Do trzech razy sztuka
Zawiercianie poza turniejem finałowym! Drogę zamknęła im Resovia, rewanżując się za poprzednie porażki.
Rzeszowskie ręce tym razem miały w sobie więcej siły i precyzji, niż zawierciańskie. Fot. PAP/Art Service
TAURON PUCHAR POLSKI
Starcie Aluronu CMC Warty z Asseco Resovią określono hitem ćwierćfinałów. Nic dziwnego, bo obie drużyny celują w najwyższe zaszczyty, a tymczasem jedna z nich miała się pożegnać z marzeniami o wywalczeniu Pucharu Polski już na etapie 1/4 finału. Był to też już trzeci mecz obu zespołów w tym sezonie. Poprzednie wygrał Aluron CMC Warta, w lidze 3:0 i w Lidze Mistrzów 3:1.
Spotkanie przyniosło mnóstwo emocji. Pełne było zwrotów akcji, ciekawych, długich wymian i dramatycznych końcówek. Górą byli goście, ale jedynie w pierwszym secie wygrali w miarę pewnie. Dwa pozostałe kończyły się na przewagi i w obu szansę na sukces mieli zawiercianie. W drugim prowadzili już 21:17, mieli też piłkę setową, tak samo jak w trzecim, ale nie potrafili zadać decydującego ciosu. Rzeszowianie byli konkretniejsi, bo Klemen Cebulj, Karol Butryn i Artur Szalpuk potrafili kończyć decydujące ataki.
(mic)
◼ Aluron CMC Warta Zawiercie – Asseco Resovia 0:3 (22:25, 25:27, 25:27). Awans Asseco Resovii.
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (2), Kwolek (18), Bieniek (10), Bołądź (3), Russell (11), Gładyr (4), Popiwczak (libero) oraz Ensing (9), Nowosielski, Zniszczoł, Łaba. Trener Michał WINIARSKI.
RZESZÓW: Janusz (2), Cebulj (20), Demyanenko (5), Butryn (15), Szalpuk (17), Poręba (5), Zatorski (libero) oraz Potera, Nowak (1), Shoji. Trener Massimo BOTTI.
Sędziowali: Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie) i Tomasz Janik (Warszawa). Widzów 1500.
Przebieg meczu
I: 9:10, 13:15, 18:20, 22:25.
II: 10:7, 15:9, 20:17, 24:25, 25:27.
III: 10:9, 15:13, 19:20, 24:25, 25:27.
Bohater – Klemen CEBULJ.
