Dobre pole position

Tempo, w jakim bytomski klub przebył drogę z trzeciej ligi do wicemistrzostwa jesieni na zapleczu ekstraklasy, jest imponujące. Nic dziwnego, że nowy trener używa terminologii z F1.

Patryk Czubak na tle wspomnień o sukcesach swego nowego pracodawcy. Fot. „Sport” / Dariusz Leśnikowski

POLONIA BYTOM

Polonia szykuje – a może lepiej byłoby napisać „ma nadzieję na” – niespodziankę personalną jeszcze przed rozpoczęciem piłkarskiej wiosny! – Biorę tę decyzję na siebie – tak o powrocie Kacpra Terleckiego do ŁKS-u (skrócone wypożyczenie) mówił dyrektor bytomskiej Polonii, Tomasz Stefankiewicz. To właśnie w kontekście rozmowy o młodzieżowcu z Łodzi zdradził (przynajmniej ogólnie) hitowe (?) zamiary rewelacyjnego jesienią beniaminka pierwszej ligi. – Nie miałby szans na rywalizację z Mikołajem Łabojką i Tomkiem Gajdą na pozycji numer „osiem”. Liczymy też, że Mikulas Bakala, który dołączył do nas w trakcie rundy, zaadaptuje się w okresie przygotowawczym z jeszcze większym pożytkiem dla zespołu. A mamy też dla niego alternatywę, więc na tej „ósemce” chcieliśmy zrobić miejsce, żeby móc dokonać mocnego ruchu transferowego – dodawał tajemniczo, patrząc na pracującego z sukcesami w dziale skautingu Roberta Chwastka (do niedawna jeszcze czynnego piłkarza z przeszłością w ekstraklasie). Ten się tylko uśmiechnął, nie chcąc przedwcześnie zdradzić szczegółów...

Wszyscy ludzie „prezydenta”

Uśmiechał się też Patryk Czubak. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami to właśnie on już oficjalnie przedstawiony został jako nowy szkoleniowiec bytomian. Zastąpił Łukasza Tomczyka, który ma za sobą pierwsze zajęcia z piłkarzami Rakowa. Wraz z Czubakiem, mającym za sobą „epizod” w roli pierwszego szkoleniowca Widzewa, do sztabu Polonii dołączą: Tomasz Olszewski (ostatnio trener przygotowania fizycznego w Ruchu), Maciej Patyk (ostatnio asystent w Miedzi) i Marcin Moruś (ostatnio analityk w Arce). – Bezcenna jest też osoba trenera Wojtka Mroza, naszego wychowanka. Chcemy wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie, więc jego rola w sztabie będzie na pewno inna, niż była do tej pory – zapowiedział Stefankiewicz.

Przypowieść o... suficie

Czy to będzie ekipa, która „dojechać” może z Polonistami do ekstraklasy? – Cóż, pole position mamy dobre – nowy opiekun Niebiesko-czerwonych wypalił z terminologią z Formuły 1, choć tak naprawdę trudno mówić o składaniu przezeń konkretnej obietnicy czy deklaracji. – Na razie myślę przede wszystkim o tym, żeby dobrze robić swoją robotę z tygodnia na tydzień. A gdzie nas to zaprowadzi? Zobaczymy.

Słowo „ekstraklasa” w czasie całego spotkania dyrektora i trenera z mediami nie padło. Ale nowy szkoleniowiec – poza porównaniem z F1 – przywołał inne sugestywne określenie. – Przez ostatnich parę lat wielokrotnie ktoś wskazywał Polonii sufit, a jednak on przez cały czas jest przepychany coraz wyżej. Dziś więc wydaje mi się, że nie ma sensu go sobie wyznaczać – zauważył Czubak.

Dyskomfort młodzieżowy

Poza wspomnianą na wstępie „transferową niespodzianką” bytomianie mają do rozwiązania jeszcze jedną kwestię personalną, dotyczącą – o czym już informowaliśmy – przyszłości Axela Holewińskiego. – To dziś jeden z większych talentów bramkarskich w naszym kraju – mówił Stefankiewicz o golkiperze, którego wypożyczenie do Bytomia szczecińska Pogoń właśnie skróciła. – Nie dziwi mnie to, że Pogoń chce zabezpieczyć swój interes, skoro widzi w nim przyszłościowo zawodnika numer jeden w bramce. My natomiast liczymy na to, że kiedy Axel przedłuży swój kontrakt w Szczecinie, wróci do nas i wiosną będzie bronić naszej bramki – dodawał dyrektor, przyznając, że niewiedza, co do losów Holewińskiego to spory dyskomfort dla pierwszoligowca. – Jeżeli nie będziemy go mieć do dyspozycji, między słupkami stanie Konrad Mazur. On jest w pełni gotowy do gry oraz wyzwań. Natomiast oznaczałoby to, że będziemy mieć w polu tylko jednego zawodnika o statusie młodzieżowca, Oliwiera Kwiatkowskiego. To chłopak, na którego będziemy chcieli postawić i go rozwijać, ale on potrzebuje rywalizacji. Będziemy musieli pozyskać przynajmniej dwóch, jak nie trzech młodzieżowców, co wpłynie na naszą politykę transferową w tym okienku – wyjaśnił bytomskie dylematy Stefankiewicz.

Dariusz Leśnikowski

Strzelec na dłużej

Kamil Wojtyra będzie zawodnikiem Polonii przez kolejne półtora roku – podsumował negocjacje z napastnikiem, który występuje od dwóch lat w zespole z Bytomia, dyrektor klubu, Tomasz Stefankiewicz. 28-letni napastnik minionej jesieni strzelił cztery gole w Betclic 1. Lidze, ale w sezonie 2024/25 był najlepszym snajperem zespołu z 20 trafieniami na boiskach drugoligowych.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się