest na dobrym poziomie. Wiedziałam też, że reprezentacja Polski jest naprawdę dobra. Spodziewałam się więc wysokiego poziomu, dobrych zawodniczek i tak faktycznie jest – stwierdziła Guereca.
Następny pojedynek ligowy opolskie „Wilczyce” rozegrają 13 grudnia. Na wyjeździe zmierzą się z zespołem Metalkas Pałac Bydgoszcz. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska zagra natomiast, dzień wcześniej w swoje hali, z ŁKS Commercecon Łódź.
(mic)
