Do… sześciu razy sztuka?
Wszystkie oczy skierowane są na Cristiano Ronaldo, który w środę zacznie walkę o upragnione mistrzostwo świata.
Głęboki wdech i koncentracja – Ronaldo chce uciszyć swoich krytyków. Fot. IPA/SIPA USA / Press Focus
Portugalczycy wkraczają do gry na mundialu. Ich rywalem będzie Demokratyczna Republika Konga w pierwszym starciu w historii pomiędzy tymi reprezentacjami. Kadra Roberto Martineza będzie faworytem, ale poprzednie spotkania w innych grupach pokazały, że faworyci na papierze niekoniecznie wygrywają na boisku. Jednak Nawigatorzy od początku mają wrzucić wysoki bieg i ruszyć po upragnione złoto.
Strzela tylko w grupie
Dotychczas najlepszym osiągnięciem Portugalczyków na MŚ było trzecie miejsce w 1966 roku. Puchar pozostaje więc Świętym Graalem, zwłaszcza dla Cristiano Ronaldo, któremu tylko tego trofeum brakuje w jego niezwykle bogatej karierze. Snajper saudyjskiego Al-Nassr skończył w tym roku 41 lat i wiele wskazuje na to, że będzie to dla niego ostatni mundial w karierze. Jednocześnie Ronaldo próbował już pięciokrotnie z reprezentacją sięgnąć po to trofeum, ale za każdym razem czegoś brakowało. Napastnik starał się pomagać, jak tylko umiał i pozostaje jedynym piłkarzem, który strzelał gole w pięciu finałach mistrzostw świata, jednak... żadnego nie zdobył już w fazie pucharowej.
Dla wielu 41-latek to piłkarska ikona, od której można wiele się nauczyć. – To wzór zarówno dla młodszych, jak i starszych. Niesamowite jest to, co robi w przygotowaniu fizycznym i mentalnym. Mógłby trochę odpuścić, ale wydaje się, że robi jeszcze więcej. To wzorowy lider i przywilej dzielić z nim boisko – mówił o swoim reprezentacyjnym koledze pomocnik PSG Vitinha. Jednak na Półwyspie Iberyjskim toczy się dyskusja, czy 228-krotny reprezentant kraju powinien znaleźć się w wyjściowej jedenastce, patrząc szczególnie na ostatnie sparingi z Chile i Nigerią. – To trudna prawda, ale jeśli nie zmienimy czegoś w ataku, będziemy mieć małe szanse, aby coś osiągnąć na tym mundialu – powiedział Carlos Daniel, dziennikarz publicznej stacji RTP. Portugalskie media wskazują, że za Ronaldo powinien zagrać Goncalo Ramos, który w ostatnim sezonie w barwach PSG strzelił 12 bramek w 45 spotkaniach.
Miłosz Cebo
CZY WIESZ, ŻE…
To dopiero drugie mistrzostwa świata w historii Demokratycznej Republiki Konga! Ostatni raz grali w 1974 roku w Brazylii, ale wtedy jeszcze jako Zair. Wówczas ich przygoda zakończyła się już na fazie grupowej po trzech porażkach, w których nie zdobyli ani jednego gola, a stracili 14.
Jeden z pięciu reprezentantów minionego sezonu ekstraklasy na mundialu znajduje się właśnie w reprezentacji DR Konga. To Steve Kapuadi z Widzewa Łódź. 28-letni środkowy obrońca regularnie jest powoływany do kadry, ale jak dotąd rozegrał w niej tylko trzy spotkania. Można się zatem spodziewać, że w meczu z Portugalią kolejny raz usiądzie na ławce rezerwowych.
Drużyna przyleciała do Stanów Zjednoczonych po odbyciu 21-dniowej kwarantanny wymaganej przez amerykańskie władze. Powodem była epidemia eboli, która wybuchła w tym kraju na kilka tygodni przed startem mundialu.
Ich przydomek to Les Leopards, czyli Lamparty. Kadra buduje wokół tego swoją tożsamość i wywołała furorę na lotnisku w Stanach. Kongijczycy mieli na sobie czarne garnitury z panterkowym wzorkiem, przypominającym lamparta. Ponadto w takiej kolorystyce mieli także torby. Ubiór nawiązuje do drużyny z 1974 roku oraz kultury Le Sape, która jest formą wyrażania dumy, indywidualności i siły.
Środa, 19.00 – TVP 2, TVP Sport
