Dominacja potwierdzona
Norwid Częstochowa awansował do grona ośmiu najlepszych drużyn Pucharu Challenge.
Bartłomiej Lipiński (z prawej) musiał pokazać pełnię swoich umiejętności, by oszukać blok rywali. Fot. cev.eu
Częstochowianie w PlusLidze zawodzą, ale na europejskich parkietach spisują się bez zarzutu. W 1/8 finału Pucharu Challenge rywalizowali z hiszpańskim Congueridor Walencja. Pierwszy mecz na wyjeździe wygrali 3:0, co stawiało ich przed rewanżem w idealnej sytuacji. Do awansu do kolejnej rundy potrzebowali wygrać tylko dwa sety. Zrobili to szybko, choć nie obyło się bez kłopotów. Pierwszy set przebiegał zgodnie z planem. Wyrównana walka była tylko na początku. Od stanu 8:8 gospodarze mocniej przycisnęli w polu serwisowym i od razu znalazło to odzwierciedlenie na tablicy wyników. Odskoczyli na kilka punktów i kontrolowali wynik.
Problemy pojawiły się w kolejnych partiach. W drugiej goście postawili wszystko na jedną kartę. Byli zdeterminowani. Bronili z ogromnym poświęceniem i nieoczekiwanie byli o krok od sukcesu. Długo prowadzili, ale w końcówce indywidualności – Patrik Indra i Milad Ebadipour – zapewnili Norwidowi zwycięstwo i awans do ćwierćfinału.
W trzecim secie szansę pokazania się dostali rezerwowi. Walki też nie brakowało, ale po grze na przewagi górą byli gospodarze.
W 1/4 finału Norwid zmierzy się z Allianz Mediolan.
(mic)
◼ Norwid Częstochowa – Conqueridor Walencja 3:0 (25:18, 30:28, 27:25)CZĘSTOCHOWA: De Cecco, Lipiński (10), Popiela (5), Indra (16), Ebadipour (8), Adamczyk (3), Makoś (libero) oraz Kiedos (6), Radziwon (1), Jeanlys (9), Kowalski oraz Ostój (libero). Trener Ljubomir TRAVICA.
WALENCJA: Bertassoni (3), Gonzalez (6), Monteagudo (1), Melo (9), Monfort (13), Scarpin (4), Mengod Bautista (libero) oraz Calazans De Souza (5), Gamiz (libero), Martinez Garcia (2), Huerta Fabregat, Funes (5), Amigo Roldan. Trener Emanuele ZANINI.
Sędziowali: Saevar Mar Gudmundsson (Islandia) i Bajan Żelew (Bułgaria). Widzów 950.
Pierwszy mecz 3:0. Awans Norwida.
