Domena Rena

Japończyk wygrał w Innsbrucku pierwszy w karierze konkurs Pucharu Świata, wyprzedzając o włos słoweńskiego lidera klasyfikacji generalnej.

Zapamiętajcie tę twarz! Na razie Ren Nikaido wygrał po raz pierwszy. Jeszcze pojawi się zapewne w przyszłości w gronie triumfatorów. Fot. PAP/EPA

74. TURNIEJ CZTERECH SKOCZNI

Po dwóch efektownych zwycięstwach Domena Prevca w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen zastanawiano się nie tyle, czy wygra TCS, ale czy powtórzy wyczyn Svena Hannawalda, Kamila Stocha i Ryoyu Kobayashiego i triumfuje we wszystkich konkursach. Co prawda Słoweniec w sobotnich kwalifikacjach był dopiero 30., ale był to efekt fatalnych warunków, w jakich skakał. W niedzielę w serii próbnej pokazał moc, wygrywając ją skokiem na 134,5 m i wyprzedzając następnych o kilka metrów. W pierwszej serii w parze KO zmierzył się z Francuzem Valentinem Foubertem, skacząc z obniżonego rozbiegu uzyskał 129,5 m i bardzo długo prowadził. Przodownictwo odebrał mu jednak Ren Nikaido, którego wynik wyrównał parę minut później Stephan Embacher. Słoweńca zdystansował też triumfator kwalifikacji, Jan Hoerl.

Ten pierwszy raz...

W drugiej serii emocje sięgnęły zenitu. Prevc uzyskał 128 m, miał sporą bonifikatę za wiatr, wysokie noty i oczywiście prowadził. Hoerl nie zdołał go wyprzedzić, ale zrobił to Nikaido, oddając skok na 128 m i był lepszy od Słoweńca o pół punktu. Ostatni skakał 20-letni Embacher i komplet widzów na Bergisel wierzył, że doczeka się jego triumfu. Austriak osiągnął 127,5 m i niezłe noty, ale wystarczyło to tylko do trzeciej lokaty, bo stracił 0,7 pkt do Japończyka. Dla Nikaido to pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata.

Prevc nie będzie więc czwartym skoczkiem, który wygra wszystkie konkursy TCS. Może jednak pobić inny rekord. W Innsbrucku stanął bowiem 11. raz z rzędu na podium konkursu Pucharu Świata. Rekord (13) należy do Fina Janne Ahonena. Słoweniec pobije go, jeżeli w kolejnych trzech konkursach zajmie miejsce w czołowej trójce...

Dyskwalifikacja Wąska

Do konkursu awansowało pięciu Polaków. Kwalifikacje nie były zbyt pomyślne dla Kacpra Tomasiaka, osiągnął 119,5 m, co dało mu 19. miejsce, a i tak była to najwyższa lokata Polaka. Pozostali też awansowali, ale wypadli średnio. Kamil Stoch był 27. (117,5 m), Maciej Kot 32. (118 m), Paweł Wąsek 36. (117 m), Dawid Kubacki 40. (115 m).

W niedzielę na starcie stanęło tylko czterech Biało-czerwonych. Zdyskwalifikowany bowiem został Wąsek, a powodem było przekroczenie przepisów dotyczących smaru na nartach, który zawierał fluor. Ten pierwiastek od kilku sezonów jest zakazany w zawodach narciarskich. To był szok dla naszej ekipy; po wewnętrznym śledztwie wykluczono działanie intencjonalne zawodnika lub serwismena przygotowującego narty. Przyczynę tego nieszczęsnego zdarzenia znaleziono - aczkolwiek bez dokładnych badań - w smarze zakupionym od szwajcarskiego producenta. To nie dało jednak podstaw, żeby złożyć odwołanie od dyskwalifikacji.

Niezawodny Tomasiak

Jako pierwszy z Polaków na rozbiegu Bergisel stanął Stoch. Nie był to dobry skok w jego wykonaniu, uzyskał zaledwie 119,5 m i 107,2 pkt. Trzykrotny zwycięzca TCS przegrał z Austriakiem Maximilianem Ortnerem, który miał 120,5 m. Potem mieliśmy polsko-polski pojedynek, w którym Tomasiak skoczył 126 m i otrzymał 126,6 pkt. Pokonał Kota, który osiągnął 118,5 m i 108,9 pkt. Kubacki skoczył nieźle i miał 122 m oraz 112,5 pkt. Przegrał co prawda ze Słoweńcem Rokiem Oblakiem (124 m), ale awansował do drugiej serii jako „szczęśliwy przegrany” z 29. miejsca. Drugi skok jednak mu nie wyszedł, uzyskał tylko 116,5 m i spadł na 30. miejsce.

