Dobra seria Twardosz
PUCHAR ŚWIATA KOBIET
Anna Twardosz robi systematyczne postępy. Będziemy mieli z niej pociechę? Fot. Pressfocus
Rywalizacja pań w Lake Placid rozpoczęła się dla nas niczym w dobrym filmie Alfreda Hitchcocka. W pierwszej serii przy niemalże huraganowym wietrze Pola Bełtowska „przeskoczyła” skocznię, uzyskując 131 metrów. To był nowy rekord, ale wkrótce jury anulowało konkurs, przenosząc go na wieczór (w Polsce było już po północy) i w ten sposób wynik stał się tylko ciekawostką, bo za oficjalny już nie mógł być uznany.
W wieczornym konkursie Bełtowskiej nie udało się już powtórzyć tego wyczynu, ale po skokach na 116 m i 89 m zajęła 28. miejsce i po raz pierwszy w karierze punktowała w Pucharze Świata. Lepiej wypadła Anna Twardosz, która skoczyła 117 m i 112,5 m, zajmując 20. miejsce. Po pierwszej serii odpadła Nicole Konderla, która uzyskała 98 m i uplasowała się na 34. pozycji. Wcześniej w kwalifikacjach odpadła Natalia Słowik. Był to najlepszy konkurs w wykonaniu zawodniczek trenera Marcina Bachledy w tym sezonie, bo po raz pierwszy od ponad trzech lat w finałowej serii były dwie Polki.
Wygrała Słowenka Nika Prevc (130 m i 124,5 m), przed Norweżką Eirin Marią Kvandal ( 123 m i 125 m) i Kanadyjką Alexandrią Loutitt (125,5 m i 121 m).
W porannym niedzielnym konkursie Twardosz po raz piąty z rzędu była w czołowej „30” i do tego zajęła 19. miejsce. Polka otrzymała notę 191,2 pkt po skokach na 107,5 m i 111 m. To jej najlepszy wynik w PŚ. 23-latka wyrównała swoje osiągnięcie z 26 stycznia, gdy też zajęła 19. pozycję w japońskim Zao.
Poza Twardosz w zawodach startowały jeszcze dwie Polki, ale obie nie punktowały. Nicole Konderla została zdyskwalifikowana za nieregulaminową długość nart. Słowik zajęła 38. miejsce po lądowaniu na 79. metrze. Choć to był bardzo krótki skok, to 19-latkę warto pochwalić, bo dostała się do głównych zawodów pierwszy raz w karierze. W kwalifikacjach odpadły tylko trzy zawodniczki, więc nie był to wielki wyczyn, ale po 18 dotychczasowych próbach, które kończyły się na braku awansu, jest mały krok naprzód. Słabiej poszło za to bohaterce piątku w Lake Placid, Poli Bełtowskiej, która nie przeszła kwalifikacji. Uzyskała w nich tylko 67 metrów i odpadła, wyprzedzając jedynie ostatnią Amerykankę Estellę Hassrick.
Prowadząca w klasyfikacji generalnej Prevc dwukrotnie osiągnęła 126 m i triumfowała z notą 272,1 pkt. odnosząc siódme zwycięstwo w sezonie. Na podium stanęły też dwie Niemki. Druga Agnes Reish straciła do zwyciężczyni 10,9 pkt po skokach na 122 m i 126 m. Trzecia Selina Freitag uzyskała 121 m i 128 m i notę 254,7 pkt.
W klasyfikacji generalnej Prevc ma 1133 pkt. Drugie miejsce zajmuje Niemka Katharina Schmid - 932 pkt, a na trzeciej pozycji z dorobkiem 816 pkt plasuje się Norweżka Eirin Maria Kvandal. Twardosz ma 51 pkt i awansowała na 30. lokatę. Bełtowska z trzema „oczkami” jest 51.
