Dokąd powiedzie rozczarowanie?

W myśl zasady, że głupotą jest ciągłe robienie tego samego i oczekiwanie innych efektów, Czarne Koszule postanowiły dokonać letniej rewolucji.

Polonii nie wyszło, ale w kolejnym sezonie znowu spróbuje się podnieść, aby zaatakować ekstraklasę – już pod wodzą nowego trenera. Fot. Weronika Morciszek / PressFocus

POLONIA WARSZAWA

Nie jest oczywiście tak, że w stołecznej ekipie wszystko szło całkiem źle. Właściwie można rzec, że było wręcz przeciwnie. W pierwszym sezonie po awansie do I ligi klub zapewnił sobie – z trudem, ale jednak – utrzymanie, a kolejne dwie edycje kończył już w strefie barażowej, na szóstej lokacie. W obu przypadkach przegrywał jednak w półfinałach: najpierw z Wisłą Płock, a ostatnio z Wieczystą Kraków.

Zainwestował mocniej

Za kwestie sportowe odpowiadał w drużynie trener Mariusz Pawlak, który na przełomie wieków reprezentował Polonię jako piłkarz, zdobywając z nią każde możliwe trofeum krajowe: mistrzostwo, puchar, puchar ligi i superpuchar. Po zakończeniu kariery płynnie wskoczył w rolę szkoleniowca, a Czarne Koszule przejął na początku sezonu 2024/25, gdy te weszły w niego fatalnie – z punktem w sześciu kolejkach, za co głową zapłacił Rafał Smalec (zwolniony po czwartym z tych meczów).

Drugi sezon na zapleczu był tym, przed którym właściciel Polonii, pochodzący z Francji naturalizowany Polak Gregoire Nitot, mocniej zainwestował w drużynę. Ciekawi piłkarze przychodzili na Konwiktorską latem (np. Cisse, Vega, Terpiłowski, Durmus, Zjawiński), ale też zimą (np. Śpiewak). W minionej kampanii Warszawiacy też solidnie podziałali – latem Skrabb, Dadok, Gnaase czy Brasido, a zimą Budnicki, Mróz czy Vitalucci. To była naprawdę dobra ekipa, dla której kolejne play offy były nie tyle celem, co wręcz obowiązkiem. Jak pamiętamy – udało się rzutem na taśmę, w ostatniej sekundzie sezonu, kosztem Ruchu Chorzów.

Powiedział „dość”

Z powrotu do ekstraklasy wyszły jednak nici. Nitot – który przed barażami chwalił się, że odkąd przejął Polonię, co sezon stawia z nią krok do przodu – nie krył rozczarowania. – Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać ten mecz, grając 11 na 10 przez ponad połowę spotkania – stwierdził właściciel warszawskiej ekipy po porażce z Wieczystą. – Ostatnie dwa lata w I lidze kosztowały mnie ponad 30 milionów złotych. To ogromna kwota. I dziś muszę to przyznać: to dla mnie porażka. Cała ta inwestycja miała jasny cel – rozwijać nasz klub i dawać radość naszym kibicom. A jednak... – żalił się.

Sama w sobie porażka z napakowaną farmaceutycznymi środkami Wieczystą nie była wielką sensacją (chyba że z racji wspomnianej gry w przewadze), jednakże po sezonie właściciel doszedł do wniosku, że musi coś w Polonii zmienić. Z posadą pożegnał się trener Pawlak, ale także dyrektor Piotr Kosiorowski i trener przygotowania fizycznego Maciej Bagrowski. 

„Dość” postanowiła też powiedzieć gwiazda Czarnych Koszul, (współ)król strzelców z 2025 i wicekról strzelców z 2026 Łukasz Zjawiński, który mimo wielu ofert, także ciut lepszych finansowo, postanowił... przenieść się do Legii. Kibice jednak podeszli do tego (w większości) na poziomie, wyrażali przede wszystkim wdzięczność za świetne dwa sezony – 70 występów i 43 gole. Aczkolwiek zarówno Polonia, jak i Legia... robiły wszystko, aby w oficjalnych komunikatach pomijać wzajemnie swoją nazwę.

50 milionów już czeka

Na razie w gabinetach przy Konwiktorskiej trwają analizy i planowanie. Wiadomo, że następcą Pawlaka zostanie Piotr Stokowiec, do tej pory prowadzący Pogoń Grodzisk Mazowiecki i także były piłkarz Czarnych Koszul – choć z Pawlakiem się akurat minęli. Nowego dyrektora na razie nie ma, ale dalsze ruchy są jak najbardziej spodziewane. Czekamy też na transfery. 

W tyle z kolei toczy się kwestia nowego stadionu, ale również nowej bazy treningowej Polonii, bo ta obecna – cóż, daleko jej do ideału. Klub jest gotowy samodzielnie sfinansować jej budowę za 50 mln zł (to znaczy... Nitot jest gotowy), ale najpierw miasto musi wskazać miejsce. Temat ten jest poruszany od sześciu lat, ale może w końcu coś  ruszy do przodu.

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się