Tomasiak po pierwszej serii zajmował 9. miejsce i na podium nie miał szans. Do trzeciego Hoerla tracił kilkanaście punktów, ale ci tuż przed nim byli w jego zasięgu. Nasz nastolatek wytrzymał presję w finałowej rywalizacji, oddał świetny skok na 128 m i został liderem. Na fotelu przodownika nie zdążył jednak usiąść, bo skaczący tuż po nim Austriak Daniel Tschofenig odebrał mu prowadzenie. Polak zanotował jednak awans o jedną lokatę na 8. miejsce, bo zbyt krótko skoczył wyprzedzający go Amerykanin Jason Colby. To już czwarta lokata Tomasiaka w czołowej dziesiątce w konkursach Pucharu Świata. - Wytrzymałem presję. Te dwa skoki były porównywalne. Na progu wyglądały lepiej niż w sobotę podczas kwalifikacji - powiedział po konkursie w Innsbrucku Kacper Tomasiak w Eurosporcie.

- Nie wymagajmy od Kacpra, żeby już stawał na podium. Niech najpierw zadomowi się w czołowej dziesiątce. Jest bardzo powtarzalny i to najważniejsze - ocenił trener polskiej kadry, Maciej Maciusiak.

Wielki problem trenera

Ciesząc się z postawy Tomasiaka nie sposób nie zauważyć, że trener Maciusiak stoi teraz przed wielkim dylematem. 18 stycznia, po konkursach w japońskim Sapporo, musi ogłosić nazwiska trzech polskich skoczków, którzy wystąpią na zimowej olimpiadzie we Włoszech. Kandydatura nastolatka z Klimczoka Bystra nie podlega dyskusji, ale kto obok niego? Do niedawna wydawało się, że będzie to Kamil Stoch, który nie miał wielkich wyników, ale był w miarę stabilny. Innsbruck pokazał, że nie do końca... Dawid Kubacki wrócił do skakania na austriacką część TCS, ale ani na treningach, ani w serii próbnej nie błyszczał. Udał mu się tylko jeden skok, w pierwszej niedzielnej serii. Maciej Kot? Paweł Wąsek? Ich wyniki mówią same za siebie. Jest jeszcze Piotr Żyła, który fatalnie spisywał się w niemieckiej części 74. Turnieju Czterech Skoczni i został odesłany do Polski.

Czy w podjęciu decyzji pomogą Maciusiakowi ostatnie zawody w Bischofshofen (kwalifikacje w poniedziałek i konkurs we wtorek), a potem te w Zakopanem i Sapporo? Oby...

Andrzej Wasik

Wyniki 3. konkursu 74. TCS w Innsbrucku

1. Ren Nikaido (Japonia) 276,5 (131,0/128,0) 
2. Domen Prevc (Słowenia) 276,0 (129,5/128,0) 
3. Stephan Embacher (Austria) 275,8 (130,0/127,5)
 4. Jan Hoerl (Austria) 269,6 (130,0/126,0) 
5. Felix Hoffmann (Niemcy) 267,2 (126,5/130,5) 
6. Daniel Tschofenig (Austria) 255,3 (125,0/128,0) 
7. Anże Lanisek (Słowenia) 253,6 (127,0/127,0) 
8. Kacper Tomasiak 252,0 (126,0/127,0)
9. Jason Colby (USA) 250,9 (128,5/123,5)
10. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 250,7 (124,0/127,0)... 30. Dawid Kubacki 220,5 (122,5/116,5), 38. Maciej Kot 108,9 (118,5), 41. Kamil Stoch 107,2 (119,5)


Klasyfikacja 74. TCS

1. Prevc 895,8 pkt 
2. Hoerl 854,4 
3. Embacher 854,1... 10. Tomasiak 792,5, 21. Stoch 620,5, 30. Kot 471,2, 35. Wąsek 345,4, 45. Kubacki 220,5, 52. Piotr Żyła 118,8


Klasyfikacja PŚ

1. Prevc 1130 
2. Kobayashi 762 
3. Nikaido 629
4. Philipp Raimund (Niemcy) 603 
5. Lanisek 588 
6. Hoffmann 550 
7. Tschofenig 505
8. Hoerl 495 
9. Embacher 453
10. Stefan Kraft (Austria) 422, 11. Tomasiak 284 ...23. Stoch 135, 27. Żyła 96, 35. Wąsek 46, 38. Kot 36, 39. Kubacki 32

Klasyfikacja Pucharu Narodów: 

1. Austria 2541 pkt, 
2. Słowenia 2119, 
3. Japonia 1966, 
4. Niemcy 1475, 
5. Norwegia 883, 
6. POLSKA 704

4. konkurs 74. TCS (Bischofshofen)

Poniedziałek, 5 stycznia
14.00 - oficjalny trening
16.30 - kwalifikacje
Wtorek, 6 stycznia
15.00 - seria próbna
16.30 - pierwsza seria konkursowa

Tak japońska ekipa skoczków i ich serwismenów fetowała triumf rodaka! Fot. PAP/Grzegorz Momot

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się