Do jednej bramki
Mistrzowie Polski nie dali najmniejszych szans rywalom z Gdańska i w wielkim finale zmierzą się z Industrią Kielce.
Gdyby Gdańszczanie bronili tak jak na tym zdjęciu, nie przegraliby w Płocku 20 bramkami. Fot. Orlen Superliga
ORLEN SUPERLIGA MĘŻCZYZN
Trudno przypuszczać, co mieli w głowach zawodnicy Wybrzeża, wychodząc na boisko Orlen Areny w Płocku, by rozegrać rewanżowe spotkanie 1/2 finału. Mając do odrobienia 11 bramek z pierwszego meczu, od razu mogli wywiesić białą flagę. Mimo wszystko postanowili zmierzyć się z hegemonem, ale walki nie zdołali podjąć. Początek przypominał „miazgę”, jaką zrobili im Nafciarze kilka dni wcześniej na ich terenie. Kornel Poźniak, zastępujący kontuzjowanego Mateusza Zembrzyckiego (reprezentant Polski został wykluczony z dwumeczu eliminacji mistrzostw świata 2027 z Austriakami, a zastąpił go Miłosz Wałach), robił wszystko co w jego mocy, ale przy kiepskiej postawie kolegów z obrony co rusz wyciągał piłkę z siatki.
- Z całym szacunkiem, ale rzutów z tak czystych pozycji nie obroniłby żaden bramkarz - komplementował Płocczan Tomasz Gębala, autor jedynego gola dla Wybrzeża w pierwszych 17 minutach! To był prawdziwy pokaz siły Wisły i to w każdym elemencie handballowego rzemiosła. Goście mogli mieć 2 trafienia zwykle niezawodny na linii 7 metrów Mikołaj Czapliński, pokpił sprawę.
- Nie ma o czym mówić. W pierwszych minutach bodaj 7 razy oddaliśmy piłkę rywalom, którzy zwyczajnie nas kontrowali. Z taką grą, z tej klasy rywalem nie mieliśmy czego szukać. Zwyczajnie nie dojechaliśmy na ten mecz - nie owijał w bawełnę Patryk Rombel, szkoleniowiec Gdańszczan. Jego podopieczni zderzyli się ze ścianą i tylko sporadycznie trafiali do siatki. Obie połowy „obdzielili” 9 trafieniami, a koncertowo grający rywale ani na moment nie odpuszczali. Po meczu bez wielkiej historii, bez nadzwyczajnych emocji i do jednej bramki Płocczanie zameldowali się w finale i 23/24 maja będą gospodarzem pierwszego starcia z odwiecznym rywalem. - Chciałbym pogratulować mojej drużynie. W pierwszym meczu zagraliśmy super, w drugim mega. Gościom życzę powodzenia - powiedział w ciągu 8 sekund, jednym tchem i po polsku Xavier Sabate, szkoleniowiec obrońców tytułu. Ostatnie zdanie tyczyło się „małego finału”, w którym rywalem Wybrzeża będzie Ostrovia. Kwestia brązowego medalu, podobnie jak złotego, rozstrzygnie się w ostatnie dwa weekendy maja, ewentualnie w pierwszy weekend czerwca.
Wyjaśniona została natomiast sprawa 5. i 7. miejsca, z którego cieszą się ekipy z Kalisza oraz Kwidzyna. Na dziś w Piotrkowie Trybunalskim zaplanowano „mecz sezonu”. Jego zwycięzca zagra w barażach o utrzymanie, a przegrany podzieli los Zagłębia Lubin i pożegna się z elitą. Do tej z kolei wraca WKS Śląsk Wrocław.
PÓŁFINAŁ
◼ Orlen Wisła Płock - PGE Wybrzeże Gdańsk 38:18 (21:9)
PŁOCK: Bergerud, Alilović - Daszek 6, Richardson 3, Zarabec, Serdio 5, Kosorotow 3, Krajewski 3, Fazekas, Ilić 1, Dawydzik 3, Mihić 1, Szyszko 3/1, Szita 2, Sroczyk 6, Samoiła 2. Kary: 4 min. Trener Xavier SABATE.
WYBRZEŻE: Poźniak, Zakrzewski - Michałowicz 2/2, Tomczak 1, Papina, Peret 1, T. Gębala 1, Czapliński, Zmavc, Stanescu 1, Będzikowski, Stępień 1, Siekieka 3, Pepliński, Czertowicz 6, Rodak 2. Kary: 8 min. Trener Patryk ROMBEL.
W pierwszym meczu 32:21; awans - Płock.
O 5. MIEJSCE
◼ KGHM Chrobry Głogów - Netland MKS Kalisz 28:33 (14:19)
CHROBRY: Stachera, Derewiankin - Więcek 1, Żyszkiewicz 2, Paterek 10/4, Mosiołek, Dadej 6, Pawłowskij 2, Orpik 1, J. Adamski 4, Skiba, Strelnikow, Paśko 2, Kasumović. Kary: 6 min. Trener Witalij NAT.
KALISZ: Wyszomirski, Burzawa - Poliszczuk 7, Starcević 3, Ribeiro 4, Kucharzyk 4, Moryń 5/1, Fedeńczak 4, Molski 3, Wróbel, Kołodziejczyk 1, Klimków 2, Bekisz. Kary: 10 min. Trener Rafał KUPTEL.
O 7. MIEJSCE
◼ Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - Stal Mielec 30:26 (16:12)
KWIDZYN: Zakreta, Chruściel - Czarnecki 2, Milicević 10/5, K. Pilitowski 1, Landzwojczak 2, Łazarczyk 5, Malczak, Skierka 4, Potoczny 2, Mucha 1, Kostro 3, Lewczyk, Stempin. Kary: 6 min. Trener Bartłomiej JASZKA.
STAL: Witkowski, Królikowski - Stefani 4/1, Segal 1, Głuszczenko 1, Kotliński 6/4, Tokarz, Wąsowski, Przybylski 5, Sanek, Kasai 1, Tarasewicz 3, Wałyncew 4/3, Janus, Mrozowicz, Sikora 1. Kary: 4 min. Trener Robert LIS.
GRUPA SPADKOWA
◼ Zepter KPR Legionowo - Corotop Gwardia Opole 28:24 (13:9)
LEGIONOWO: Cincadze, Liljestrand - Kosmala 3/2, Matuszak 5, Chabior 7, Ciok, Wołowiec 6, Słupski 2, Jelen 1, Wiaderny 2, Laskowski, Petryczenko 2, Stawicki, Lewandowski. Kary: 8 min. Trener Tomasz STRZĄBAŁA.
GWARDIA: Balcerek, Sowiak - Wojdan 4, Kamiński 4, Zarzycki 1, Janikowski 8, Protsiuk 2, Milewski 2, Pelidija 1, Rugała 2, Wrzesiński, Wilisowski, Aksamit. Kary: 10 min. Trener Bartosz JURECKI.
MKS Piotrkowianin - KS Lotto Puławy poniedziałek, 18.00
|
9. Legionowo |
28 |
42 |
796:776 |
|
10. Gwardia |
28 |
36 |
794:839 |
|
11. Piotrkowianin |
27 |
13 |
714:878 |
|
12. Puławy |
27 |
13 |
774:986 |
|
13. Zagłębie |
28 |
11 |
778:938 |
12-13 - spadek, 11 - baraż z wicemistrzem Ligi Centralnej
Marek Hajkowski
